24Sty

Kaganiec Baskerville – nie wszystko tak piękne jak internet podaje

Ostatnim moim nabytkiem jest kaganiec fizjologiczny baskerville. Do tego kagańca bardzo długo byłam nieprzekonana i był dla mnie po prostu dziwny. Jednak zdecydowałam się na jego kupno z dwóch powodów – materiał z tworzywa sztucznego: idealny na mrozy, nie powodujący dyskomfortu dla psa, nie obijający naszych nóg, którym nie porysuje drzwi i nie wybije szyby na klatce schodowej, no i ostatecznie bez problemu mogę pracować z psem w kagańcu, bo ma wycięcie przez które mogę podawać żarcie. Co jest równocześnie wadą, bo pies zbierze śmieci, a na początku kaganiec był zabezpieczeniem przed zbieractwem. Ale ten kaganiec w miejskich warunkach wydał mi się najlepszym wyborem. Dlaczego nie zdecydowałam się na inne modele? Odpowiedź znajdziecie we wpisie o kagańcach. A tak na prawdę powodem zakupu baskerville był M., bo o ile Donner potrafi chodzić ze mną w kagańcu nie zauważając go, o tyle na spacerach z M. wracali bez kagańca, ze zdartym nosem i potężnymi siniakami na nogach M. Moje rady, prośby, groźby nie na wiele się zdały, bo chłopaki choć bardzo się lubią nie potrafią się dogadać na spacerze, M. jest niekonsekwentny, a Donner wymusza na nim wszystko, przy czym M. daje się psu manipulować. Kiedy więc wybieraliśmy kaganiec M. postawił jeden warunek – nie chce mieć poobijanych nóg i innych części ciała (tak, tak Donner i tam kiedyś wsadził z rozmachu puszkę). Także kagańce fizjologiczne zostały na wstępie zakazane przez M. bo już puszka jest wystarczającym narzędziem tortur dla niego (w sensie pies go torturuje). I tak padło na baskerville – mały, lekki i gumowy. No i wymagania M. spełnił, nawet ponoć przestał go tak męczyć tym kagańcem (nie wiem nie widziałam – ich męskie spacery, ja się nie wtrącam), ale z mojego punktu widzenia na tym zalety kagańca się kończą, choć M. jest nim zachwycony i mówi, że to najlepszy kaganiec jaki wymyślono. Cóż porównanie psiarza-maniaka ze zwykłym-praktycznym-właścicielem psa. Ogólnie – okej, kaganiec jako kaganiec jak już jest niech będzie, ale mnie aż tak nie zachwyca, a z punktu widzenia osoby oceniającej produkty – nie zadowala.

984206_466263633448038_219147192_n

Kiedy przyszedł, mocno mnie rozczarował już po rozpakowaniu i nie wiem czym ludzie zachwycali się,  opisując go w internecie jako najlepszy dostępny na rynku model. Mnie najbardziej rozczarowały lekkie „modyfikacje” na minus, w stosunku do tego co było na opakowaniu i w Internecie w stosunku do rzeczywistości. Nie będę ukrywała też, że miałam problem z doborem w ciemno (to znaczy bez przymiarki) rozmiaru kagańca do psiego nosa. Szukałam na blogach które zachwalały ten produkt, ale nigdzie nie było dokładnie podane jakie wymiary ma kufa ich pupila i jak się ma to do kagańca. Więc postanowiłam dokładnie Wam opisać to jak jest u nas, może to komuś zobrazuje dokładniej, to czego mnie zabrakło, za to uwierzyłam w jego ideał:

Dla Owczarka dedykowany był rozmiar 5.

Rozmiar 4 – długość pyska 12,5 cm, obwód 36,5 cm

Rozmiar 5 – długość pyska 14 cm, obwód 42 cm

Donner ma długość kufy 13cm, obwód po otworzeniu takim „na co dzień” 36-37cm. Nie chciałam by pies miał za duży kaganiec, by wisiał mu na czubku nosa, obijał mu łapy itp. – taką mam „puszkę”. Chciałam kaganiec dobrze dopasowany, który będzie spełniał swoje zadanie, a nie tylko smutno wisiał na czubku psiego nosa zbierając błoto i śnieg. Kaganiec w którym pies będzie czuł się komfortowo, buszując w lesie nie obije sobie łap, a ja będę mogła ćwiczyć na mieście posłuszeństwo nie musząc zdejmować kagańca.

984206_466263633448038_219147192_n

Poważnie rozważałam kupno rozmiaru 4 mając nadzieję, że wyreguluję zapas 2cm na paskach. Tu Was uprzedzam NIE DA SIĘ! – kaganiec jest praktycznie nieregulowany, mimo że dystrybutor podaje:

„Pewniejsze zapięcie, dzięki trzystopnioej regulacji:
-Po boku: paski i sprzączka do paska,
-Pod spodem: otwór do przewleczenia obroży,
-Na wierzchu: paski zabezpieczające z karabińczykiem (opcjonalnie)”

984206_466263633448038_219147192_n

Zapięcie do obroży

Sądziłam, że będzie możliwa regulacja pasków chociaż policzkowych tak jak jest to w puszkowych kagańcach. Niestety nie ma jej, nie ma żadnej regulacji. Cudem tylko, wyznając zasadę: lepiej większy niż za mały, wzięłam rozmiar 5, który… powiem szczerze jest przymały, kiedy go dobrze założyć. Z drugiej strony jak widać na zdjęciach gdyby kupić większy rozmiar – paski policzkowe okażą się za długie, więc sama puszka kagańca wypadnie w tym samym miejscu, jak nie dalej, tylko że od końca kagąńca do nosa psa będzie więcej przestrzeni. NIE JEST DOPASOWANY DO DŁUGIEJ I SZCZUPŁEJ KUFY! Kaganiec nie jest ergonomicznie dopasowany, na spodzie jest za krótki i ma za luźne paski policzkowe w związku z tym na upartego, pies mógłby, jakby dobrze o coś zahaczył, ściągnąć go i uwolnić dolą część szczęki. Kiedy natomiast mocniej go zapnę, nos niemal wgniata się w kaganiec, co nie jest przyjemne dla psa. Pasek na głowie między uszami, jest za krótki. Kiedy więc pozostawię sam kaganiec luźniejszy by nie uwierał psa w nos, zabezpieczając tylko górnym paskiem, dół kagańca wędruje do przodu co powoduje, że może uwolnić dolną szczękę. Oczywiście rozwiązaniem jest przypięcie kagańca od spodu do obroży. To z jednej strony rozwiązuje problem, ale – wtedy na spacer trzeba mieć drugą obrożę lub szelki, bo jeśli obroża się przekręca (a mi się tak robi) szybko karabińczyk od smyczy wypada pod brodą psa i szarpie go za kaganiec, z drugiej strony kiedy smycz jest z tyłu i chcę przytrzymać psa za smycz/obrożę, automatycznie ciągnę za kaganiec, który wbija się psu w nos. Ergonomiczny to on nie jest. Karabińczyk dopięty do górnego paska jest… nie wiem po co? Bo ani do sprzączki zapięcia kagańca go dopiąć się nie da, chyba że idealna dziurka wypadnie dokładnie na środku, sam w sobie jest za mały by objąć cały pasek, pozostaje na się wbić go w dziurkę na pasku. Kaganiec sam w sobie jest fajny, ale paski i brak regulacji, są po prostu zrobione bardzo nieprzemyślanie i niedopasowanie do owczarkowego pyska. Ale niestety tak jest ze wszystkim co jest uniwersalne – jeśli ma pasować do wszystkiego, zazwyczaj nie pasuje w 100% do niczego.

984206_466263633448038_219147192_n

Ostatecznie producent podaje, że: „Kaganiec dla psa Baskerville Ultra jest plastyczny i można dopasować go indywidualnie do pyska Twojego psa. Wystarczy włożyć go tylko do wody o temp. 70- 80°C na 4- 5 min.” – ryzykował ktoś? Ja mam trochę obawy rozwalić produkt za 60zł, a nigdzie nie znalazłam dokładnych informacji jak to można zrobić. Tak więc zanim kupicie ten kaganiec zachwyceni jego pozytywnymi recenzjami i wkręceni w modę na niego – zastanówcie się dobrze, czy spełni Wasze oczekiwania, a najlepiej poszukajcie kogoś kto go ma i przymierzcie do pyska Waszego psa. Ja szukałam kogoś kto go ma aby go przymierzyć, ale nie znalazłam. I choć w ostatecznym rozrachunku, po kilku moich modyfikacjach i kilkudziesięciu minutach dopasowywania uważam, że jest całkiem niezły, to pewnie gdybym miała okazję go przymierzyć przed kupnem – nie kupiłabym go lub bardzo długo zastanawiała się czy na pewno jest to to czego szukam. Także największą zmorą kupujących kagańce jest brak obiektywnej opinii i brak ciekawszych modeli dostępnych na półkach sklepowych. Bo jednak zamawianie przez Internet nie zawsze jest najleszym rozwiązaniem, wprawdzie można produkt zwrócić lub wymienić, ale komu chce się w to bawić… Reasumując, pies w kaańcu czuje się dobrze, nie jest jakiś rewelacyjny, ale daje radę, tylko, że ma wiecej wad niż zalet, ale to już kwestia idywidualna:

984206_466263633448038_219147192_n

Zalety:

  • -lekkość, wymiary, materiał i wykonanie
  • -zbiera się w nim zdecydowanie mniej śniegu i lodu niż w innych kagańcach
  • -można podawać smaczki bez zdejmowania kagańca

Wady:

  • -łatwość zdejmowania, sam sobie nie zdejmie, ale jak zahaczy przy luźniejszym zapieciu – poradzi sobie (jak pies się pies uprze poradzi sobie mimo wszystkich zabezpieczeń, kiedy nie jest dopasowany na ścisk, a jak ich nie ma (górny pasek, nie przypiecie kagańca do obroży) – nie ma żadnych problemów by go zdjąćkiedy o coś zahaczy i szarpnie)
  • -sam się rozpina, z powodu braku możliwości dobrego dopasowania, wiec by nie przeszkadzał psu musi być zbyt luźno zapiety
  • -pies może w nim podgryźć lub uszczypnąć jak się uprze
  • -brak możliwości dopasowania indywidualnie do kufy psa (niby można go formować na gorąco, ale to nie wiele pomoże)
  • -brak regulacji
  • -niedopasowany do psów z długą i wąską kufą
  • -pies może w nim zjadać śmieci
  • -trudnodostępny w sklepach stacjonarnych, rozbieżności między tym co podają sklepy w Internecie do rzeczywistości
  • -cena nieadekwatna do produktu
  • -wymiary podane w internecie są zaniżone do tego jakie powinny być w rzczywistości. (lepiej kupować rozmiar większy niż wynika z rozpiski)
984206_466263633448038_219147192_n

Jestem hokeistą!

EDIT 20.11.2016: Po roku używania kagańca, stwierdzam, że nie jest taki zły. Jest naprawdę lekki, nie przeszkadza psu (spokojnie może w nim ziajać, pić i pobierać smaczki), kaganiec nie spada, nie powoduje dyskomfortu w zimie (nie zapycha się śniegiem, nie jest zimny), pies nie zrobi nim krzywdy, kiedy będzie chciał zdjąć go o cudze nogi lub uderzy innego psa. Jedyna wada – jak się uprze wciągnie śmieci. Jeśli będę kupowała Elzie kaganiec – zdecyduję się kolejny raz na Baskerville.

  • trochę mnie przeraziłaś bo mamy w planach zakup baskerville’a…

  • Bartek i Ninja

    Trzeba było pobuszować trochę po forach. Gdy rozważałem baskerville dla Ninjy w wielu miejscach spotkałem się z opiniami, że do owczarkowych kuf jest niedopasowany i drażni nos. Nie ma jednak jak chopo:-)

    • Własnie nie do końca, ja znalazłam wiecej pochwał dla niego niż wad. Zrestą wystarczy popatrzeń na komentarze na fanpagu, gdzie ludzie piszą, że im się sprawdza bardzo dobrze. ;/

  • Ja się kompletnie nie zgadzam z łatwością zdejmowania – to jedyny kaganiec, którego Miszon sobie samodzielnie nie zdejmuje (doczepiany do obroży + ten pasek tylni przedłużyłam i też doczepiam do obroży). Nam się również nic samo nie rozpina. Z tym dopasowaniem – gdzieś czytałam, że te kagańce podobno są dedykowane bardziej pod ttb? Nie wiem, w każdym razie ta rozmiarówka rzeczywiście jest jakaś śmieszna.

    • Mi się u weta dwa razy rozpiął. Pies położył głowę, kaganiec podniósł się do góry (przestał być pasek naciągnięty) i nagle patrzę, a klamra wisi sobie na samym końcu paska.

      • Nie mam pojęcia jak Twój pies to zrobił – moja ma dociągnięty do końca, przewleczony przez metalową klamrę i musiałaby mieć na prawdę inteligencję ludzką, kciuk przeciwstawny i jakieś turboobrotowe ramiona, żeby rozkminić rozpinkę 😀
        Jeżeli natomiast kaganiec po naciągnięciu u Twojego psa jest na ostatnich centymetrach nosa to po prostu za luźno go zapinasz.

        • Tak, mam za luźno jak widac na zdjęciu bo ściągnięcie o jedną dziurkę nie wiele daje przy naciągnięciu, za to już powoduje psi dyskomfort, za to nie wiele pomaga – ale tak to jest jak trufla nosa jest dłuższa niż sama kufa. 😛

  • My mamy dla obu sztuk baskerville i jesteśmy bardzo zadowoleni. Futra nie protestują i chyba komfortowo się w nich czują. Udało nam się rozmiary dopasować, i próby zdjęcia nawet przez Rastę są bezskuteczne. Jakbym miała raz jeszcze wybierać, to bym się nie wahała 🙂

    • Donner też czuje się komfotrowo, ale przezto gdyby o coś zahaczył kagańcem to by go ściągnął bo jak ja mocniej naciągnęłam go ręką znalazł się na ostatnim centymetrze nosa. Z drugiej strony mocniej zapięty jak wydać na zdjęciu wbija się w psi nos.

  • Taaak…. takie same miałam odczucia przy kontakcie z tym typem kagańca, więc popieram w 100%!

    Pozdrawiamy!
    Śledź też pies

  • Furiat Borowski

    Witam. Też mieliśmy problem w wyborem rozmiaru. Mamy takie dwa 3, która jest na styk na basseta i 5 która jest zdecydowanie za duża. Ten pierwszy jest na kary, a ten drugi to zabezpieczenie przed kradzieżami produktów ze stoisk podczas spacerów. Wybraliśmy taki za duży, aby nie było problemu z sapaniem podczas letnich spacerów
    Prawda jest taka, że nie ma kagańca idealnego. Najpierw używaliśmy tych materiałowych, ale szybko się niszczyły.
    Artykuł dobry, a nawet bardzo dobry. Jedyne z czym bym się nie zgodził to cena, bo uważam, że taka wygórowana nie była (my kupiliśmy w zooplus).
    Prawda jest taka, że jest problem z dobrym kagańcem i my już się zastanawialiśmy nad wizytą w firmach robiących zbroje historyczne i rzeczy skórzane na wymiar.
    Dlatego jakby ktoś był zainteresowany zakupem i chciał przymierzyć – to mieszkam w Świętochłowicach i z chęcią pomożemy

    • Moim zdaniem nie ma kagańca idealnego… chyba, że jakiś robiony na zamówienie, bo jak pisałam w poprzenim artykule każdy ma większe lub mniejsze wady ( http://zamerdani.pl/co-nosza-owczarki-w-tym-sezonie-rodzaje-i-modele-kagancow/ )
      Co do ceny, to kaganiec baskerville nie wyróżnia się niczym by cena była inna od zwykłego, który kupuję w zoologicznym (20-30zł – chyba z dokładnie 26zł kupiłam puszkę dla Donnera, poprzedniego ONka kosztowała też jakies śmieszne pieniąze), a baskerville kosztuje 60zł + przesyłka i cena wynosi ponad 70 (dla rozmiaru 5), co jest już sporym wydatkiem kiedy okaże się niepraktyczny, niedopasowany do psa itp. Biorąc pod uwagę to, że faktycznie dla owczarka nie jest najlepszym wyborem ze względu na budowę (gdyby była inna byłby całkiem niezły), możliwość dopasowywania w tym regulacji czy błędnie deklarowane rozmiary i wymiary moim zdaniem jest trochę naciągana. Choć co by nie mówić materiał samej puszki kagańca jest wart swojej ceny, ale sam kaganiec, ze względu na powyższe wady, o których producent nie informuje – ma zawyżoną cenę. (może nawet nie wady, a zwykłe informacje o których szary Kowalski powinien wiedzieć przed kupem – jak np. to że pies może zbierać w nim śmieci, czy trzeba dobrze dobrać rozmiar bo jest problem z regulacją). Przynajmniej takie jest moje zdanie. Coś za te 30zł co mnie rozczaruję, rzucę w kąt i zapomnę, ale już za 70zł będzie mnie to mocno irytowało. Ale to ja, a dla wielu osób nawet 30zl na psa jest sporym wydatkiem, tym bardziej droższy produkt powinien spełnić ich oczekiwania i nie powodowac rozczarowań, albo przynajmniej rzetelnie informować o cechach produktu 😉

      • Furiat Borowski

        Faktycznie wcinać można w tym kagańcu. My wybraliśmy akurat te kagańce, bo były jedyne w naszym sklepie internetowym (poza materiałowymi) Nam się marzył taki skórzany w stylu dla psów bojowych (wojskowych) ale taki trzeba robić na zamówienie i był zdecydowanie za drogi.
        My jesteśmy zadowoleni z tego kagańca, choć ma wady, ale na pewno jest lepszy niż materiałowe. Może to dopasowanie było by lepsze po podgrzaniu, może kiedyś się pobawimy 🙂
        Tekst świetny powiem to jeszcze raz i pewnie po jego przeczytaniu przed zakupem pewnie bym się bardziej zastanowił, ale i tak bym kupił 🙂

        • Danuta

          Kagańce bojowe proszę zobaczyć na Duzepsy.pl. Tanie niestety nie są, zależy z czego zrobione. Ale klasyczne bojowe dla psów policyjnych.

    • Ewelina Surmacz

      Chętnie bym przymierzyła kaganiec 😉 Mieszkam w Chorzowie 🙂 .

      • Furiat Borowski

        możemy się umówić któregoś dnia na wybiegu na Batorym 🙂