20Mar

Pies w okularach – czego się nie robi dla zdrowia psa

Bloger to nawet z własnego psa zrobi debila, by zaistnieć” tym jakże mądrym cytatem, który dostałam na priv od osoby przejętej tym, co robię z Donnerem, rozpocznę wpis o psim okularniku – prawdopodobnie jedynym psie w Polsce noszącym gogle.

Na wstępie muszę podziękować pani Ewie za nieocenioną pomoc w znalezieniu tego modelu i pomoc w sprowadzeniu go do Polski. Gdyby nie bezinteresowna pomoc pani Ewy, skończyłabym pewnie z dużo tańszymi okularami, w stylu okularów pływackich. Ale gogle wydają się najlepszym rozwiązaniem, raz dlatego, że pies ma dużo szersze pole widzenia, oraz mniej drażnią psa, bo nie mają dwóch soczewek, tylko jedną, poza tym pies moim zdaniem nie wygląda w nich aż tak głupio.

german-shepherd-857106_960_720

Doggles

Po co w ogóle takie koromysło na nosie psa? Wbrew pozorom nie po to, by robić z psa debila, z czym już się spotkałam i co wielcy miłośnicy rasy mi zarzucili, że zachciało mi się psa jak do wojska, na misję przebierać… Cóż, nie skomentuję tego, bo jak wiece oczy Donnera dopadła bardzo rzadka choroba – przewlekłe powierzchowne zapalenie rogówki. Okazuje się jednak, że nie jest to wcale tak rzadka choroba, jak się uważa. Poszukując okularów, odezwało się do mnie kilkunastu opiekunów owczarków właśnie z tym samym lub podobnym problemem, chcących informacji jak mój pies jest leczony, jakie były pierwsze objawy i jak udało mi się to tak szybko zdiagnozować, bo wielu z nich zareagowało za późno lub było przekonanych, że weterynarz ich naciąga. Wielu weterynarzy ogólnych zbagatelizowało problem, uznając, że to nic poważnego i dopiero po moim artykule ludzie zaczęli szukać psich okulistów, bo nic poważnego narasta coraz bardziej na oczy ich psów. Cieszę się, że pomimo nieszczęścia, które nas spotkało, tak wielu opiekunów owczarków zaczęło interesować się tą chorobą, bardziej niż poprzestanie na wizycie u ogólnego weterynarza, który określił, że to nic poważnego.

german-shepherd-857106_960_720

Rex Specs K9

Ale wracając do naszych okularów. Problem z ich kupnem był dość spory, większy niż mi się wydawało. Dziesięć lat temu jedyne okulary, które były dostępne trzeba było sprowadzać ze Stanów. Obecnie po wpisaniu hasła w Google wskakuje nam kilkanaście pozycji od 40 do 150 złotych. Tylko się cieszyć, ale czy na pewno? W rzeczywistości na polskim rynku nie ma wcale tak wielu modelów okularów, jak mogłoby się wydawać. Większość stron i sklepów, które oferowały okulary, jest już nieaktywna lub nie odpisuje na maile. Część okularów jest tylko dizajnerskim dodatkiem, które poza pełnieniem funkcji „ubranka” w rozmiarze XS nie chronią w żaden sposób oczu. Inne znowu nie mają potwierdzenia, z jakiego tworzywa się wykonane, czy są nietłukące się itp., a duże rozmiary praktycznie nie występują, tak jakby tylko małe psy ich potrzebowały. Ostatecznie w Polsce znalazłam jeden sklep, który miał od ręki okulary różnych rozmiarów, który odpisał na moje pytanie i do którego można było przyjechać z psem, by je przymierzyć. Nie zdecydowałam się jednak na nie, ze względu na oddzielne szkła dla obu oczu i brak informacji od producenta co do odporności na uszkodzenia, a czekać w nieskończoność nie mogłam.

Ostatecznie, więc zdecydowałam się na gogle, które mocno uszczupliły mój budżecik, ale czego się nie robi dla psa.

german-shepherd-857106_960_720

Jeszcze raz pokrótce napiszę, na czym polega KSC: jest to choroba autoimmulogiczna, polegająca na wrastaniu naczyń krwionośnych w gałkę oczną, które pod wpływem promieniowania UV ulegają pigmentacji. W efekcie czego gałka oczna zarasta skórzastą ciemną błoną ograniczająca widzenie psa – tak pokrótce, łopatologicznie.

Jedynym realnym sposobem spowolnienia choroby jest ograniczenie pobytu psa na słońcu. Krople spowalniają chorobę, ale przecież nie będę trzymała psa cały dzień w domu, spacerując tylko przy świetle księżyca. Zatem okulary wydają się najlepszym i jedynym rozwiązaniem.

Ktoś powie – przewrażliwiona, dała się naciągnąć na taki wydatek. Nie! Naciągnąć to można szarego Kowalskiego. Niestety ja już jedną tę chorobę przeżyłam i jak mało kto, dokładnie wiem, jak się kończy, pomimo leczenia. Niestety kończy się ślepotą. Też myślałam kiedyś tak jak inni: krople wystarczą, po co psu okulary, tym bardziej, po co sprowadzać okulary za ponad 300zł, jak za swoje z oprawkami zapłaciłam raptem 150zł. Cóż… ja już wiem po co i wiem jak było z tą chorobą i Budzikiem. I choć wyrok jest nieunikniony, chcę by pies cieszył się wzrokiem najdłużej, jak to możliwe. Także zaczynamy naszą przygodę z okularami przeciwsłonecznymi dla psa.

A ja zakładam notesik na mądre uwagi z Internetu i spotkanych przechodniów. Będziemy mieli z czego się pośmiać, choć i tak posądzenie mnie o to, że robię to dla fejmu jak na razie jest najlepszym tekstem. Ale powiedzmy sobie szczerze: lansik jest!

Zajrzyj również tutaj, a dowiesz się więcej o okularach, kiedy należy ja kupić, jak zapoznać z nimi psa i o chorobach psich oczu.:

german-shepherd-857106_960_720

  • Marta Mango

    Dobrze, że Donner ma tak odpowiedzialną właścicielkę. 🙂

    A co do komentarzy niektórych osób… brak mi słów.

    whippetzpasja.blogspot.com

    • Hehe, no różnie to bywa, ludzie czasem problemów w życiu nie mają, ale przynajmniej jest śmiesznie i czasem można dowiedzieć się ciekawostek o sobie 🙂

  • Umkneło mi, że Donner zachorował… ale jestem pewna, że z taka panią będzie się długo jeszcze cieszył dobrym wzrokiem.
    Nie próbujcie się przejmować głupimi uwagami, prawda taka, że zawsze najwięcej do powiedzenia ma ten, co nie ma pojęcia o co chodzi. Donnerowe oczyska najwazniejsze i trzymamy za nie kciuki.

    A w googlach wygląda zjawiskowo!

    • Ja się nie przejmuję, aczkolwiek lista takich uwag będzie chyba moim ulubionym wpisem w zamerdanym pamiętniczku 😀

  • Kasia Żyrafa

    Lansik jest 🙂

  • Co za pierdzielenie! Z psa debila, no straszne… Jestem w stu procentach przekonana, że nawet gdybyś opierdzieliła Donnera na pudelka, farbnęła na różowo i dodała seledynowy wzorek, to sam pies co najwyżej przejąłby się tym, że mu w tyłek lekko chłodnawo, a nie tym, że „jego godność ucierpiała”. Matko, jacy ludzie są głupi!

    To świetnie, że udało Ci się znaleźć odpowiednie okulary! Sama zaczęłam uważniej przyglądać się szilowym ślepiom, ale wątpię, żebym zdołała zauważyć tak małą zmianę jak Ty u Donnera.
    Co Donner mówi na okulary? Był bunt, czy olał sprawę?

    • Na początku się cieszył jak głupi, wkońcu coś nowego do niego przyszlo, ale jak założyłam to już taki zadowolony nie był 😀 Na razie tylko bawimy się w okularach i spacerujemy, żeby mu się dobrze kojarzyły, bo jak tylko zniknie mi z oczu wsada łeb w krzaki i próbuje zdjąć 😛

  • Psi sportowiec na emeryturze

    Ludzie często nie rozumieja i uważają, że ktoś coś robi dla szpanu czy z jakiegoś wymysłu. Niektórzy i owszem, ale to nie znaczy, że wszyscy. Też spotykam się z krytyką, bo ubieram Sedana zimą. Dawiniej były mrożne zimy, a on nie ma właściwie tłuszczu i zwyczajnie marzł, ale ludzie wiedzieli lepiej ode mnie i czy mu zimno czy nie i krytykowali, że psa ośmieszam i że ubierać to można yorka, a nie setera. A teraz mimo, że nie ma już tak niskich temperatur zimą też muszę go ubierać, bo ma spondylozę i nawet delikatny chłód daje mu się we znaki i boli go kręgosłup. Ludzie, rzecz jasna, znów wiedzą lepiej co dla niego dobre i uważają, że go męczę ubierając mu derkę.
    Także pozdrawiamy i witamy w klubie tych złych, nieodpowiedzialnych, robiących zwierzakom krzywdę w imię lansu właścicieli 😉
    Jesika i Sedan

    • Haha! No z kurtką dla Donnera też swoje przechodziłam, bo po co owczarkowi? A że mam wybrakowany model z ichym podszerstkiem i samymi męśniami to nie ma tłuszczyku i wełny by miało co go grzać 😛 I ostatecznie też w zimie nosi kurtki, przynajmniej już się nie przeziębia. Choć przypuszczam, że w zimie jak go ubiorę w kurtkę i okulary, a nie daj Boże będę miała jakieś psie buty do testów, to zanim wrócę ze spaceru powita mnie TOZ nasłany przez troskliwych sąsiadów. 🙂

  • Ludzie komentują zawsze i wszędzie, nie uniknie się tego…
    U nas do tej pory szał robi kaganiec fizjologiczny i 90% ludzi wmawia nam, że specjalnie kupiliśmy za wielki, bo „takich nie produkują”.
    Trzymam kciuki, aby zdrowie Donnerowi dopisywało jak najdłużej i gogle spełniły swoją rolę!

    • No z kagańcami to czasem prawda, niektóre wyglądają jakby celowo były kupione za duże inne są kupione za duże z powodu złudnego przekonania własciciela, że im większy tym lepszy. Różne dziwactwa widziałam ;P Ale jak jest dobrze dopasowany, to pewnie i tak znajdą się fachowcy. Ogólnie komentowanie mi nie przeszkadza, każdy ma praawdo do własnego zdania, ale jak ktoś pisze do mnie na priv z pretensjami, co ja to swojemu psu nie wymyślę i z nim nie robię, dla swojej zachcianki, to człowiekowi potrafią ręce opaść. 😛

  • Faktycznie trochę dziwnie, bo nigdy nie spotkałam psa w okularach, ale skoro ma mu to pomagać to czemu nie.. i tak nieźle w nich wygląda 😉 Te z pierwszego zdjęcia są zdecydowanie bardziej zabawne ;P

    • Kiedyś szał robiły psie buty i ubranka, a kokarda na głowie yorka wywoływała poruszenie – teraz to normalne. Myślę, że jak pojawi się więcej psów, to i okulary przestaną być zjawiskowe. Ale nie po to są, mają chronić oczy Donnera a nie wzbudać szał czy kontrowersje. 🙂

  • Zona Czarny Wilk

    Dla mnie super rozwiązanie! Gdybym była na Twoim miejscu to samo rozwiązanie bym zastosowała i zrobiła wszystko by Zona mogła się cieszyć byciem na dworze i sprowadziła dla niej okulary z drugiego końca świata. Ludzie zawsze będą mówić to nieuniknione, zawsze inni przecież wiedzą lepiej 😉
    Donner wygląda PRZEUROCZO w googlach!

    (Zaczyna mnie to zastanawiać, że to ciekawe rozwiązanie nad morzem gdy jest naprawdę wietrznie i wali piachem po oczach a my w czasie wycieczki 😉 Jeszcze się okaże, że to będzie hit dla psiaków!) 😉

    Dobrze, że Donner ma właścicielkę co tak o niego dba 🙂
    Pozdrawiamy!

    • Docelowo te okuary powstały dla psów pracujących na misjach w Afganistanie lub pracujących na lotniskach, właśnie po to by chronić oczy od wiatru i piasku także myślę, że by się całkiem sprawdziły. A z tego co wiem, jeden sklep w Polsce rozważa ich wprowadzenie i to faktycznie będzie hit 🙂

  • Fajne rozwiązanie! Też zastanawiałam się dlaczego Donner nosi te oksy, ale teraz już wiem!

    • Bardzo fajnie ktoś to przemyślał. Zdecydowanie zrobione z głową 🙂

  • Ola

    Witam ( bo wcześniej tego nie zrobiłam 😉 )
    W sumie to dzięki tym okularom trafiłam na Twój blog ponieważ mój pies również nabawił się przewlekłego powierzchownego zapalenie rogówki i po wpisaniu hasła wyszukiwarka skierowała mnie do Ciebie. Noszę się zamiarem kupna w związku z czym mam prośbę,pytanie czy mogłabyś mi przybliżyć gdzie je zakupiłaś, czy ich sprowadzenie jest bardzo kłopotliwe ?
    Pozdrawiam.