22Wrz

Podczas wyjazdu na Solinę spotkała nas, a raczę Elę niespotykana przypadłość, z którą nigdy wcześniej w swojej kilkunastoletniej karierze opiekuna psów nie miałam do czynienia. A mianowicie Elę dopadł najprawdopodobniej „Zimny Ogon”. Wakacje na łódce okazały się na pewno po części spełnieniem marzeń Elki, bo czy może być coś...

Czytaj więcej