28Paź

Ten tytuł ma nawiązywać do wpisu sprzed ponad półtora roku, gdzie pierwszy raz lepiłam ruskie pierogi, a Donner biegał bez linki. Półtora roku później spacery bez linki są na porządku dziennym (w bezpiecznym terenie), a ja weszłam na nowy etap pierogów i pierwszy raz zrobiliśmy Chinkali (przepis będzie na...

Czytaj więcej
18Lip

W sobotę również z okazji Dnia Psa zorganizowałyśmy z Karoliną wycieczkę trekking do Poleskiego PN. Znane jesteśmy z wycieczek na drugi koniec województwa, bo nie raz zdarzyło nam się pojechać 120km żeby pójść na 3h spaceru. Tym razem nie było inaczej! Przygotowując się do wycieczki przede wszystkim sprawdziłyśmy psiolubność....

Czytaj więcej
21Cze

Długi weekend dobiegł końca, a ja już myślę o kolejnym… Chyba oznaką dorosłości staje się odliczanie dni do weekendu i urlopu (ewentualnie jest to oznaka depresji lub przemęczenia). Na ten weekend czekaliśmy od końca weekendu majowego, by po raz kolejny wrócić na Lubelszczyznę w najdzikszej postaci tego rejonu. Tylko...

Czytaj więcej