6Gru

Przepis na „poproś”

Często się zdarza, że pytacie mnie o różne aspekty z życia i wychowania psów. Na część jestem w stanie Wam odpowiedzieć, na część niestety nie. Zazwyczaj robię to w odpowiedzi na zadane pytanie, ale czasem zdarza się tak, że kilka osób pyta o to samo. Stwierdziłam więc, że czasem mogę odpowiedzieć Wam na takie pytanie w formie postu.

Jednym z takich pytań była prośba od Elżbiety o podpowiedzenie jak nauczyłam Donnera komendy poproś zwanej też susłem.

Na tę okazję nagrałam przydługi filmik (a co, trzeba się rozwijać i przełamywać jakieś swoje niechęci do nowych wyzwań, a tym zdecydowanie są wszelkiego rodzaju nagrania). Także poniżej krótki przepis jak -ja – uczyłam moje psy stójki oraz demonstracja na filmiku. Uwaga – tyle sposobów nauki ile psów i opiekunów. Znasz inny sposób – super, nie jest to jedyny właściwy przepis na tą sztuczkę. Jeśli z jakichś powodów Ci nie odpowiada – nie ucz psa w ten sposób.

Tyle słowem wstępu, a teraz do dzieła:

  1. Naucz psa prosto siadać – prosto to znaczy na całych „stopach”. Nie na tyłku, nie na pośladku, tylko równo na łapach.
  2. Kiedy pies siedzi prosto, stań za nim i delikatnie nakierowując go smaczkiem lub na początku podtrzymując za klatkę piersiową pomóż mu oderwać przednie łapy. Kiedy tylko pies poderwie łapy zaznacz zachowanie klikerem, pod warunkiem, że pies z nim pracował (jeśli nie pracował nagródź samym smaczkiem) i nagródź smaczkiem. Nagradzaj najpierw za zaufanie i próby, a później za coraz dłuższe za utrzymanie pozycji.
  3. Im pies czuje się pewniej, pomagaj mu podnieść przód coraz wyżej, tak żeby mógł się oprzeć plecami o Twoje nogi. Cały czas kontroluj „stabilność” psa – czy siedzi prosto i czy się nie chwieje.
  4. Kiedy pies już jest w stanie oprzeć się o Twoje nogi, stopniowo odsuwaj podtrzymującą klatkę piersiową rękę. Nie zapominaj o nagradzaniu psa nawet za sekundę stabilnego usiedzenia bez ręki! Stopniowo wydłużaj czas. Możesz zacząć dodawać komendę „poproś”.
  5. Jeśli pies siedzi stabilnie bez ręki, możesz delikatnie się odsuwać, by sam próbował utrzymać równowagę. Kontroluj psa by się nie wywrócił!
  6. Wydajemy komendę „poproś” i sprawdzamy reakcję psa. Staram się nie pomagać, jednak asekurujemy go dalej. Jeśli pies świadomie podrywa łapy i jest w stanie utrzymać sam pozycję, możemy dołożyć komendę „zostań” lub gest „zamrażania” i odsunąć się od psa.
  7. Kiedy pies kojarzy polecenie z zachowaniem – stajemy obok psa lub przed psem i ponownie wydajemy komendę – trochę cofamy się z poziomem trudności – tzn. nagradzamy za każdą próbę, choćby sekundę utrzymania pozycji, poderwania łap itp. i stopniowo wydłużamy czas stójki. Aby wydłużyć stójkę możemy z czasem pomóc dobie komendą „zostań” lub gestem „zamrażania”

Tadam! Cała nauka. Mnie nauczenie tej sztuczki Donnera zajęło kilka dni i jest to zdecydowanie jego ulubiona sztuczka, którą wykona zawsze, wszędzie i we wszystkim – niezależnie od humoru i otoczenia. Opisałam, Wam naukę na smaczka, choć sama w tej sztuczce nagradzałam psa tylko słowem i poczochraniem. Spowodowane było to tym, że Donner, kiedy wkręci się w zabawę staje się niedelikatny i bardzo szybki. W związku z tym bierze smaczka z cała ręka, lub w pośpiechu potrafi mi nabić guza „podskakując”, kiedy się pochylam nad nim – byle by tylko szybciej otrzymać nagrodę. Stąd w naszym przypadku obniżyłam wartość nagrody, żeby pies tak bardzo się nie nakręcał, przy czym miałam ze sobą zabawkę, by po skończonej sesji nagrodzić go nią. Jednak sposób i rodzaj nagrody, musicie dobrać już indywidualnie do swojego psiaka.

UWAGA: Nie popełnijcie mojego błędu – Budzika uczyłam od początku tej sztuczki stojąc przed nim i podnosząc do góry zabawkę lub piłkę w efekcie czego pies wstawał mi na łapach, lub podskakiwał, a nie tak miała ta sztuczka wyglądać. Potem uczyłam psa, by opierał się na moim ramieniu, niestety też u mnie to się nie sprawdziło, bo pies potem kojarzył sztuczkę jako „oprzyj się o matkę” bądź „skocz na matkę”, a nie „ustój sam”.

Co natomiast z psem, który nie umie prosto siedzieć? – To się zdarza, np. Ela. Ela nawet jak „prosto siądzie” tzn. na żadnym z pośladków to i tak siedzi bardziej na tyłku niż na łapach. W związku z czym, kiedy robi „poproś” leci na plecy, a nawet jeśli zachowa jakimś cudem równowagę, bardzo szybko zaczyna się trząść. W przypadku takich psów zamieniłabym tę sztuczkę z „poprosia na tyłku” na „poprosia – stanie na tylnych łapach”. Z doświadczenia wiem, że Eli o wiele łatwiej utrzymać równowagę, kiedy stoi na tylnych łapach, niż kiedy na nich siedzi – choć na filmie się popisuje. Ale to już wszystko zależy od Was, Waszych psów i indywidualnej oceny, na jakim suśle Wam zależy.

Do dzieła! Dajcie znać jak wychodzą susły Waszym psom i czy chcielibyście przepis na jakąś inną sztuczkę.

Wybaczcie szumy, ale to są efekty nagrywania bez mikrofonu… Kiedyś się poprawię. ; )

Ogółem: 634, dzisiaj: 19

2
Dodaj komentarz

avatar
1 Comment threads
1 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
2 Comment authors
Amelia Bartoń - zamerdani.plMiśka z Na kanapie siedzi pies Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Miśka z Na kanapie siedzi pies
Gość

Od jakiegoś czasu uczę Iggyego naprzemiennie susła i cofania. Susła uczy się zdecydowanie szybciej niż cofania, ale on sam w pewnym momencie zaczął proponować takie zachowanie, więc je tylko wyłapałam i zaczęłam nagradzać. 😉