26Lip

HUSSE – Szwedzka karma dla Niemieckich psów

Produkt: Husse Opus Farm
Tester: Elza & Donner
Recenzent: Zamerdani.pl
Dla: Top for Dog 2017

Po zeszłorocznym plebiscycie Top For Dog, wiele osób pytało mnie o karmę Husse prosząc bym przy nadążającej się okazji napisała o niej, bo jest to karma często polecana przez różne osoby, ale chcieli by poznać moją opinię o tej karmie, wiedząc, że kiedy chwalę jakiś produkt, to chwale go, bo na to zasługuje, a nie dlatego, że zostałam do tego zobowiązana, tak samo nie omieszkam napisać, że produkt nie spełnia moich oczekiwań jeśli jest coś z nim nie tak. W odpowiedzi na Wasze prośby pragnę zakomunikować, że dziś piszę o Husse – zgodnie z obietnicą.

I choć na co dzień unikam recenzowania karm znanych, uważając że są już marką samą w sobie i wszystko zostało o nich powiedziane, a wolę się skupić na niszowych perełkach – tak tym razem Husse gości na blogu.

Marka Husse to nie tylko karmy, to cała gama Szwedzkich produktów najwyższej jakości i nawet jeśli ktoś nie zna ich osobiście to na pewno kojarzy produkty z „Reksiem w kokardce”.

Bardzo ważnym elementem marki Husse są usługi powiązane z produktami – jak na przykład dostawa do domu i konsultanci, którzy uczestniczą w szkoleniach nieustannie podnosząc swoją wiedzę na temat oferowanych przez siebie produktów. Nie spotkamy się więc tutaj z niekompetentną obsługą, którą niestety spotykamy często w sklepie zoologicznym, gdzie na pytanie o kliker pracownik sklepu podaje nam gwizdek. Nie! W Husse pracują pasjonaci i miłośnicy psów i kotów, dzięki czemu – sami mając zwierzęta, doskonale wiedzą czego oczekuje drugi opiekun.

Do testów dostaliśmy karmę Husse Opus Farm na bazie kurczaka i ziemniaków. Jest idealnym rozwiązaniem dla psów, których właściciele preferują dietę bezzbożową (czyli mnie). Nie zawiera sztucznych barwników i konserwantów, glutenu ani zbóż za to zawiera wyłącznie składniki najwyższej jakości. Więcej o karmie przeczytacie na stronie producenta.

Szczególną uwagę należy zwrócić na dawkowanie karmy. Według producenta dla psów powyżej 30kg zalecane jest 7-8gxkg co dla Donnera daje 260g karmy dziennie podzielonej na dwa posiłki. Jest to naprawdę niedużo, bo średnio żywienie mojego psa wahało się zawsze od 350-400g na dzień. Także karma jest bardzo wydajna. Niestety muszę Was zmartwić – ta ilość karmy nie była wystarczające dla Donnera i chłopak jadł około 300g dziennie, Elka natomiast powinna jakieś 190g, a jadła niewiele mniej niż Donner, ponieważ przy jej skłonnościach do wyglądania jak „szkielet obciągnięty skórą” porcje żywieniowe są zawsze zdecydowanie większe niż powinna jeść, niezależnie od tego czym ją karmię.

Same granulki karmy są dość małe, idealne na skarmianie psów podczas treningów, aczkolwiek na tyle duże, że psy nie krztuszą się podczas łapczywego jedzenia. Chrupki są mocno wysuszone dzięki czemu nie brudzą rąk i saszetek. Rozkrusz czy też posypka są niewielkie, co też wpływa na komfort podawania psom karmy z ręki, a i przy końcu worka nie zostało na dnie pół miski pokruszonej karmy, dzięki czemu karma była atrakcyjna niemal do ostatniej granulki.

SKŁAD: kurczak, ziemniaki, suszony groch, tłuszcz zwierzęcy, siemię lniane, błonnik roślinny, drożdże, olej z łososia, minerały, hydrolizowane białko zwierzęce, całe jaja, fruktooligosacharydy, lecytyna, algi morskie, nagietek.
SKŁAD ANALITYCZNY: białko 38.0% (84.00% białka zawartego w karmie stanowi białko zwierzęce), zawartość tłuszczu 20.0%, popiół surowy 7.7%, błonnik surowy 3.0%, wapń 1.3%, fosfor 1.0%, kwasy tłuszczowe omega-3 1.3%, kwasy tłuszczowe omega-6 2.2%.
DODATKI: Dodatki odżywcze: witamina A 17873 IU/kg, witamina D3 1624 IU/kg, witamina E 500 mg/kg, E1 (żelazo) 201 mg/kg, 3b202 (jod) 3.1 mg/kg, E4 (miedź) 7.5 mg/kg, E5 (mangan) 63 mg/kg, 3b605 (cynk) 120 mg/kg, E8 (selen) 0.20 mg/kg, beta-karoten 1 mg/kg, biotyna 1000 mg/kg; Przeciwutleniacze: tokoferole.

Bardzo żałowałam, że do testów nie przyszła do nas karma rybna, aczkolwiek kurczak był, mam nadzieję, miłą odmianą dla psów. Mimo, że na co dzień unikam karm z kurczakiem u psów nie wystąpiły żadne skutki uboczne w postaci alergii, niestrawności czy gazów. Psy chętnie jadły karmę, nawet w upalne dni, kiedy miały tendencje do rezygnacji z posiłków. Sierść nie straciła na połysku i miękkości także nie mogę mieć zastrzeżeń co do wpływu karmy na organizm, choć worek karmy i niespełna miesiąc karmienia nie jest wiarygodnym wyznacznikiem. Mimo to karma spełniła moje oczekiwania.

Na zakończenie udostępniam kilka opinii o karmie zaprzyjaźnionych konsultantów, którzy nie tylko sprzedają te produkty, ale także sami karmią nimi swoje psy i to nie tak jak my – w ramach testów, tylko od zdecydowanie dłuższego czasu.

Mariuszprzedstawiciel Husse, hipoterapeuta, prowadzi hotel dla psów Tarik. Prywatnie opiekun dwóch bokserów.

Husse szwedzka karma dla psów i kotów, to po prostu strzał w dziesiątkę. Karmie swoje psy już spory czas bo ponad 4lata. Widać że eksperci dali z siebie wszystko i składy poszczególnych grup karm dedykowanych  dla psów zdrowych i tych z różnymi dysfunkcjami są tak dobrane, że spełniają wszelkie wymagania. Szczególnie grupa karm digest i ocean, czyli hipoalergiczne, świetne wyjście doraźne, profilaktyczne, i docelowe. Duża zawartość mięsa chroni psy przed dieta wegetariańską, jak to bywa w innych karmach. Serdecznie polecam.

AnnaPrzedstawiciel Husse, instruktor szkolenia psów w Szumak Centrum Zwierzęcych spraw, wolontariuszka w Pomorskiej Fundacji Rottka. Prywatnie opiekunka dwóch rottweilerów.

Dlaczego Husse? Najważniejsza dla mnie jest jakość produktu, którym decyduje się karmić swoje psy. Husse jest konserwowana naturalnie, wit. E w postaci naturalnego tokoferolu. Ważna jest przyswajalność karmy, która w przypadku Husse wynosi 92%. Dla mnie, opiekuna dwóch dorodnych Rottweilerów, to bardzo ważny aspekt, zarówno w kontekście zdrowia moich psich przyjaciół, jak również w ilości i jakości tego co pozostaje do posprzątania Warto podkreślić, że szwedzka karma Husse ma jedną linie produkcyjna na całą Europę, która znajduje się w Belgii. Dzięki temu mam pewność, że trafia do mnie produkt najwyższej jakości. Ponadto rozróżnienie karm dla ras dużych, średnich i małych, pozwala na dostosowanie choćby wielkości kulek karmy. Mój młodszy podopieczny, 5 letni Argo, ze smakiem je Hipoalergiczny Digest Giant (Lam&Ris Giant), na bazie jagnięciny i ryżu, nie krztusi się dzięki dużym kulkom. W związku z tym, że Argo cierpi na dysplazje stawów biodrowych, zawarta w karmie glukozamina i chondroityna dodatkowo wspomaga jego stawy, a tauryna wzmacnia działanie mięśnia sercowego. Dla mojego Seniora Lennyego, ze względu na wiek (Ok.9 lat), problemy ze stawami oraz nadwagę wybrałam karmę Senior, z obniżoną zawartością białka, z witaminami, tauryną oraz wspomagaczami na stawy. W związku z tym, że posiadam także dwa koty, zdecydowałam się także dla nich wybrać produkty Husse. Musze przyznać, że nic nie smakuje im bardziej niż Aptit z tuńczykiem i kurczakiem. A suchą jadają Sterilised. Dlaczego zdecydowałam się na współpracę z Husse? Dlatego, że cenie sobie jakość produktu, jego wydajność, a przy tym i dobra cenę. Ponadto, jako Psi Trener korzystam podczas szkoleń z przysmaków treningowych oraz zabawek Husse. Moi klienci na zajęciach zawsze maja okazje wypróbować produktu Husse. Z czasem sami przekonują się, że Husse to nie tylko marka, ale także świetny produkt wykonany z dbałością o czworonożnych, kudłatych towarzyszy.

Ogółem: 956, dzisiaj: 2
  • Kasia Żyrafa

    Husse jest u nas w domu od roku, kompetentny konsultant przywozi nam karmę Senior i panowie bardzo chętnie ją jedzą, czasami granulki polewam łyżką oliwy.

    • Super! Czyli jak najbardziej karma warta uwagi nie tylko w mojej opinii, i bądź co bądź stronniczych konsultatnów 🙂

      • Kasia Żyrafa

        Moim zdaniem- tak:)

  • HUSSE poznałam 8 lat temu i już wtedy wszyscy bardzo zachwalali te karmy. 🙂 Ja osobiście niespecjalnie lubię karmy, które mają w składzie ziemniaki bądź groch. Niestety, większość karm bez zbożowych w składzie ma ziemniaki. 🙁

    • Ja osobiście wolę ziemniaki i groch niż kukurydzę jak nie mam deklaracji non-GMO, czy pszeniczę lub śrutę. 🙂 Nie ma karmy idealnej, więc kazdy wybiera według swojej wartości „mniejsze zło”. 🙂

      • Kukurydzy też nie lubię w psich karmach. 😀 Ale masz rację, trzeba wybrać mniejsze zło z tego co nam proponują firmy. 😉 A może czas najwyzszy samemu zacząć myśleć o stworzeniu karmy „idealnej”? 😀

        • Oh, myślec to ja myślę od lat, ale ekstrudery i sama linia jest dość droga 🙁 Ale może coś kiedyś z mokrą pomyślimy… ale to w dalekich planach. 🙂

          • Pamiętam jak na studiach nam prowadzący pokazał swój zaprojektowany ekstruder i podał jego cenę. Wtedy stwierdziłam, że to cena „normalna” dla kogoś, kto ma dochodowe gospodarstwo rolne, bo ceny nowych maszyn potrafiły być dwa-trzy razy droższe. Ale jak ktoś by chciał od nowa założyć własną firmę to cena mocno zaporowa.
            Trzymam kciuki w takim razie za „dalekie plany”. 😉 Fajnie jest takie marzenia spełniać. 🙂