1Wrz

Jak co wieczór z lekkim znudzeniem scrolluję sobie tablicę fejsika, zerkajac jednym okiem na jakiś dzieisięcioligowy mecz, który pochłoną pana Męża. Przewijam kolejne zdjęcia uśmiechniętych piesków, koleje bidy umierajace w schronisku, aż nagle dostrzegam blok tekstu, który podejrzanie otoczony jest aurą shitstromu. Rzucam niedbale okiem na komentarze i ze...

Czytaj więcej