To już pięć lat moi mili – urodziny Donnera!

Pięć lat z psem o dumnym imieniu Donner. Pięć lat ciężkiej pracy, realizowania marzeń i życia z owczarkiem. Bardzo niezależnym owczarkiem. Najlepsze świadome pięć lat życia z psem, podczas których zrobiliśmy wiele wspaniałych rzeczy! Pomiędzy 2013 a 2015 rokiem zrobiliśmy trzy stopnie kursu posłuszeństwa, oraz szkolenie z obrony. Na wiosnę  2015 roku wystartowaliśmy pierwszy raz w dogtrekkingu, by już na jesieni dwukrotnie stanąć na podium (1 , 2). Tego samego roku zrobiliśmy kurs agility i wzięliśmy udział w seminarium z frisbee oraz weekendowym treningu z posłuszeństwa, tropu i obrony. W 2015 roku ukończyliśmy również kurs trenerski w Canid. Już na wiosnę Czytaj dalej …

To miasto potrzebuje nowego bohatera.

W ostatnim czasie ulubionym zajęciem Elki jest monitorowanie osiedla. Czy to przez okno balkonowe, czy z parapetu w naszej sypialni. Nadszedł okres zimowych cieczek i na naszym osiedlu pod klatką danej suczki koczują hordy psów, które chadzają sobie samopas po mieście, bo mimo że zgodnie z wymaganiami rady miasta Grójec pies powinien być na smyczy i w kagańcu, pomimo tego, że Grójec jakieś 600 lat temu dostał prawa miejskie codziennie mam wrażenie, że dla niektórzy usilnie starają się, by dalej była to wieś. Chociażby patrząc na to, że PRL ze sklepów nie wyszedł, a posesje zazwyczaj są otworzone, by podwórzowe większe i Czytaj dalej …

Historia o psie wiatrem czesanym.

Jak co roku powraca dyskusja psich kurtek i tego po jakiego grzyba Donnerowi kurtka. Wszak to owczarek, kudłacz jakich mało, pies przystosowany do trudnych warunków. Po co mu kurtka? Jak wielokrotnie pisałam Donner marznie. Marznie odkąd pamiętam. Marznie i się przeziębia. Czy to nawracające zapalenie pęcherza, czy przeziębione gardło, czy ogólne przeziębienie i gorączka. Z roku na rok zawsze. Inne psy się bawią, pracują na śniegu a Donner stoi przebiera łapkami i trzęsie się z zimna. Kiedy proponuję mu wyjście na poranny spacer patrzy na mnie z odrazą: „Pogrzało Cię!? Ja wytrzymam do wiosny!” W końcu wyciągam go na spacer, Czytaj dalej …