15Lis

Naturea – testy psiej karmy

Po zakończeniu problemów żołądkowych mogliśmy rozpocząć testy karmy Naturea. Powiem Wam szczerze, że cud uratował tą karmę, abym nie obwiniła jej o zatrucie psa, bo tylko moje lenistwo i odłożenie robienia zdjęć na drugi dzień spowodowało, że zatrucie Donnera nie zbiegło się w czasie z rozpoczęciem testów. Bo gdyby zatrucie pojawiło się po podaniu karmy, nawet gdyby te dwie sprawy nie miały ze sobą nic wspólnego, w życiu mój pies by jej więcej nawet nie powąchał – na wszelki wypadek. Ale na szczęście karma została oszczędzona i przetestowana kiedy brzuszek psa był już całkiem zdrowy i szczęśliwy oraz bardzo spragniony jedzenia!

SONY DSC

Zapowiada się wielka wyżerka

SONY DSC

Która chrupka najbardziej Wam odpowiada?

Na początek rozpoczęliśmy od próbek karm różnych smaków. Co mogę Wam powiedzieć? Chrupki są wspaniałe, z takiego rodzaju który uwielbiam. Drobne, nie kruszące się, o ciemnym jednolitym kolorze i błyszczącej powierzchni. Mają dużą zawartość tłuszczy ponieważ na kartce zostały tłuste plamki. Mnie to cieszy, bo nie muszę myśleć o dodawaniu tranu czy innych specyfików by zachować sierść Donnera w idealnej formie. Ale to tylko jeśli chodzi o porównanie chrupek różnych smaków, ponieważ same testy dotyczyły: Adult Lamb.

SONY DSC

Naturea Adult Salmon

SONY DSC

Naturea Adult Chicken

SONY DSC

Naturea Puppy Chicken

SONY DSC

Naturea Adult Lamb

Karmy (łącznie z próbkami) starczyło nam na 6 dni nieznoszę takich testów, bo nic nie można powiedzieć o karmie. Gdybym wiedziała ile karmy przyjdzie nie zdecydowałabym się na testy, bo ani nie ma jej na tyle by przetestować ją dłużej i powiedzieć czy szkodzi psu, czy wpływa pozytywnie. Tym bardziej nie ma nawet odpowiedniej ilości by stopniowo wprowadzić ja do diety… Może dla yorka starczy na miesiąc, ale dla 40kg psa jest to śmieszna ilość… Także „testujemy” –  z doświadczenia jeśli pojawia się coś niepokojącego u Donnera to wychodzi na trzeci dzień (np. nieprzyjemny zapach z pyska) i albo to przechodzi po około siedmiu dniach, kiedy żołądek się przyzwyczai, albo jest to niepożądany efekt karmy, także 6 dni powinno już co nieco powiedzieć.

SONY DSC

Składniki: Świeża jagnięcina bez kości (21%), odwodnione mięso jagnięce (17%), brązowy ryż, oczyszczony tłuszcz z kurczaka, hydrolizowana wątróbka jagnięca (3%), drożdże piwne, ziemniaki, glukozamina, siarczan chondroityny, jabłka, marchewki, dynia, szpinak, jeżyny, wodorosty, MOS*, FOS*, ekstrakt z yuki Shidigera, oregano, rozmaryn, pietruszka, szałwia.

*FOS – fruktooligosacharydy – włókna stymulujące układ odpornościowy i trawienny, zwalczają także szkodliwe bakterie i wspomagają wchłanianie składników odżywczych.
MOS –mannooligosacharydy – wspomagają mechanizmy obronne organizmu.

Skład analityczny: Surowe białko 28%, surowy tłuszcz 17%, surowe włókno 2,5%, wilgotność 8%, węglowodany 33%, surowy popiół 7%, energia metaboliczna 3960kcal/kg, wapno 1,5%, fosfor 1%.
Co spowodowało, że ta karma mnie urzekła? Jest wolna od GMO, brak w niej kukurydzy, brak zbóż (jeszcze bym się tego ryżu pozbyła, ale jestem w stanie go zaakceptować), brak soi, brak glutenu. Normalnie sama bym ją mogła zacząć jeść.

SONY DSC

Dawkowanie jest zbliżone do większości karm, trochę większe niż karmy podobnej klasy, które już testowałam, ale nam to nie przeszkadza, bo ze względu na dużą aktywność Donnera, zawsze musiałam trochę podnosić dawkowanie.
Pies nie jadł karmy – on ją pochłaniał. Pachniała przyjemnie i delikatnie – typową psią karmą, ale nie był to ten specyficzny nieprzyjemny zapach. Powiedziałbym, że swoisty charakterystyczny dla karmy, ale nie drażniący. Pies podczas jedzenia tej karmy (2x dziennie po 200g) czuł się dobrze. Nie chodził i nie szukał jedzenia w między czasie, nie pojawił się łupież ani alergie (drapanie się lub czerwone oczy). Nie śmierdziało też mu z pyska, co bardzo sobie cenię. Drobne chrupki z powodzeniem także nadawały się do treningów i skarmiania psa na spacerach. Jestem bardzo zadowolona z tej karmy i jest to kolejna karma pod którą możemy przybić naszą łapkę z podpisem: polecamy!

SONY DSC

Ale to nie wszystko! W paczce były także biszkopty, a raczej: Mieszanka paszowa uzupełniająca dla psów. Pierwszy raz spotykam się z poprawnym nazewnictwem zgodnym z ustawodawstwem. Ogólnie nie jestem zwolenniczką psich ciastek, bo uważam je za trochę nie praktyczne. Ani karmić tym psa, ciężko też stosować je jako nagrody treningowe ze względu na to że się kruszą przy łamaniu, a same w sobie są zbyt duże, ale wiem że wielu właścicieli psów uwielbia takie rzeczy lubiąc dać jakąś słodkość psiakowi.

SONY DSC

Skład: Skrobia ziemniaczana, masło roślinne, jaja, miód jogurt i orzecha włoskiego* (przepisane dosłownie z opakowania)

Zapach ciasteczek jednoznacznie kojarzy mi się z majonezem. Oczywiście spróbowałam ich sama i niezbyt mi smakowały, ale mają przede wszystkim smakować psu. A psu smakowały. Wprawdzie nie powiem, żeby dał się za nie zabić, ale jadł je chętnie i chętnie za nie pracował.

SONY DSC

Już przez opakowanie widać, że ciastka łatwo się kruszą. Ogólnie psu smakowały, stosowałam je jako ‘super nagrodę’ podczas treningów no ale były trochę nie praktyczne przynajmniej dla mnie. Ale myślę, że jako smakołyk czy przekąska dla psiaka sprawdzą się idealnie. Trzeba tylko uważać by nie dawać ich zbyt dużo (szczególnie małym psom) kiedy dba się o odpowiednie dawkowanie karmy i żywnie.

  • Ola

    Skład całkiem całkiem, chociaż mięsą mogłoby być jednak więcej :). My na razie jesteśmy na Wolf of Wilderness, ale podejrzewam że wrócę do Totw który u mojego był najlepiej przyswajalny :).

    • Muszę kiedyś spróbować ToTW bo tylko o nim słysze same pozytywy a nie miałam styczności 🙂

  • Aleksandra

    U mnie Naturea jest pochłaniana bardzo chętnie i ze smakiem: żadnych zarzutów do niej nie mam. Skłąd ma moim zdaniem bardzo dobry, pełnowartościowy. Nam pasuje:)

    • Nie jest zła, ale miałam styczność z lepszymi karmami pod względem składu. Co do zainteresowania psa nie mam zastrzeżeń. Karam adekwatna do ceny, ale nie będę ukrywała, że są lepsze. 4,5/5 to moim zdaniem bardzo dobra ocena.

      • Aleksandra

        Pewnie jasne:) Każdy może mieć swoje zdanie;) Super się zgadzamy 🙂 A miałaś może tez te biszkopty która ma Naturea?

        • Tak mam nawet jeszcze. Nie przepadam za takimi przekąskami dla psa, wolę coś co mogę wykorzystać do treningu. A ciastka sa duże, nawet dla onka a przy łamaniu strasznie sie krusza. Dla mnie zupelnie nie praktyczne, a pies tez wezmie je bo wezmie ale jakos super to na nie niereaguje.