E-Pies – naturalne gryzaki dla Twojej pociechy [test]

Produkt: Naturalne gryzaki E-Pies
Tester: Donner, Elza
Recenzent: Zamerdani.pl
Dla: Top for Dog 2016

Kto z nas nie lubi dawać smakołyków swojemu psu? Chyba nie ma takiej osoby, warto więc zadbać o to, by psie przekąski nie tylko smakowały psu, ale też były zdrowe. Kolejnym produktem, który testujemy w ramach Top for Dogs są Suszki od E-Pies.

Wszelkiego rodzaju smaczki, ciasteczka czy wyroby przypominające kości, pełne są kolorowych barwników i konserwantów, a ich podstawą w składzie są zboża lub ryż, wiele do życzenia pozostawia też sposób ich produkcji. Może więc są i ładne, może i smaczne, ale za dużo na raz ich psu nie podamy, a ich nadmiar bardzo szybko spowoduje roztycie się naszego pupila. Alternatywą dla takich przekąsek są naturalne przysmaki, w których specjalizuje się właśnie E-Pies. Ktoś kiedyś napisał, że testowanie naturalnych suszonych przysmaków jest nudne, bo zawsze jest to to samo. Może to i prawda. Suszone ucho, zawsze pozostanie suszonym uchem, ale chyba właśnie w tej prostocie tkwi cały urok. Co więc wyróżnia suszki od E-pies od innych suszonych smakołyków z pierwszego lepszego zoologicznego? Przede wszystkim asortyment i różnorodność produktów, a do tego wysoka jakość, porządne zapakowanie dzięki czemu dostajemy dobrej jakości, nie zwietrzały i chrupiący towar, na dodatek w dobrej cenie! My przez miesiąc mieliśmy suszkowe królestwo i choć nie wszystkie przekąski udało mi się sfotografować, w szczególności kiedy pojawiła się Elza, która absolutnie zakochała się w takich rzeczach, mam nadzieję, że ta recenzja pokaże Wam, że te produkty nie bez przyczyny zostały wyróżnione na zeszłorocznej gali Top For Dog 2015 i zasługują na to również w tym roku.

SONY DSC

Poza popularnymi tchawicami, uszami czy żwaczami E-Pies proponuje nam bardzo szeroką gamę przysmaków: małych i dużych, twardszych i bardziej miękkich, tak, że każdy właściciel dobierze coś dla swojego psa, bo wybór mamy olbrzymi! Od wieprzowiny, przez wołowinę, baraninę, królika, dziczyznę na koninie kończąc.

Każdy produkt jest oddzielnie zapakowany w woreczek pozbawiony dostępu powietrza, dzięki temu suszki przez długi czas możemy bezpiecznie przechowywać bez obawy o zepsucie. Wygodne w użyciu, bez problemu można zabrać na spacer, lub wycieczkę w góry. Świetnie też sprawdzą się jako zabijacz czasu, kiedy zostawimy psa samego w domu. Wprawdzie Donner pochłania je w kilkadziesiąt sekund (wyjątek stanowiła noga sarny, która zajęła mu dużo więcej czasu) o tyle Elza potrafi mamleć niektóre rarytasy nawet kilka dni (tyle męczyła się ze żwaczem).

SONY DSC

Cóż można powiedzieć o składzie? Nie wiele, bo to suszone mięso, lub narząd. Więc czego chcieć więcej? Nie ma chyba lepszej, zdrowszej i bardziej naturalnej przekąski.

Co o swoich przekąskach pisze producent? Wybrałam dwa moim zdaniem najciekawsze dla mnie produkty, bo gdyby chcieć opisywać wszystkie recenzja miałaby kilkanaście strona, a to chyba nie o to chodzi, by zalać Was tekstem, więc wybierzmy to co jest najciekawsze dla mnie, choć inne przekąski nie są gorsze.

Noga Sarny – długość ok. 35cm

Bardzo fajny i dobrze wysuszony gryzak, rzadko spotykany w sklepach. Gryzaki z sarniny charakteryzują się wyjątkowym, ale mniej intensywnym zapachem. Państwa pieski na pewno wyczują ten przysmak z daleka…..

BARDZO TWARDY GRYZAK

Produkt 100% naturalny, wyprodukowany w Polsce.

SONY DSC

Śledź Bałtycki Suszony długość  20-22cm

Wyjątkowy rarytas dla psa i kota. Dobrze wysuszony śledź jest bardzo wyszukanym gryzakiem i rzadko spotykanym na polskim rynku. Wyjątkowy zapach i smak sprawi, że wasze czworonożne pociechy  zrobią wszystko, żeby go dostać.

Suszone ryby charakteryzują się wysoka zawartością białka.

PRODUKT POLSKI -100% NATURALNY

A co pies powie na takie rarytasy? Donner jest nimi zachwycony. Absolutnie jego serce podbił śledź bałtycki, którym to był przekupywany przez fotografów podczas sesji poślubnej. I choć ten suszek niemiłosiernie śmierdzi (w końcu to ryba), pies zakochał się w nim na potęgę i wierzcie mi, nigdy nie widziałam, by mój pies pożądał czegoś tak mocno, jak tych ryb. Zanim je dostał, sam z siebie wykonał cały arsenał sztuczek, byle mu tylko dać rybę. Bo prawda jest taka, że Donner kocha wszystko to, co jest z rybami, czy to karma, czy to przekąska, czy przysmaki – ryby muszą być. Także tym suszkiem E-pies trafił prosto w psie serduszko aczkolwiek pozostałe suszki, pies chrupał z porównywalną przyjemnością.

SONY DSCMnie i M. najbardziej intrygowała noga sarny. I z tym smakołykiem Donner miał najwięcej zabawy, co mnie bardzo cieszy, bo w końcu znalazłam coś co zajęło go na dłużej niż kilkadziesiąt sekund. Najpierw pies chodził po domu z nogą w zębach, zupełnie jak Papaj z fajką. Nie jadł jej, tylko ją nosił i pokazywał wszystkim, że ma. Później zaczął ją smakować. Bardzo delikatnie sprawdzał ją językiem, a potem mlaskał niczym wytrawny smakosz wina. Ostatecznie kiedy nacieszył się tym niesamowitym przysmakiem, zjadł – a raczej zeżarł ją bez skrupułów. Zostawiając na podłodze kilka drobnych ścinków kości, które musiałam pozbierać, bo okazały się dość ostre i gdyby pies postanowił je zjeść mogłoby się to nie najlepiej skończyć.

 

Dla Elzy zaś przysmaki posłużyły do oswajania z klatką, oraz do zajęcia psa, kiedy wychodziliśmy do pracy i mała musiała klatkować. Na początku dawaliśmy jej suszone jelita, bo były małe i drobne, w sam raz dla kilkutygodniowego szczeniaka, jednak szybko przekonaliśmy się, że suszone ścięgna, skóry, tchawica, a nawet żwacze nie stanowią dla niej większego problemu.

SONY DSCCzy warto kupować takie produkty? Zdecydowanie tak! Ci, co dbają o zdrowie i linię swojego psa, Ci co przywiązują uwagę do tego, co mu podają, oraz Ci, co lubią psie ciekawostki będą zachwyceni suszkami od E-Pies. Bo te suszki są dowodem na to, że można połączyć smak przekąski, ze zdrowym i naturalnym produktem, a dobrze wykorzystany podczas treningu smaczek dołoży nam jeszcze aspekty: pożyteczny. Także zdrowe, pyszne i pożyteczne – to trzy wartości, którymi charakteryzują się suszki od E-Pies, a przy tym są dostępne w całkiem przyzwoitej cenie.

 

Nie będę rozwodziła się o zainteresowaniu psów każdym z produktów, bo wszystkie były bardzo chętnie pochłaniane. Jedynym mankamentem do którego mogę się przyczepić, było to, że niektóre z czasem (po otworzeniu) zaczęły trochę śmierdzieć … padliną. Stąd moja sugestia by nie kupować dużo na zapas, lub inaczej: po otworzeniu przechowywać w szczelnie zamkniętych opakowaniach. Ja popełniłam ten błąd, że otworzyłam wszystkie na raz by porobić zdjęcia. Poza tym suszki od E-pies to najlepsze przekąski dla psa!

SONY DSC

(Visited 626 times, 1 visits today)