2Wrz

Nie tak dawno, Donner miał mały wypadek. Można by obrazowo to określić jako: „hasał, hasał aż się wywrócił” – prawda jest taka, że w szaleńczej pogoni za piłeczką, poplątał łapy i przekoziołkował, przez pół ogrodu. Niby nic poważnego się nie stało, ale kilka minut wyraźnie utykał na tylną łapę....

Czytaj więcej