16Lut

Canicross w Lublinie – testujemy sprzęt do biegania

IMAG0124

Biegamy wzdłuż Bystrzycy

 

Canicross – Oficjalna dyscyplina sportowa należąca do grupy sportów psich zaprzęgów. Polega na bieganiu z psem upiętym na smyczy z amortyzatorem (długości ok 2,5 w rozciągnięciu), łączącej się z pasem na talii maszera. Pies biegnie przodem pomagając tym samym w biegu zawodnikowi. Wyścigi tej dyscypliny odbywają się w warunkach bezśnieżnych.

Canicross można uprawiać z dowolnym psem w dobrym stanie fizycznym i odpowiednim wieku. W Polsce jak i na Świecie najlepiej w tej dyscyplinie sprawdzają się greystery, psy myśliwskie jak np.: wyżły, charty czy pointery jak i inne psy zaprzęgowe Siberian husky czy Alaskan Malamut. ~ z Wikipedii


mapa

Pier­wszy tren­ing od ponad 3,5 miesiąca!

W końcu udało nam się wznowić treningi biegowe. Po ponad 3,5 miesiącach obijania się i leczenia z babeszjozy (to jest od 29.IX.2014) wczoraj wybraliśmy się na pierwszy trening. Trasa niedługo raptem około 2,5km ale jak na pierwszy raz wystarczająca. Jesteśmy z siebie bardzo dumni, bo zarówno ja – pracownik biurowy o siedzącym trybie życia, jak i rekonwalescent Donner pokonaliśmy ją bez większego problemu.

DSC03917

Donner rozciąga się przed treningiem

Przygotowań nie było za dużo. Najpierw rozgrzewka za równo dla mnie jak i dla psa, trochę rozciągania – zawsze śmiesznie to wygląda, kiedy pomagam Donnerowi rozciągać łapy – sprawa jest prosta kiedy pies stoi podnosimy tylna nogę i lekko ją wyprostowujemy do tyłu trzymając w kolanie, pies szybko załapie o co chodzi i sam ją napina – tak jakby ją przeciągał. To samo z przednimi. Szybki marsz około kilometra na rozgrzewkę i załatwienie psich potrzeb, żeby w trakcie biegu nie zatrzymywać się za potrzebą i biegniemy.

DSC03919

Psia gimnastyka (komenda ‚ukłoń się’)

Truchcikiem, powoli, kiedy widzę że pies ma ochotę przyspieszamy, potem zwalniamy i kiedy przebiegniemy wyznaczoną trasę ponownie się rozciągamy i wracamy marszem około 1km do domu. Spokojny zrównoważony trening. Biegając z psem stosujemy te same zasady, co podczas tradycyjnego biegu. Ważne jest wybranie podłoża. Wbrew pozorom asfalt i kostka która znajduje się na ścieżce rowerowej nie jest idealna, a bieg po niej obciąża bardzo stawy za równo nasze jak i psie. Warto, więc do biegu wybierać pasy zieleni lub polne (leśne) drogi.

Co jest nam potrzebne do Canicrossingu?
IMAG0329

Biegamy

-pies: oczywiste ktoś musi nas ciągnąć. Nie ma znaczenia wielkość psa, ważne by był zdrowy (psy z problemami ze stawami nie powinny biegać zbyt dużo i ciągnąć!). Należy pamiętać też, że musi to sprawiać psu frajdę. Nic na siłę. Jeśli pies nie ma ochoty biegać, ciągnięcie nas sprawia mu dyskomfort – nie zmuszajmy go do tego. Możliwe, że jest stworzony do innej dyscypliny. Wydaje mi się też, że bieg z suczkami jest łatwiejszy ze względu na to, że psy mają manie obsikiwania wszystkiego, da się oczywiście to wyeliminować, ale sunie pod tym względem są mniej problematyczne. Pies powinien znać podstawowe komendy jak:

  • naprzód: komenda wymuszająca na psie bieg przodem (nie przy nodze), przydaje się też kiedy pies się zawącha i zaczynamy go wyprzedzać.
  • stój: najważniejsza z komend. Zatrzymanie psa na szelkach i długiej lince z amortyzatorem graniczy z cudem – szczególnie kiedy jest to duży pies, w końcu zwykły owczarek niemiecki jest w stanie pociągnąć 100kg! Więc prędzej wywróci nas i pociągnie nas za sobą niż zatrzyma się kiedy pociągniemy go za linkę.
  • lewo, prawo: kierunki, bardzo ważne kiedy biegniemy po ścieżce rowerowej i musimy zejść z drogi rowerom lub innym biegającym. Niestety kultura na ścieżkach rowerowych jest bardzo niska i prędzej rowerzysta przejedzie na chodniku człowieka (wyprzedzając innego) niż przyhamuje.
  • tępa (szybko, wolno): komendy również przydatne kiedy chcemy pobiec dany odcinek szybciej lub zwolnić do truchtu.
  • -szelki: rodzaj szelek jest dowolny, ważne by nie podduszały psa i nie powodowały dyskomfortu podczas ciągnięcia i biegu. Oczywiście może być zwykła obroża (broń Boże kolczatka lub dławik!), ale uczenia psa ciągnięcia na obroży nie jest dobrym pomysłem. W naszym przypadku jest rozgraniczenie: obroża – spacer przy nodze i szelki – ciągnięcie. My trenujemy na szelkach typu sled – szelki najczęściej widywane na huskych ciągnących zaprzęgi. oczywiście mamy szelki norweskie i guardy, ale służą nam tylko do obrony i tropu, ponieważ kiedy pies w nich ciągnie przyjmuje dość dziwną pozycję (wygina nienaturalnie grzbiet) co może spowodować kontuzje. Ale rodzaj szelek zależy od psa, Budzik całe życie ciągał na szelkach norweskich i nie miał z tym problemu.
IMAG0127

A tu pozujemy w szelkach

product_thumb

http://www.sali.pl/ – AMORTYZATORY

-amortyzator: bardzo często pomijany jednak najważniejszy element dla naszego i psiego bezpieczeństwa. Jak sama nazwa wskazuje amortyzuje szarpnięcia, które odczuwa pies jak i nasz kręgosłup.

product_thumb-1

http://www.sali.pl/ – PAS MASZERA

-linka: długość zależy od naszego uznania, należy pamiętać, że na dłuższej lince trudniej kontrolować psa, natomiast zbyt krótka spowoduje, że możemy wbiec w psi zadek, kiedy ten niespodziewanie się zatrzyma. My mamy starą około 1,5m smycz. Do tego amortyzator czyli około 2m dłgości.

-pas maszera: niesamowity wynalazek! Dzięki niemu osoba biegająca nie musi trzymać nic w rękach, pies nie biega luzem, a co najważniejsze pomaga nam w biegu!

-kaganiec: niestety jeśli pies agresywnie reaguje na mijane rowery czy innych biegających, dla bezpieczeństwa warto by go miał. Jednak musi być to kaganiec na tyle duży (najlepiej bojowy lub fizjologiczny) aby pies mógł spokojnie otworzyć pysk i ziać.

DSC03934

Piąteczka daliśmy radę!

 

To chyba tyle podstawowych informacji. Ktoś chętny na wspólne treningi?

 

Nasz sprzęt kupiliśmy w sklepie: SALI.PL jesteśmy z niego bardzo zadowoleni, ceny są bardzo przystępne, a po rozmowie telefonicznej szybko udało nam się dobrać odpowiednie rozmiary. Na prawdę polecamy.

Ogółem: 1 885, dzisiaj: 1