Psiara na Biofachu, czyli łączymy pracę z pasją i to nie do końca psią.

Jak co roku w połowie lutego wraz z Panem Mężem i przyjaciółmi od ekologii wybraliśmy się na targi Biofach w Norymberdze. Jedne z największych „ekologicznych” targów pełne konferencji, jednostek certyfikujących, stowarzyszeń, produktów ekologicznych, a w tym wszystkim ja. Z ekologią pracuję już koło 10 lat. Najpierw jako hostessa, potem jako sprzedawca w sklepie z żywnością ekologiczną, stażystka w ekologicznym zakładzie przetwórczym, uczestnik spotkań IFOAM z Polski, jakieś dorywcze prace w Polskiej Ekologii, poprzez liczne staże i wyjazdy zagraniczne w celu promowania polskich ekologicznych smaków, pracę w jednostce certyfikującej, głównie z zagranicznymi systemami bio i certyfikatami transakcyjnymi, po zrobienie uprawnień inspektora rolnictwa ekologicznego, Czytaj dalej …

Wielkie czyszczenie psich futer z kosmetykami od ProBioAnimalia [test]

W miniony weekend postanowiłam wziąć się poważnie za odświeżenie moich psich futer przy pomocy kosmetyków od POBIOANIMALIA, którzy specjalizują się w naturalnych środkach opartych na bazie mikroorganizmów. Więcej o zasadnie działania mikroorganizmów i ich efektach przeczytacie we wpisie o probiotyku. Należy jednak pamiętać, że produkty od ProBioAnimalia są w pełni naturalne. Nie zawierają organizmów modyfikowanych genetycznie ani substancji toksycznych dla człowieka i zwierząt, konserwantów i detergentów chemicznych. Żeby więc się nie powtarzać odnośnie filozofii marki i działaniu mikroorganizmów przejdę bezpośrednio do testów i samych produktów. Tym razem w moje ręce wpadły kosmetyki: szampon, odżywka, higienizator otoczenia i sprey do pyska. Kompleksowo więc zadbałam o psy, Czytaj dalej …

To miasto potrzebuje nowego bohatera.

W ostatnim czasie ulubionym zajęciem Elki jest monitorowanie osiedla. Czy to przez okno balkonowe, czy z parapetu w naszej sypialni. Nadszedł okres zimowych cieczek i na naszym osiedlu pod klatką danej suczki koczują hordy psów, które chadzają sobie samopas po mieście, bo mimo że zgodnie z wymaganiami rady miasta Grójec pies powinien być na smyczy i w kagańcu, pomimo tego, że Grójec jakieś 600 lat temu dostał prawa miejskie codziennie mam wrażenie, że dla niektórzy usilnie starają się, by dalej była to wieś. Chociażby patrząc na to, że PRL ze sklepów nie wyszedł, a posesje zazwyczaj są otworzone, by podwórzowe większe i Czytaj dalej …