31Mar

Jest tak paskudnie, że nawet nie chce mi się nic napisać. Myślałam, że w tym tygodniu wyczeszę Donnera, rozstawię tor do agility i zacznę chodzić po pracy na dłuuugie spacery. Oczywiście wszystko jest na opak, bo ciągle leje. Więc dzisiaj krótki wpis, a raczej wierszyk, który napisałam kiedyś Budzikowi,...

Czytaj więcej