12Cze

Maced-mania [Top for Dog]

Produkt: Produkty Maced
Tester: Elza & Donner
Recenzent: Zamerdani.pl
Dla: Top for Dog 2017

Tym razem w ramach Top For Dog testujemy dla Was produkty Polskiej firmy Maced. Polskie produkty, mają u mnie zawsze specjalne względy więc z wielką uwagą przyjrzę się tym wyrobom i zobaczymy czy produkt Polski może śmiało konkurować z zagranicznymi.

Tyyyle radości

Do testów zgłosiłam się po suszone elementy potoczne zwane suszkami, jako że naturalne gryzaki w każdym domu w którym mieszka pies, zawsze powinny się znaleźć, niemal jak kawałek czekolady. Tak więc i u nas, zawsze jest schowanych kilka suszków na „czarną godzinę”, kiedy będziemy musieli wyjść gdzieś bez psów, by nie było im smutno lub w przypadku brzydkiej pogody nie będą miały wystarczającej ilości ruchu, a trzeba będzie je czymś zająć.

Naturalne suszone produkty są wtedy jak znalazł. Nie zawierają sztucznych dodatków, chemii i tego wszystkiego czego świadomy opiekun psa się wystrzega. Ponieważ są to w 100% suszone elementy pochodzenia zwierzęcego. Psy chętnie je żują i chrupią oddając się temu zajęciu bez pamięci, raz dlatego że są smaczne, dwa że niemiłosiernie śmierdzą, przez co psy je kochają.

Wielokrotnie testowałam już suszki różnych polskich firm i mogę stwierdzić jedno – wszystkie stoją na porównywalnym wysokim poziomie.

Tak i produkty Macedu wpisują się idealnie w oczekiwania wobec produktów tego typu. Popakowane są w opakowania po kilka sztuk, w wyniku czego, póki są zamknięte ich zapach nie roznosi się po domu. Niestety zdecydowaną wadą opakowań jest brak zapięcia strunowego. Nie każdy podaje wszystkie suszki na raz, ja dozuję po jednej dwie sztuki dziennie, w efekcie czego otworzony worek intensywnie pachnie upchnięty w szafce. Psy są gotowe nocować pod szafką, by tylko dobrać się do smaczka, a mąż najchętniej wyrzuciłby mnie z domu razem z tymi produktami, ale póki co jeszcze mamy gdzie spać.

Zanim przejdę do oceny produktów, warto zaznaczyć jeszcze że firma Maced posada wdrożony i zcertyfikowany system BRC – międzynarodowy standard bezpieczeństwa żywności, który został opracowany w 1998 roku przez British Retail Consortium (Wielka Brytania). Jest to zbiór zaleceń i wytycznych dla firm działających w sektorze przemysłu spożywczego. Uzyskanie przez firmę certyfikatu BRC dla całej marki produktów lub dla konkretnego produktu marki to gwarancja, że dany produkt pomyślnie przeszedł specjalistyczne testy i inspekcje, jest wysokiej jakości i bezpieczny dla konsumentów. Tak wiem – nikomu poza mną nic to nie mówi. Nie będę opowiadała Wam o tym standardzie i jego wymogach jednak mogę Wam potwierdzić, że faktycznie posiadają aktualny certyfikat, który można zweryfikować w bazie BRC – nie jest to tylko wzmianka na stornie, jak w przypadku niektórych firm, gdzie certyfikat od lat nie jest odnawiany, ale dla lepszego marketingu, firmy się nim chwalą. Wprawdzie audyt w firmie Maced zostało oceniony jedynie na ocenę C – nie jest to zabójczy wynik, jednak z mojego doświadczenia i wiedzy, bo pracuję z tym standardem na co dzień sam fakt wdrożenia tego systemu i mimo wszystko sukces jakim jest uzyskanie certyfikatu jest dla firmy i produktów jak najbardziej na plus.

Same suszki są dobrej jakości, intensywnie pachną, nie są zbyt tłuste, co w niektórych produktach tego typu się zdarza, a dla mnie nie jest zbyt przyjemne, kiedy po podaniu suszka nie mogę domyć dłoni.

Zdecydowaną zaletą jest jednak to, że Maceda kupimy w większości sklepów zoologicznych. Więc jak ktoś jest zakochany w tych produktach nie będzie miał problemu by je zdobyć, bo można je kupić bez problemu w wielu miejscach, a chyba i w jakiejś sieci handlowej na stoisku dla zwierząt je widziałam. Dzięki czemu możemy mieć ulubione przekąski od ręki, bez oczekiwania na kuriera. I chyba dzięki tej dostępności firma Maced jest obecnie jedną z najbardziej rozpoznawalnych firm oferujących suszki.

Psy karmione smakołykami od Maced bardzo chętnie je jadły, tak chętnie, że nagryzły mi opakowania podczas robienia zdjęć produktów, dobrze, że dostaliśmy spory zapas, bo ciężko było psom powstrzymać się od pożarcia smaczków podczas sesji. Także mogę polecić je każdemu jako przekąskę na zabicie czasu dla psa.

Do testów dostaliśmy:

y Żwacze wołowe – lepsze trawienie – 100% suszone żołądki wołowe

y Płuca wołowe – 100% suszone płuca wołowe

y Gryzak wołowy – 100% skóra wołowa

y Mini żeberka – porcja radości – 100% suszona tchawica wołowa

y Spaghetti – 100% suszone jelita wieprzowe

Po za suszkami niejako w gratisie dostałam także dwa inne produkty od firmy Maced. Jednym z nich były przysmaki dla małego psa „Junior MIX” .

Na co dzień unikam produktów tego typu ze względu na skład produktu (zboża i produkty pochodzenia roślinnego, mięso i produkty pochodzenia zwierzęcego, oleje i tłuszcze, ryby i pochodne + stabilizator). Jednak na potrzeby Top For Dog podałam psom te produkt, wychodząc z założenia, że sama kilka razy do roku jem chipsy lub żelki.

Tak jak wspomniałam skład nie jest zbyt dobry – jak w większości produktów tego typu. Jako nagrody trenerki produkt nadaje się całkiem nieźle – jest mały, chętnie jedzony przez psy, nie brudzi rąk i saszetki treningowej, myślę, że jako urozmaicenie nagrody podczas treningu, produkt może się całkiem fajnie sprawdzić, szczególnie u psów, które potrzebują smaczków na trening, bo nie chętnie pracują za karmę.

Ostatnim produktem jest Dentic – gryzak służący do oczyszczania zębów. Skład jak w przypadku smaczków jest typowy dla tego typu przekąsek: mięso i produkty pochodzenia zwierzęcego, produkty pochodzenia roślinnego, zboża, ekstrakty białka roślinnego, minerały + stabilizatory, regulatory kwasowości, konserwanty.

Jest to paluszek o przekroju gwiazdki, który podczas żucia ma oczyszczać zęby naszych pupili. Niestety nie dane było mi sprawdzić jego działania, gdyż do testów dostaliśmy jedną paczkę na dwa psy, czyli dokładnie cztery sztuki. W paszczy Donnera Dentatic zniknął chyba nawet bez gryzienia, Ela poradziła sobie z nim wcale nie gorzej. Także dla dużych, łakomych psów, na pewno nie sprawdzi się jako gryzak na czyszczenie zębów, bo psy mogą go zjeść niemal bez gryzienia. Może małe pieski zajmie na dłużej i faktycznie spełni swoje zadanie – tego nie wiem, mam duże psy. Choć do oczyszczania zębów wybrałabym produkt twardszy – ścierający potencjalną płytkę nazębną.

Co by jednak nie mówić, suszki od Maced mnie kupiły i na pewno jeszcze nie raz do nich powrócimy! A Wy znacie te produkty? Co o nich sądzicie?