17Lut

Zamerdane spotkania, weterynarz i pierwsza wizyta u groomera, ale przede wszystkim: spacery, spacery i jeszcze raz spacery.

Czytaj więcej
28Paź

Ten tytuł ma nawiązywać do wpisu sprzed ponad półtora roku, gdzie pierwszy raz lepiłam ruskie pierogi, a Donner biegał bez linki. Półtora roku później spacery bez linki są na porządku dziennym (w bezpiecznym terenie), a ja weszłam na nowy etap pierogów i pierwszy raz zrobiliśmy Chinkali (przepis będzie na...

Czytaj więcej