Historia o psie wiatrem czesanym.

Jak co roku powraca dyskusja psich kurtek i tego po jakiego grzyba Donnerowi kurtka. Wszak to owczarek, kudłacz jakich mało, pies przystosowany do trudnych warunków. Po co mu kurtka? Jak wielokrotnie pisałam Donner marznie. Marznie odkąd pamiętam. Marznie i się przeziębia. Czy to nawracające zapalenie pęcherza, czy przeziębione gardło, czy ogólne przeziębienie i gorączka. Z roku na rok zawsze. Inne psy się bawią, pracują na śniegu a Donner stoi przebiera łapkami i trzęsie się z zimna. Kiedy proponuję mu wyjście na poranny spacer patrzy na mnie z odrazą: „Pogrzało Cię!? Ja wytrzymam do wiosny!” W końcu wyciągam go na spacer, Czytaj dalej …

Psi kaszel – a więc ubierać czy nie? Testujemy psie kurtki

Spadł śnieg, przyszła zima więc postanowiliśmy z Donnerem zabawić się w King Shepherd’a (rasa nie uznawana oficjalnie – powstała z krzyżówki Owczarka i Malamuta). Psi kulig to wspaniała zabawa, a jeden niepozorny 30kg owczarek bez problemu pociągnie niecałe 100kg – sprawdzone na Budziku. Donner jest dużo większy i cięższy jednak nie testowałam jeszcze na nim pełnych jego możliwości. Na razie wystarczyło mu obciążenie w postaci jednej osoby na sankach. Wszyscy bawili się świetnie, ale bieg + wysiłek + ziajanie i podjadanie śniegu skończyło się kaszlem. Na pewno niższa odporność była też spowodowana przebytą we wrześniu babeszjozą i dość nagłą zmianą temperatury z Czytaj dalej …