Strona główna Testy i recenzjeKarmy i przekąski Przegląd karm z koniną od BELCANDO

Przegląd karm z koniną od BELCANDO

autor Amelia Bartoń - zamerdani.pl

Kiedy w domu pojawiły się adopciaki – Twinsy, życie postawiło przed nami wiele wyzwań nie tylko wychowawczych. Jednym z nich było znalezienie odpowiedniej karmy. Do tej pory byłam tą szczęśliwą opiekunką psów, które nie miały większych alergii pokarmowych. Z zasady unikałam kury, a jagnięcina, o której nie raz pisałam, powodowała jedynie u Donnera nieprzyjemne gazy. Ale alergii jako takich nie było.

Wyobraźnie sobie zatem moje zdziwienie, kiedy Twinsy po zjedzeniu nieodpowiedniej dla nich karmy dostawały tak silnych reakcji alergicznych, że niemal uciekały same przed sobą – tak je wszystko swędziało. Raz nawet skończyło się na wizycie u weterynarza i sterydach.

I tak zaczęliśmy ciężki okres „testów” szukania karmy idealnej i alergenu. Walka była o tyle trudna, że samo mięso, jako mięso nie uczula Twinsów, bo kurczak w jednej karmie jest okej – w innej już nie. Ugotowana wołowina jest okej, w chrupkach już nie. Raz Merci dostawała tragicznej alergii na karmę rybną, kiedy pozostałe dziewczyny jadły i było okej, innym razem Molly dostawała alergię na wieprzowinę w karmie, po czym zajadała się suszonymi uszami i noskami bez żadnych problemów. Doszłam więc do wniosku, że problemem są dodatki w karmach, nie samo mięso. Znalezienie karmy było jeszcze o tyle ciężkie, że poza znalezieniem karmy, która nie będzie ich uczulała (obydwu – bo, mimo że jedzą z osobnych misek i w sporej odległości, to potrafią się wymieniać miskami kilka razy w ciągu posiłku i nie ma szans, by jedna drugiej nie skubnęła), dodatkowo musiałam znaleźć też karmę, która będzie odpowiadała mnie pod kątem składu. I kiedy już niemal się poddałam, znajdując kompromis pomiędzy składem i jakością oraz brakiem uczuleń ostatkiem sił zdecydowałam się przetestować jeszcze ostatnią wersję smakową od Belcando – karmę z koniną.

Odejście od Belcando było dla mnie podwójnie ciężkie, bo karmię tą karmą psy od 2016 roku. Zawsze miały po niej idealne wyniki, czuły się cudownie, a kupy były książkowe. Dodatkowo mam olbrzymi sentyment do firmy i wierzę im dzięki temu, że mogłam zobaczyć produkcję. A jednak wszystkie karmy (suche, mokre i Mastercraft) powodowały u Twinsów większą lub mniejszą alergię.

Tak więc kiedy już ustabilizowałam je na tyle, że było okej, postanowiłam ostatni raz zaryzykować z Belcando i koniną. Jako że do tej pory alergie pojawiały się u Twinsów niemal natychmiast dzień-dwa po podaniu karmy, wzięłam na próbę małe opakowanie suchej karmy.

Ku mojemu zdziwieniu i uldze po tygodniu karmienia, psy dalej nie wykazywały oznak alergii. Kupiłam więc karmę na miesiąc i obserwowałam. Kiedy i po miesiącu jedzenia koniny był dobrze, dołączyłam mokre karmy (również z koniną) i z wielką radością przekonałam się, że jest okej. Później stopniowo dokładałam suplementy, które wcześniej ostawiłam, a które podaję profilaktycznie, szczególnie że podejrzewam u Molly lekkie problemy za stawami, ale to temat na osobny teks i czeka nas diagnostyka, ale dalej było idealnie.

W końcu mieliśmy to! Karmę, która nie uczula i którą z czystym sumieniem mogę podawać Twinsom i Eli, która też ochoczo zdecydowała się na zmianę swojego ulubionego Salmona na rzecz Koniny.

Nie mówię, że konina uleczy każdego psa z alergii, ale u nas to był strzał w dziesiątkę i nie wiem czemu, zdecydowałam się spróbować ją jako ostatnią.

Znaczy wiem… mimo że nie jestem wegetarianinem i nie selekcjonuję zwierząt na lepsze i gorsze pod kontem spożywczym, kiedy miałam wybór, jakoś tak nie do końca chciałam kupować karmę z koniną. Wiem – to głupie, kiedy samemu się je mięso, bo w sumie czym różni się krowa od konia, kangura czy królika. W końcu sarenki są urocze, kiedy mijamy je w lesie, królik w niejednym domu jest zwierzątkiem równie kochanym co pies czy kot, kangury są egzotycznym, pięknym symbolem Australii, ale mimo to gdzieś podświadomie starałam się unikać koniny. No ale skoro jest to coś, co służy psom musiałam zmienić nastawienie. Ale na szczęście u mnie nie było to na zasadzie „konina – nigdy, za żadne skarby”, tylko raczej skoro mam wybór to wybieram coś innego. I chyba dlatego w sumie nie miałam większego moralnego problemu z tym, by przejść na karmę z koniną, ale całkowicie rozumiem osoby, dla których jest do nie do przyjęcia, bo zapewne, gdybym miała pod opieką kozę, owcę czy królika nie byłabym w stanie jeść jego mięsa. Dlatego dobrze, że na rynku psich i kocich karm mamy tak szeroki wybór mięs – dla dobra i zdrowa naszych psów i dla nas, by nie mieć dylematów moralnych (lub też je minimalizować).

Kiedy już wiecie, jak wyglądała nasza historia z koniną, mogę teraz pokrótce przedstawić Wam trzy warianty, które są w diecie moim psów, bowiem obecnie moje psy są na modelu mieszanym – rano jedzą karmę suchą – konina GF, a na kolację dostają karmę mokrą z koniną czy to Super Premium, czy Single Protein w formie konga lub lickimaty. Jak zapewne pamiętacie, kiedy żył Donnera preferowałam karmienie suchą karmą, jednak po jego śmierci zmieniłam zdanie i na chwilę obecną jesteśmy na takim modelu. Wiem, że jest wiele szkół łącznie z tym że nie powinno się mieszać karmy suchej i mokrej, ale zazwyczaj dotyczy to jednego posiłku. Natomiast ręka do góry, ten kto karmi psa suchą karmą i nie daje mu absolutnie nic innego do jedzenia, czy zabawy (o ile nie wymagają tego zalecenia zdrowotne).

Belcando Konina GF
Skład: świeże mięso końskie, serce, wątroba, płuca (40%); mąka grochowa; skrobia ziemniaczana; białko końskie, suszone (12%); amarant (5%); mąka z fasoli (vicia faba); wysłodki buraczane suszone, odcukrzone; zooplankton morski (kryl 2,5%); drożdże piwne, suszone; chleb świętojański śrutowany; białko grochu; olej z łososia; drożdże hydrolizowane; nasiona chia; olej szafranowy (1%); chlorek potasu; chlorek sodu; zioła suszone (ogółem: 0,2%; liście pokrzywy, korzeń goryczki, ziele centaurii, rumianek, koper włoski, kminek, jemioła, krwawnik pospolity, liście jeżyny).

Skład analityczny: białko 21,0%; zawartość tłuszczu 10%; popiół surowy 7,7%; włókno surowe 3,0%; wilgotność 10,0%; wapń 1,7%; fosfor 1,2%; sód 0,4%
Stosunek białka zwierzęcego do białka całkowitego: 65% (z konia 60%, z ryb/kryla 5%).

Porównując karmę Adult GF Konina do innych karm Belcando należy zwrócić uwagę na delikatny, nieprzeszkadzający zapach, który choć podobny do wołowiny, czy iberico jest zdecydowanie subtelniejszy i mniej przeszkadzający niż w karmach rybnych, który bywał dla niektórych nie do zniesienia. Granulki są dość duże – znów, nie są tak wielkie, jak ocen, ale są nieznacznie większe od iberico i wołowiny. Owalne, jaśniejsze od innych smaków (bardziej żółte), o zdecydowanie mniejszym stopniu wysuszenia (w dotyku) niż iberico czy ocen i o mniejszym rozkruszu.

BELCANDO® Super Premium Konina BELCANDO® Single Protein Konina
 

Skład: mięso końskie, serce, żołądek, wątroba, płuca (63%); bulion mięsny (28,5%); ziemniaki (4 %); pasternak (2 %); nasiona chia (1 %); olej szafranowy (0,5%); skorupki jaj, suszone (0,5%); minerały (0,5%).

Skład: mięso i produkty mięsne w rosole (konina 100%)
Skład analityczny: białko 11%; zawartość tłuszczu 5,5%; popiół surowy 2,0%; włókno surowe 0,4%; wilgotność 79% Analiza: białko 12,5%,tłuszcz 5,0%, popiół 2,0% włókno 0,3%, wilgotność 76,0%

Konina Super Premium to pierwsza z mokrych karm, które jedzą dziewczyny. Zapach ma delikatny, znów nienachalny i nieprzeszkadzający (dla mnie), choć dużo intensywniejszy niż chrupki i Single Protein. Konsystencja zwarta, dość twarda związana przez galaretę z wyraźnymi elementami podrobów i ziemniakami. Jest to karma, która może być stosowana na co dzień, bez specjalnych dodatków i suplementów.

Single Protein polecana jest dla psów na diecie BARF oraz diecie eliminacyjnej. Decydując się na tę karmę, której skład, przyznajcie sami, jest rewelacyjny, należy pamiętać o jednej rzeczy. Tę karmę warto suplementować i uzupełniać o dodatek np. BELCANDO® Mix It GF, bo nawet na BARF (diecie opartej głównie o surowe mięso) psom podaje się owoce, warzywa i całkiem pokaźny pakiet dodatków i suplementów, gdyż samo, czyste mięso nie jest w stanie zapewnić psom optymalnej zbilansowanej diety. Dlatego uważam, że Single Protein jest rewelacyjnym dodatkiem w diecie psa, ale jako podstawa karmienia wymaga od opiekuna rozsądku i trochę wiedzy.

Sama karma pachnie delikatniej niż Super Premium, konsystencja jest dużo twardsza i trudniejsza do rozgniecenia widelcem, ma też wyraźnie więcej galarety. Wsad jest raczej jednolity – trudno znaleźć tu osobne elementy.

To chyba tyle, jeśli chodzi o karmy z koniną od Belcando Polska. Jeśli interesuje Cię więcej na temat tych karm, odsyłam do testów innych smaków, które znajdziesz na blogu, a jeśli ciągle poszukujesz karmy dla swojego pupila lub chcesz by spróbował czegoś nowego, to Belcando powinno znaleźć się na Twojej liście. Na pewno nie pożałujesz.

Testy przeprowadzone w wyniku współpracy ambasadorskiej z Belcando Polska

Przeczytaj więcej o kamach Belcando:

Ogółem: 227, dzisiaj: 1
1 komentarz
1

You may also like

Zostaw komentarz