O mnie

Od dziecka pasjonowały mnie psy, ich zachowania i praca z nimi. Przez wiele lat swoją wiedzę opierałam tylko o własne doświadczenia i różne szkolenia lepsze lub gorsze, które miały za zadanie wyszkolić moje psy i mnie. Mimo to postanowiłam podzielić się swoim, na chwilę obecną piętnastoletnim, doświadczeniem z życia z owczarkiem, a od niedawna również z mixem ON-ka i teriera (choć bardziej terierem). Nie jest to jakiś pokaźny dorobek, obecnie miałam dopiero trzy własne psy i choć od małego „wychowywałam i szkoliłam” w swoim dziecięcym mniemaniu, wszystkie psy u rodziny na wsi, a i psom znajomych się nie upiekło; moja wiedza w tej dziedzinie, jak i wszystkich pokrewnych związanych z psami opierała się na własnych doświadczeniach i metodzie prób i błędów. Nie były one książkowe, mogły być sprzeczne z publicznie głoszonymi zasadami wychowania psa lub nawet w opinii niektórych idiotycznymi wywodami niemającymi nic wspólnego z rzeczywistość. Jednak wraz z poszerzaniem mojej wiedzy i doświadczeniami, poglądy na stronach bloga zmieniały się. Doświadczenia różnych szkół i rad ekspertów pozwoliły mi poznać wiele technik szkoleniowych zarówno metod awersyjnych, jak i pozytywnych, dzięki czemu mogłam świadomie i kompleksowo wyrobić sobie poglądy na pracę z psami. Mimo to wszystkie wpisy w dalszym ciągu są to tylko moje przemyślenia i doświadczenia. Blog nie jest blogiem szkoleniowym – na szkolenia zapraszam na plac do siebie lub przyjaciół z Canid, tutaj znajdziecie jedynie przemyślenia opiekuna psa – takiego jak Wy. Jeśli komuś się przydadzą, to bardzo się cieszę, jeśli nie lub uzna je za bezsensowne – należy potraktować to jako marnej jakości opowiadania science-fiction.

Od 2015 postanowiłam zrealizować swoje marzenia i choć ciągle popełniam mnóstwo błędów w wychowaniu własnego psa, ucząc się dzień za dniem, na chwilę obecną mogę Wam się pochwalić, że jestem trenerem Canid i prowadzę warszawski oddział Centrum Kynologicznego CANID, a dzięki uczestnictwu w licznych warsztatach i seminariach mogę ciągle rozwijać moją wiedzę dążąc do spełnienia dziecięcych marzeń, czyli pracy z psami.

Moje doświadczenie w pracy z psami:

Jestem opiekunką owczarków od 2002 roku (Budzika, Donnera i Elzy). Od tego czasu nieustannie pracuję ze swoimi psami, psami znajomych, rodziny i osób, które proszą mnie o pomoc lub radę. Swoją wiedzę opieram o własne doświadczenia oraz liczne kursy, szkolenia i seminaria, które pozwoliły mi poznać wiele różnych metod szkoleniowych pomocnych w pracy z psami.

Szkolenia, kursy, seminaria, warsztaty i psie imprezy podczas których zdobywałam wiedzę i doświadczenie:

  • PT I Szkoła psów Boss – Budzik (2003)
  • IPO Szkoła psów Boss – Budzik (2004)
  • Posłuszeństwo Praktyczne I stopień Szkoła psów AS – Donner (2013)
  • Posłuszeństwo Praktyczne II stopień Szkoła psów AS – Donner (2014)
  • Szkolenie z obrony Szkoła psów AS – Donner (2014)
  • Posłuszeństwo Praktyczne III stopień Szkoła psów AS – Donner (2014)
  • II-gi Lubelski Dogtrekking „Łapa na Szlaku” -Donner (2015)
  • Seminarium Frisbee z Paulą Gumińską organizowany przez Szkołę Active-Dog – Donner (2015)
  • Kurs Agility w Psiotelik Lublin – Donner (2015)
  • Weekendowy trening z posłuszeństwa, tropu i obrony z Agnieszką Filar organizowany przez: Grupa Szkoleniowa Psów Lublin – Donner (2015)
  • III-ci Lubelski Dogtrekking „Łapa na Szlaku” (3cie miejsce) – Donner (2015)
  • Trener psów w Canid – Donner (2015)
  • Andrzejkowy Dogtrekking „Mazowiecka Liga Dogtrekkingu” (3-cie miejsce) – Donner (2015)
  • Warsztaty z Canicrossu z Rafałem Śmiałkowskim – Donner (2016)
  • Klasy Komunikacji u psów organizowane przez Talking Dogs – Donner (2016)
  • IV-ty Lubelski Dogtrekking „Łapa na Szlaku” – Donner (2016)
  • Pozytywne metody szkolenia z Nikola Koubková – Elza i Donner (2016)
  • Kurs Instruktor szkolenia psów w Canid – Donner (2017)
    • Jednodniowe warsztaty z ratownictwa z Joanną Pulit – Elza (2017)
    • Jednodniowe warsztaty z obedience z Magdaleną Łęczycką – Donner (2017)
    • Jednodniowe warsztaty z agility z Tomaszem Jakubowskim – Elza (2017)
  • VIII Lubelski Dogtrekking Łapa na szklaku – Donner (2017)
  • Hard Dog Race Base Poland – Elza (2017)
  • Warsztaty fotografii psów Canid – „Pies w kadrze” -Elza, Donner (2017)

Dodatkowe działania:

  • Porady wychowawcze i podstawowe zasady pracy z psem: telefoniczne, mailowe i na żywo (oficjalnie jako trener od końca 2015 roku, nieoficjalnie od 2005r)
  • Bloger Zamerdani (od końca 2014)
  • Tester i recenzent produktów Top for Dog (2015), (2016), (2017)
  • Udział w Gali Top for Dog (2015) i (2016)
  • Redaktor Dog&Sport (od 2016)
  • Prowadzenie warszawskiego oddziału Centrum Kynologicznego CANID (od końca 2016)
  • Projekt Prezent – akcja blogerska – świąteczna zbiórka na potrzebujące psy (2015, 2016)
  • Udział w kampanii społeczej oranizowanej przez Fundację Towarzystwo Weterynaryjne „Włącz sumienie” (2017)
  • Udział w kampanii społeczej oranizowanej przez Fundację Towarzystwo Weterynaryjne „STOP drapaniu” (2017)
  • Patronat medialny Hard Dog Race Base Poland (2017)
  • Belcando Blogger Day (2017)

Plany:

  • Rozwój warszawskiego oddziału Centrum Kynologicznego CANID
  • Warsztat Behawiorysty Canid 
  • Seminarium / warszaty z obiedience lub rally-o (Donner & Elza)
  • Seminarium / warszaty z agility (Donner & Elza)
  • Seminarium / warszaty z frisbee (Donner & Elza)
  • Dogtrekkingi

SONY DSC

Zamerdani jest to blog o moim życiu z owczarkiem, o naszej codzienności, przygodach, problemach i spostrzeżeniach. Dlaczego zamerdani? Merdanie jest najbardziej rozpoznawalnym znakiem w psiej mowie świadczącym o radości psa. Zamerdnaie – w moim psim słowniku świadczy o tym, że Donner bardzo mocno się czymś zainteresował. Dodatkowo zamerdanie może być kojarzone z zaprzyjaźnieniem się dwóch psów, które obwąchując się, radośnie machają ogonkami. Ale najważniejsze: zamerdani brzmi bardzo podobnie do zakochani. A ja jestem zakochana w Donnerze i wierzę, że każdy pies jest zamerdany (czyt. zakochany) w swoim właścicielu.

Więcej o moich zwierzętach przeczytacie tutaj:

UWAGA zanim przystąpisz do czytania bloga: Mam dość specyficzne poczucie humoru, stosuję dużo ironii (zazwyczaj autoironii) oraz przenośni – nie odbieraj wpisów dosłownie i osobiście! Są to moje indywidualne przemyślenia i nie musisz się z nimi zgadzać, dlatego przed rozpoczęciem czytania wpisów skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą, gdyż każdy wpis niewłaściwie zrozumiany grozi utratą zdrowia lub życia. Niewskazane dla osób o słabej psychice, niedowartościowanych i z problemami emocjonalnymi. Substancja czynna: obiektywne postrzeganie świata i osobiste przemyślenia. Czytane w nadmiarze mogą powodować frustrację i chęć hejtu. Czytasz na własną odpowiedzialność! Wszelkie podobieństwo do osób i zdarzeń jest niezamierzone i przypadkowe.
  • Ewa

    Gratuluję ukończenia kursu (byłam na nim w 2012) 🙂
    I mała poprawka: tropienie ratownicze a tropienie użytkowe to dwa różne pojęcia i style. Psy ratownicze używają górnego wiatru, i oznaczają jak największą liczbę żywych osób na danym obszarze.
    W tropieniu użytkowym pies idzie po śladzie i pracuje nosem przy ziemi 🙂
    http://podopieczni.blogspot.com

    • Dzięki – z tym tropem miałam na myśli trop inny niż sportowy np.: do IPO, taki który można wykorzystać w praktyce bez specjalnego deptania 😉

  • Zaneta

    Nie mam nic wspolnego z owczarkami niemieckimi procz dwoch, ktore moim zdaniem nie byly zbytnio przyjazne i sympatyczne 🙂 pierwszy ugryzl mnie w zadek jak bylam u cioci 🙂 ona ogolnie byla narwana nigdy nikogo nie wpuszczala do domu i ogolnie chyba nie pozwalala nikomu sie przemieszczac po mieszkaniu wiec mi sie oberwalo mialam moze z 10 lat? drugiego owczarka ma moja kolezanka, ogolnie ona jest super, nic nam nie zrobila ale jej wyraz pyska jest przerazajacy 🙂 🙂 serio normalnie ma mord na pysku, choc pewnie to jej usmiech 🙂 nie wiem hahaha ale lubie u Ciebie bywac i pewnie bede czestym gosciem na wlasna odpowiedzialnosc 🙂 hihihi
    My mamy obecnie 9 miesiecznego owczarka australijskiego 🙂

    • Oziki są słodkie, ale moje serce bije dla ONków, chyba dlatego, że ugryzł mnie takij jak była dziciakiem i zaraził mnie onko-miłością 😛 Zapraszam, mam nadzieję, że będzie Ci się miło czytało! 🙂