25Maj

Dziś spotkała nas rzecz wręcz niemożliwa. Tak niemożliwa i odrealniona, że jestem w ciężkim szoku i nie do końca ogarniam, co się dzieje i jak do tego doszło. Ale nie martwcie się: Nie, Donner nikogo nie zagryzł Nie, nie jest to historia o niedopilnowanych dzieciach Nie jest to też...

Czytaj więcej
10Kwi

Ostatnio na blogu trochę mniej się dzieje. Spowodowane jest to brakiem komputera… niestety odkąd mój laptop odmówił współpracy i poszedł na złom, zostaliśmy z M. na spółkę z jednym laptopem, co oczywiście skutkuje tym, że nie zawsze mogę siąść do pisania w przypływie natchnienia, a kiedy już mam dostęp,...

Czytaj więcej
29Mar

Normalnie ilość sukcesów na płaszczyźnie wychowawczej i porozumienia z Donnerem, mamy w ostatnich miesiącach tyle, że aż głupio powtarzać się w każdym z wpisów zaczynając go słowami: „Zapewne pamiętacie…” Ale zapewne pamiętacie, że jednym z problemów Donnera był kontakt fizyczny z człowiekiem i bliskość. Ja jeszcze, jak to ja...

Czytaj więcej