18Lis

Kogo czytamy, gdzie nie zaglądamy i czemu tak mało nas na innych blogach.

Listopad 18, 2015 Nasz punkt widzenia 22

Krótki wpis o społeczności blogowej w której uczestniczymy. Zdecydowanie więcej jest w niej tego czego nie lubię niż tego co mnie do niej przyciąga. Ale zacznijmy od tego kogo czytam systematycznie, oczywiście czytuję o wiele więcej blogów, jednak ze względu na tematykę, czy jakiś podświadomy impuls nie do końca mi odpowiadają, mimo że nie mam im nic do zarzucenia i choć je czytam systematycznie nie są moimi top 7 do których zaglądam z największą ciekawością i z niecierpliwością czekam na kolejne wpisy (kolejność alfabetyczna):

O kilku blogach na pewno zapomniałam – ranking jest z ostatnich kilku tygodni, odkąd mam za dużo czasu i pewnie szybko uzupełnię listę o pozostałe 3 pozycje do pełnej dziesiątki. Także nie znacie dnia, ani godziny kiedy znajdę nagle wpis z Waszego bloga, którego czytałam, a który ze względu na słabą reklamę lub rzadką publikację wpisów mi umknął, albo gdzieś go przeoczyłam.

A teraz: dlaczego tak rzadko komentuję inne blogi:

Ano dlatego, że często nie mam czego po prostu napisać. Wrzucić komentarz: „WOW! Super!”, albo uśmiechniętą buźkę? Nie to nie w moim stylu już wolałabym dać lajka – z jednej strony coś mi się podoba, z drugiej nie mam nic mądrego do powiedzenia. Jestem daleka też od pouczania i moralizowania innych osób nawet kiedy piszą głupoty. Ani nie zmienię ich sposobu myślenia, ani ja się od tego nie poczuję fajniejsza – więc po co – niech sobie piszą te swoje mądrości i módlmy się, żeby nikt ich nie wziął za wzór. Komentuję więc tylko wtedy kiedy mogę napisać coś wartościowego w komentarzu, kiedy nie urażę komentarzem innej osoby i nie wdam się w czczą dyskusję szczekających zza monitora ratlerków. Kolejną sprawą jest to, że często blogi przeglądam z telefonu, gdzie nie na wszystkich blogach da się wtedy dodać komentarz, lub poprostu jest mi ciężko skomentować blog z telefonu, a kiedy już zasiądę do komputera zapominam, że miałam coś skomentować.

SONY DSC

Aaale nudy…

Co mnie odrzuca w blogach?

Wygląd – kolorowy, dosłownie oczojebny i niespójny styl. Długo ładująca się strona. Nieładne, nieostre zdjęcia lub jakieś dziwne obrazki z Internetu. Nieczytelna strona, na której nie wiem jak się poruszać.

Wpisy – blog to są przede wszystkim wpisy, fotoblog – przede wszystkim zdjęcia. Jednak kiedy wchodzę po raz kolejny na jakiś blog, tekstu jest tam na 1/4strony A4, a do tego nawalone emoticonami na końcu każdej linijki, to mimo interesującego tytułu już wiem, że nic ciekawego tam nie znajdę. Kolejne czego nie lubię – nie mam o czym pisać, napiszę o tym co inni. Okej o ile jakieś wyzwania, gry, akcje testowania to tłumaczą, o tyle nie rozumiem powielania wpisów o tym jak pies np.: śpi. Ta sama treść tylko napisana swoimi słowami choć nie zawsze, bo pojawiają się te same stwierdzenia (nawet te same zdania!), podobne zdjęcia… a gdzie oryginalność, pomysł? Dobra ktoś chce powielić post – spoko, ale niech napisze to po swojemu, a nie robi Ctrl+c -> Ctrl+v i zmienia jak cytaty do pracy magisterskiej: to zdanie na koniec, to na początek, tu zmienię lub na albo i mam wpis. O nie… myślicie, że tego nie widać? Widać jak cholera, nawet jak dany wpis był kilka miesięcy temu, a był dobry. Każdy zreflektuje się, że już gdzieś to czytał.

Komentarze –  Ja nie komentuję, chyba że mam coś ważnego do powiedzenia, spora część komentuje tylko po to by zostawić link do swojego bloga – słaby sposób na pozyskanie publiki, ale jak kto lubi. Choć takie zagranie w zupełności rozumiem kiedy blogger prosi o opinię w poście, o Wasz stosunek do sprawy itp; skoro prosi – podziel się opinią na daną sprawę jeśli o niej pisałeś na swoim blogu – w końcu o to prosił. Ale komentarze w stylu „super blog, super pies zapraszam do mnie: link…” no cóż… uśmiecham się tylko i nawet nie zaglądam, ale rozumiem: może ktoś zajrzy. Jednak zupełnie nie rozumiem zagrywek w stylu: skrytykuję Twój post, a potem zostawię link do siebie gdzie pisałem o podobnej sprawie ~ w domyśle moja jest lepsza, ciekawsza ect. Takie zachowanie jest moim zdaniem zupełnym brakiem szacunku do innych bloggerów i próbą podbudowania swojego ego, bo o ile sama krytyka nie jest czymś złym (napisana konstruktywnie), samo zalinkowanie do siebie także, choć jest trochę śmieszne, ale każdy sposób na nowych czytelników jest dobry o tyle zestawienie tych dwóch rzeczy na raz jest niemiłe i bardzo niekulturalne, myślę że nawet nieetyczne o ile pojęcie etyki w blogosferze istnieje.

Ale  koniec goryczy! Poza blogami słodkich dziewczynek w dość młodym wieku i ich nie mniej słodkich piesków (oczywiście nie wszystkich! jednak duża częśc potwroków należy do nich…), które nie piszą postów tylko sms oraz poza pseudofachowcami z przerostem ego, jest mnóstwo wartościowych psich-blogów. Nie trzeba być specjalistą by o czymś pisać, ważne by nie robić z siebie specjalisty kiedy się nim nie jest, a jeśli się nim jest lub kiedy ma się wiedzę o czymś, umieć się podzielić nią lub wyrazić swoją opinię/radę/krytykę – z szacunkiem dla drugiej osoby, która nieobiektywnie ocenia pierwsze sukcesy swojego pupila. Oczywiście duża część jest w czołówce tych które znają i czytają wszyscy, ale są też perełki bez reklamy, bez fanów, pisane dla samej przyjemności pisania, ciekawe i oryginalne.

SONY DSC

To co dziś czytamy?

Co więc powoduje, że dany blog lubię i czytam, a nawet czasem komentuję?

Powtórzę, się ale uważam, że jest to niezwykle ważne i choć sama ideałem nie jestem i popełniam to co mnie wkurza na innych blogach, staram się za każdym razem zrobić coś lepiej. Czasem się nie da, czasem są przeciwności, ale czasem się udaje. Trzeba tylko chcieć!

Wygląd bloga, który nie powoduje mojego oczopląsu po kilku sekundach przebywania na stronie (i storna która daje się załadować na słabym Internecie czy telefonie)

Tekst – spójny, bez emotikon, adekwatny do tytułu, który ma więcej niż kilka linijek. Nie jest pokolorowany (bo o tym nie wspomniałam wcześniej – wiem że niektóre rzeczy warto wyróżnić, ale żeby od razu walić kolorami po oczach?) elegancki, wyjustowany i po prostu czytelny. Ale też i język wpisu – przyjazny, lekki, poczytny – każdy ma swój styl, każdy pisze inaczej, ale jak ktoś stara się pisać pseudonaukowo lub zbyt mądrze to zazwyczaj wychodzi mu to żałośnie, z drugiej stroni nie wszystko można napisać w formie zdań pojedynczych prostych, a emocje wyrazić emotami.

Zdjęcia – adekwatne do treści wpisu, dobrej jakości, w ilości nie zamieniającej bloga w fotoblog, choć jak zdjęcia są dobre lub z ciekawych miejsc jak dla mnie raz na jakiś czas może być ich i 50 we wpisie. Wiem też, że nie zawsze jest to możliwe, aby zrobić dobre zdjęcie, czasem cuda mamy na telefonie, ale jeśli wszystkie zdjęcia na blogu mają być z telefonu, nie ostre, a często nawet nie ładne, to może lepiej ich nie dawać? To samo dziwne grafiki z Internetu, nie koniecznie związane z treścią wpisu czy blogiem. Okej, czasem jakiś fajny rysunek dobrze coś podsumuje, ale kiedy piszemy np.: o porannym spacerze i dajemy do tego obrazki z Króla Lwa… i to po każdym akapicie… to chyba coś nie tak.

Twórcy bloga – to bardzo duży aspekt. Twórcy „Ą-Ę” z przerostem formy nad treścią, nie dający wyrazić swojej opinii w komentarzu, lub nie odpowiadający na komentarz, jeśli ten nakłania do dyskusji – nie zatrzymają mnie jako czytelnika.  Może źle to ujęłam  – chodzi o to, że za monitorem też siedzi człowiek, należy odnosić się do niego z szacunkiem i uszanować inne zdanie, nawet jeśli się z nim nie zgadzamy. No i trzeba rozróżnić dyskusję od narzucania komuś swojego zdania i poglądu. Nie każdy potrzebuje moralizowania i rad, chyba, że o nie prosi. Także szacunek innych osób to podstawa, o której spora część zapomina. Ja wiem, że zasada pozyskiwania czytelników jest taka: skomentuj, to oni zajrzą do Ciebie. Ale skomentuj z głową – na hejta nikt mądry nie odpowie, nawet hejtem, na komentarz: „Super blog, zapraszam do siebie” również nie, chyba, że takim samym komentarzem. Także szanujmy się (tutaj także – nie kopiujmy, albo chociaż napiszcie, kto Was zainspirował do tego), czytajmy się wzajemnie, a będzie o wiele milej i przyjemniej.

SONY DSC

Matka, Ty pewna jesteś?

Na zakończenie: jedyna, niepowtarzalna możliwość zareklamowania się u mnie! Jeśli uważasz, że Twój blog spełni moje oczekiwania – zostaw link. Chętnie zajrzę i możliwe, że dopiszę do listy czytanych przeze mnie blogów. Odważysz się? Jeśli natomiast bedzie to blog z serii „tych które mnie przerażają”… to uszanujcie moją psychikę i nie wysyłajcie mi takich potworków.

  • Kasia Żyrafa

    Zabijesz mnie…ale uwielbiam komplementować Donnera…..zatem odważę się napisać, że pies piękny, a co ? Najwyżej usuniesz, ale może Donner przeczyta z przyjemnością …..
    PS . mam czyste sumienie, bo nie mam czego zareklamować.

    • Hehe chyba wprowadze zakaz gloryfikacji mojego psa, bo albo przestanę mu to czytać, bo siębydlak strasznie dumny robi i zaczyna się panoszyć, że on celebryta i że matka się nie znasz… urwanie głowy z takim psem ;P

  • ruda25

    Doni, jest super ucałuj go i wysciskaj. A my z Xeną walczymy z liszajem i wychowujemy 3 tymczasowiczki ok. 3 mięsięczne i chętnie po szczepieniach zapoznamy dziewczyny z Donerem

    • Tylko Herkulesowi znalazłaś rodzinę i już nowe pociechy przygarnęłaś i to trzy od razu! Hehe oj dzielna z Ciebie psa-matka. Dużo cierpliwości i powodzenia 🙂

      • ruda25

        Dzięki wielkie 😉 przyda się 😉 a tu życie mi pomogło podjąć decyzje nie mogłam ich na pastwe losu. A po foty z dziewczynami zapraszam na fb.

  • Musk i Amper

    Chciałabym się odnieść do fragmentu „Jestem daleka też od pouczania i moralizowania innych osób nawet kiedy
    piszą głupoty. Ani nie zmienię ich sposobu myślenia, ani ja się od tego
    nie poczuję fajniejsza – więc po co – niech sobie piszą te swoje
    mądrości i módlmy się, żeby nikt ich nie wziął za wzór.”
    Nie wszystkie osoby, które piszą blogi o swoich psach posiadają fachową wiedzę na tematy typowo kynologiczne czy z zakresy trenowania psa gdzie, jak zauważasz, można by było skorygować czyjąś filzofię. Jeśli pod postami dyskusyjnymi pojawi się właśnie taki nawracający, komentarz szczególnie od takiego wzoru jakim jesteś właśnie Ty (tak sądze:P) wśród internetowych psiarzy, może spowodować że: po pierwsze osoba pisząca ten post zastanowi się czy nie popełnia gdzieś błędów, po drugie kolejni odwiedzający niekoniecznie będą brać za wzór – skłoni do myślenia. Tak jak dalej piszesz w poście jedni będą urażeni (może kiedyś dojrzeją) i nie da się poprowadzić rzetelnej dyskusji, a będą też tacy którzy będą wychwalać pod niebiosa, że ktoś pomógł zwracając uwagę na dany aspekt. Piszę o tym dlatego, że sama jestem wdzięczna, gdy ktoś odezwie się w komentarzu mówiąc: „a spróbuj może w ten sposób itd itd”.
    Przepraszam za tak długi wywód – mam tendencje do nadmiernego rozbudowywania zdań 😛
    Pozdrawiam!

    • Miałam na myśli bardziej to, że wiele poglądów jest tak silnie zakorzenionych, że ludzie uznają je za świętości jak chociażby teorię dominacji. Nikt nie jest ekspertem z każdej dziedziny i jeśli ktoś jest w czymś dobry niech doradza. Ja nie uważam się za specjalistę dlatego nie mam prawa pouczać mimo, że uważam że coś jest złe, zresztą na podstawie wpisu lub zdjęcia bardzo łatwo kogoś lub coś źle ocenić. Co innego jeśli ktoś coś zaczyna i prosi o rady.
      Nawiązując jeszcze do jednej rzeczy – nie trzeba być specjalistą by o czymś pisać, ważne by nie ronić z siebie specjalisty kiedy się nim nie jest. A kiedy się jest umieć podzielić się wiedzą lub nawet skrytykować, ale z szacunkiem dla drugiej osoby. Nie jako wszechwiedzący, a ktoś kto ma doświadczenie i chce dać dobrą radę. 🙂

      • Musk i Amper

        Proszę o wytłuszczenie tekstu „nie trzeba być specjalistą by o czymś pisać, ważne by nie ronić z siebie specjalisty kiedy się nim nie jest.” Bardzo mądrze napisane! I tak jak piszesz jeśli ktoś ma doświadczenie, przerabiał temat to dawać dobre rady z serduchem 😉

        • Własnie o tym piszę 🙂 Nie sposób krytykować, bo widzi się błędy. Błędy widzi każdy, nawet laik, który obejrzy sobie ze dwa profesjonalne filmy, umiejętnością jest powiedzieć co jest złe i dlaczego i jak z tym sobie poradzić. A tylko niewiele osób stać by ubrać to w kulturalne słowa, by nie urazić zachwyconego pierwszymy sukcesami swojego pupila opiekuna psa, dla którego pies zrobił coś niesamowitego. I trzeba mieć w tym jakieś doświadczenie, wiedzę praktyczną itp by móc to robić profesjonalnie, bo od dobrych rad w Interencie strony mi się wieszają, szczeólnie kiedy rady sobie same przeczą, a ‚specjaliści’ przekrzykują się w swoich radach. 😉

  • Ale miło znaleźć się na Twojej liście czytanych blogów! Dziękuję. Ja ostatnio tak zaczytuję się w blogach, że nie mam kiedy dokończyć pozaczynanych książek 🙂 Jeszcze chyba nie zdarzyło mi się trafić na blog, który kompletnie od początku mnie zniechęcił, ale myślę że wszystko przede mną. A jeśli mogę Ci jakiś blog polecić do poczytania i być może do dodania do listy to jeszcze Bohun Pies. Obok urlopnaetacie to jedno z moich ulubionych miejsc w internecie 🙂 Pozdrawiam!

    • Już widziałam, zaczęłam przegladać 🙂 Ja ostatnio siedzę na bezrobioci, a że leje to przegląda wszystkie blogi, które pojawią się na FB, u Czakiego, Doglovin itp, ale ja mam też bardzo specyficzne podejście do tego co chcę czytać, o czym i jak ma być to napisane. Jestm wymagającym odbiorcą, bo wiele wymagam od siebie. Nie neguję innych blogów, nawet tych które mi nie odpowiadają, bardziej to, że dostaję często od nich spam „zajrzyj do mnie” lub „ud za ud” co osobiście bardzo mnie irytuje, i kiedy wejdę na takiego bloga, żałuję, że to zrobiłam.

  • choć nie ma mnie w top7, to cieszę się, że czasem pojawiasz się u mnie na facebooku, zwykle w polubieniach 🙂

    co do Twoich uwag, to ja wolę akurat takie blogi gdzie jest więcej tekstu a mniej zdjęć, od oglądania zdjęć mam instagram.

    pozdrawiam
    Michał
    https://www.facebook.com/doberman.szkola.szkolenia.psow

    • Ależ ja Cię czytam 🙂 I tak jak pisałam aprobatę dla wpisów wyrażam w lajkach zazwyczaj. Choć powwiem szczerze, że bardzo często zaczynam pisać komentarz do Twoich wpisów, potem jednak go kasuję właśnie po to by nie wywołać jakiejś niepotrzebnej afery, jak chociażby ostatni wpis do szkolenia beagle kiedy miałam zamiar skrytykować modę a te psy, która generuje problemy z nimi 😉

  • Aleksandra | urlopnaetacie.pl

    Dziękujemy! Bardzo nam miło 🙂 I zabieram się za lekturę Pieskiego Życia, bo do tej pory do nich nie trafiłam 🙂

    • Lubie ich ze względu na to że wystepuje tam biały Bullek, do których mam słabość i jakoś mnie tak zawsze użeka, że z uśmiechem do nich zagladam.

  • Bardzo dziękujemy za umieszczenie nas na liście! 🙂 A odnośnie komentarzy, to takie jak Twoje chciałoby się częściej widywać na blogach – rzeczowe, konkretne i wnoszące coś do dyskusji 🙂 Pozdrawiamy!! 🙂

    • Dziękuję, rzadko komentuję
      tym bardziej cieszę się, że ktoś chce ze mną podyskutować kiedy wpis zmusi mnie
      do przemyśleń którymi chcę się podzielić 😉

  • My tak nieśmiało dopiero zaczynamy tę przygodę 🙂 Nie szukam lajków i komentarzy na siłę, jeśli znajdzie się chętny poznać mnie i moje psy, tu super 🙂 Mnie cieszy to, że mogę napisać o moich kundelkach to, co mi się podoba, dodać takie zdjęcia jakie chcę. Robię z moimi psami to co lubię, co nam wszystkim sprawia frajdę i blog jest właśnie miejscem, by spisać sobie to wszystko a za czas jakiś wrócić do notatek i coś w nas poprawić. Wiadomo, myślę cały czas, jakby ulepszyć blog, urozmaicić go i co jakiś czas coś ulepszam. Planuję kupić dobry aparat, żeby podnieść jakość zdjęć ale wszystko z czasem. U Ciebie podoba mi się sposób komentowania, czasem w dyskusji pod postem dowiem się dużo dodatkowych rzeczy na kompletnie inny temat niż notka 🙂 Miłe jest też to, że zawsze odpisujesz na komentarze. Pozdrawiamy

    • Najważniejsze, że robisz blog dla siebie i tak że Tobie się podoba i go lubisz. Jeśli Ty będziesz go lubiła i prowadziła z pasją inni będą go tak samo potrzegali – takie jest moje zdanie. Najgorzej jeśli ktoś robi blog pod kogoś lub pod coś – dla tzw: publiki. Widać to od razu. Mimo że jest nim duże zainteresowanie, ale co kto lubi 😉 Ja tam wolę jak ktoś pisze od siebie , szczerze, o swoim punkcie widzenia. A nie to co inni chcą czytać.

  • Dopiero dzisiaj zauważyłam Twój post, szukając podsumowania z drugiego tygodnia wyzwania ProCanine . Dziękuje serdecznie za wyróżnienie. Mam nadzieję, że jako tako trzymam poziom. Jeśli jednak zauważysz jakieś niedociągnięcia proszę bardzo o zwrócenie mi uwagi;)