5Wrz

Jesień 2019 – najmodniejsze obroże tego sezonu

Kiedy w moim domu pojawił się Donner, bardzo szybko przekonałam się o tym, że będę potrzebowała porządnego sprzętu najlepiej sportowego dla TTB, bo wszystko inne zostanie rozerwane szybciej niż pies zdąży napiąć smycz. Do głowy wówczas mi nie przyszło, że Donner będzie nosił lekkie, zdobione obroże, szyte pod charty.

Tak, od kilku lat Donner nosi praktycznie tylko i wyłącznie obroże od Modej Kozy. Szerokie, leciutkie o delikatnym wyglądzie zupełnie wydawać by się mogło niepasujące do silnego, zawziętego owczara. A jednak! To właśnie te obroże okazały się moimi ulubionymi dla tego pana, to właśnie te obroże absolutnie nigdy nas nie zawiodły i to przez te obroże zawsze żałuję, że moje psy są kudłate, bo o wiele lepiej prezentują się na długich szyjach charcich arystokratów. Ale mimo to, z szyi Donnera zdejmowane są praktycznie tylko i wyłącznie na czas prania.

Ale nie tylko Donner korzysta z obroży Modnej Kozy. Komplet Boho – testowany dwa lata temu przez Elzę – również w Top For Dog, jest naszym oficjalnym kompletem wyjściowym, do którego udało nam się znaleźć idealnie pasującą nerkę, i który towarzyszył mi na niejednej psiej imprezie, zawodach, szkoleniach oraz eleganckich wyjściach np. na wywiady czy nagrania radiowe.

W tym roku w ramach testów Top For Dog, Modna Koza zgłosiła swoje obroże Monstery z roślinnym motywem liści, które nieodłącznie kojarzą mi się z nadchodzącą jesienią.

Obroże jak zwykle wykonane są z bardzo wysokiej jakości materiałów i dostępne są w trzech podstawowych wariantach, które możemy dowolnie miksować, bowiem mamy: zielone liście na żółtym tle, żółte liście na zielonym tle, oraz białe liście na czarnym tle. Do tego możemy dobrać żółte, zielone lub czarne podszycie w efekcie czego ten sam wzór i kolor taśmy będzie wyglądał zupełnie inaczej na innym kolorze podszycia (ale i różnie w zależności od szerokości obroży).

Materiał bardzo łatwo i dobrze się myje. Obroża Eli poszła do prania już pierwszego dnia testów, kiedy to dziewczyna postanowiła przez chwilę zostać retriverem i natrzeć się gęstym błotem z wysychającej na polu kałuży. Obrożę wyprałam w rękach ciepłej wodzie bez dodatków żadnych detergentów i kiedy wyschła była jak nowa. Wzór na taśmie ani trochę nie uległ starciu, czarny materiał doprał się idealnie, a sama obroża bardzo szybko wyschła rozwieszona na dworze.

Okucia obroży do jej regulacji i podpinania smyczy wizualnie są bardzo delikatne, ale niezwykle wytrzymałe. Są to te same okucia, które są w starych obrożach Donnera i Elzy i przez lata użytkowania nic z nimi się nie zadziało. Nie pękły, nie odgięły się, nawet nie obtarły od smyczy. Obroże dość ciężko się reguluje, ale dzięki temu same z siebie (z powodu np. ciągnięcia psa) nie rozregulowują się.

Do testów zdecydowałam się na szerokie obroże 4cm, w formie półzacisków. Czarną z białymi listkami dla Eli, i żółtą z zielonymi listkami i zielonym podszyciem dla Donnera. Jako że zbliża się jesień i za chwilę zaczną się tematyczne sesje w liściach, z dyniami i w strojach halloween, obroże Modnej Kozy spadły mi niemal jak z nieba, gdyż idealnie wkomponują się w klimat zdjęć, a ja nie będę musiała pozbawiać psów chwilowej identyfikacji w lesie, żeby turkusowy haft na obroży Donnera nie zepsuł klimatu zdjęcia. Także czekam z niecierpliwością na pierwsze złote liście i dynie. Jestem ciekawa jak te obroże wpasują się w jesienną scenerię fotografii i będę trzymała za nie kciuki w tegorocznym plebiscycie.

Ogółem: 106, dzisiaj: 1

Leave reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *