31Mar

Jest tak paskudnie, że nawet nie chce mi się nic napisać. Myślałam, że w tym tygodniu wyczeszę Donnera, rozstawię tor do agility i zacznę chodzić po pracy na dłuuugie spacery. Oczywiście wszystko jest na opak, bo ciągle leje. Więc dzisiaj krótki wpis, a raczej wierszyk, który napisałam kiedyś Budzikowi,...

Czytaj więcej
7Mar

– Ładny samochód, taki czerwony. – Nazywa się Don-mobil. – Ha, no tak! Pewnie inna kobieta kupiłaby go pod buty i torebę. Ale Ty pewnie kupiłaś pod dodatki psa. – No tak, pasuje do niego [w domysle: do chustki, obroży, szelek smyczy, ect.]. Teraz tylko zostaje dokupić naklejkę owczarka,...

Czytaj więcej
16Lut

Krótki komiks narysowany wiele lat temu na wspólnych wakacjach z Budzikiem. Budzik wszędzie chodził ze swoim ukochanym, pomarańczowym, piszczącym jeżykiem (takim samym który doprowadził go do operacji żołądka). Wracając ze spaceru siadł na skarpie i z wielką tęsknotą spojrzał na zachodzące Słońce, po czym głośno westchnął i popiszczał sobie...

Czytaj więcej