2Maj

I #liker it!

Liker to zwykła – niezwykła piłka, tak można najprościej zdefiniować ten produkt. Niby tylko piłka, ale jednak ma w sobie to coś niezwykłego, co wyróżnia ją na tle innych. Jest to zabawka, która znalazła szczególne miejsce w moim asortymencie szkoleniowym. Produkt ten został zgłoszony w tym roku do testów Top For Dog jako drugi z produktów od Pullera. Jako że Pullera znam od dłuższego czasu, miałam też przyjemność poznać Flybera, jak pewnie się domyślacie, nie mogłam przejść obojętnie obok testów Likera.

Liker to piłka, zrobiona z tego specyficznego materiału, z którego robiony jest Puller i Flyber – tak wiem – w pierwszym kontakcie tworzywo, z którego zrobiony jest Liker nie przekonuje. Tak samo jak Puller wydaje się bardzo delikatne i nie ma prawa przetrwać kilku minut zabawy. I tak jak w przypadku Pullera, jeśli zdecydujecie się na tą piłkę, będziecie bardzo zaskoczeni, bo na pewno zaletą Likera jest materiał – miękki, sprężynujący jak „twardsza gąbka”. Wytrzymałość to zdecydowanie jedna z największych zalet tych produktów, o którą przy pierwszym kontakcie ich nie posądzicie, ale wierzcie mi, że warto zaryzykować!

I właśnie to jest chyba to coś niesamowitego, coś, że ta piłka, staje się tak niezwykła. Ja zaobserwowałam tę niezwykłość w dwojaki sposób. Zbyt miękkie „piankowe” piłki bardzo szybko zostają u nas powygryzane i zniszczone. Zbyt twarde w ogóle nie podchodzą Eli, natomiast Donner zakleszcza się na nich z całej siły. Ten materiał łączy zarazem miękkość, jak i wytrzymałość. Dla Eli jest wystarczająco miękki, by jej nie zrazić, a na tyle wytrzymały, że terrier nie zamieni jej w ser szwajcarski. Dla Donnera sprężynujący materiał pozwala na „memłanie” w pysku i rozładowywanie złych emocji, przez co (o dziwo!) jest to jedna z nielicznych zabawek, którą pies ładnie oddaje. No i pomimo dość długiego chodzenia z nią w pysku i memłania jej, nie uszkodził piłki! Wprawdzie pojawiły się drobne odciski zębów, ale cóż to jest? A no właśnie! W piłce robią się ślady zębów, ale to wszystko. Piłka nie kruszy się, nie ma odłamków, które pies mógłby połknąć, nie rani pyska, jest zrobiona z nietoksycznych materiałów, i naprawdę nie udało nam się jej zniszczyć.

Do testów dostałam piłki na taśmie – 9cm dla Donnera i 7cm dla Eli. Możemy wybrać opcje na sznurku lub bez. Co do wielkości – uważam, że trafiłam w dziesiątkę! 9cm dla Eli jest ciut za duże, natomiast 7cm od biedy mogłoby być dla Donnera, ale obawiam się, że jakby się uparł, mógłby je połknąć (jest ciut mniejsze od piłki tenisowej).

Dlaczego zdecydowałam się na taśmę? Chciałam wybrać najwytrzymalszą wersję i taką, która będzie bezpieczna dla moich rąk. Z perspektywy czasu trochę żałuję, że nie wybrałam jednej na taśmie, drugiej na lince, by porównać je dla Was, ale cóż – mądry człowiek po fakcie.

A jak z tą wytrzymałością? Piłka liczy kilka odcisków zębów, ale sama w sobie zniszczona nie jest. Z użytkowania Pullera wiem, że te niewielkie dziurki, to tak naprawdę żadne uszkodzenia, bo nie wpływają na wytrzymałość produktu. Likera wykorzystałam do aportu i nagradzania psa za wykonanie ćwiczenia wspólną zabawą. Moje psy, nie omieszkały się nim poszarpać i o dziwo zarówno piłka, jak i taśma wytrzymały. Ale taśma nie wytrzymała jednego – 30s sam na sam z Elą. Sukinia raz (tylko raz) nie wróciła do mnie z piłką, tylko odbiegła na bok i położyła się. Uznałam, że jest jej gorąco, więc dałam jej chwilę, żeby odpoczęła. W międzyczasie poszłam odebrać piłkę Donnerowi. Chwila moment, kiedy kątem oka zarejestrowałam, że młoda wyciąga z piłki taśmę… odgryzła „stopkę” taśmy i zrobiła sobie z likera zwykłą piłkę. Zakładałam, że Donner uszkodzi ją szybciej – przegryzie lub przy szarpaniu wyrwie sznurek, a tu taka niespodzianka, piłką Donnera jest niezniszczona, a Eli została stiuningowana. Trzeba pamiętać, by jak w przypadku Pullera nie zostawiać psa sam na sam z tymi zabawkami nawet na sekundę. To nie gryzaki!

W sumie nie jest to wina czy wada produktu, tylko moje niedopilnowanie Elki. Muszę więc przyznać, że pomimo tego uszkodzenia piłka spełniła wszystkie moje oczekiwania:

  • cieszy się dużym zainteresowaniem psa
  • bezpieczna dla psa
  • wytrzymała, choć stosunkowo miękka
  • łatwa w nagradzaniu: możliwość schowania do kieszeni, szarpania się, rzutu – choć z powodu lekkości trochę słabo lata
  • wygodna dla mnie w trakcie zabawy – taśma nie kaleczy rąk
  • możliwość wyboru wersji na sznurku, taśmie lub bez
  • dużo rozmiarów piłek, więc zarówno małe, jak i duże psy będą miała wygodny, bezpieczny rozmiar
  • piłka unosi się na wodzie, więc sprawdzi się świetnie podczas wakacyjnych wypraw nad wodę

Może to nie obiektywne, ale nie znalazłam wad produktu i naprawdę poradził sobie w naszych testach.

Ogółem: 189, dzisiaj: 1

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o