Strona główna Zdrowie i choroby Inwazja obcych – Kleszcze atakują!

Inwazja obcych – Kleszcze atakują!

autor Amelia Bartoń - zamerdani.pl

Jak wyglądała nasza walka z  babeszjozą:

Powiem szczerze, że Donner nie miał żadnych opisywanych w Internecie pierwszych objawów. Miał drobne symptomy, które zbagatelizowałam, choć wcale nie musiały być objawami.

IMAG0352

Udaje biednego psa.

Zaczęło się od tego, że kupiłam sprzęt do biegania z psem i zaczęłam trenować. Szybko zarówno ja jak i pies dostaliśmy zakwasów i już po kilku dniach świetne plany uległy zmianie. Pies nie ciągną jak na początku na szelkach tylko starał się biec na luźnej lince. Uznałam, że się wycwanił i się leni. A i ja przez przesadzenie z treningami szybciej łapałam zadyszkę niż przez pierwsze dni i musieliśmy częściej zwalniać do marszu. Nic dziwnego. Pies dalej był normalny, żarł dalej jak prosie, zachowywał się jak wypuszczony na wybieg źrebak, radosny z nieposkromionym ADHD. Tylko na spacerach jakiś taki mniej energiczny, ale może dlatego, że dorasta i mądrzeje? Zwrot akcji nastąpił w Nałęczowie. Pojechaliśmy tam na niedzielny spacer, wszystko w normie – dalej niezdrowe podcienienie psa na widok obroży, chętnie zapakował się do samochodu i pojechaliśmy. Moją uwagę przykuło to, że Donner jakoś mało radośnie reaguje na wymyślone przeszkody, no ale może ma jakiegoś focha? Może coś się nażarł i boli go brzuch? I nagle szok – pies sika krwią! Panika, szybki telefon do znajomego przyszłego weterynarza: natychmiast na Głęboką, do kliniki, to jest coś poważnego. Telefon doktora Wielgusa nieodpowiada – niedziela, pora obiadowa, prywatna komórka … Trudno… ryzykujemy i jedziemy na Głegoką. Szybki powrót i na sygnale do kliniki.

Wywiad środowiskowy – pewnie problem z prostatą lub pęcherzem. Ale jak zwykle, ja wiem swoje! Panie doktorze to od kleszcza. Weterynarz patrzy na mnie z uśmiechem i pokazuje mi dla ledwo żyjące psy pod kroplówkami – tak wyglądają psy z chorobą od kleszczową. W między czasie Donner w najlepsze męczył jakąś panią która zaczęła do niego cmokać, paradował po całym gabinecie na długości smyczy sprawdzając szafki, i głośno dając do zrozumienia, że się nudzi – normalny zdrowy pies. Na moją prośbę zrobiono jednak badania krwi, a czekając na wyniki zbadano prostatę, która nic nie wykazała. Wyniki krwi były niemałym zaskoczeniem dla lekarza, bo potwierdziły babeszjozę.

IMAG0351

Straszne nudy…

Pies dostał kroplówki, antybiotyk imizol, witaminę w bolesnym zastrzyku. Przykaz diety i ograniczonego ruchu. Każdy kolejny dzień na kroplówkach wyglądał tak samo. Donner wpadał z ADHD do kliniki, przesypiał 4 godziny na kroplówkach, bo nie miał nic lepszego do roboty (choć założę się że najchętniej jakby mógł zrobiłby jakąś rozróbę). Wracaliśmy do domu, po czym musiałam na smyczy wyprowadzać go na podwórko z komendą noga, bo inaczej zachowywał się jak psychopata, chcąc rozładować nudy i nadmiar energii. Donner był idealnym wyjątkiem od reguły chorego na babeszjozę psa. Który nie miał żadnych objawów, poza czerwonym moczem i gdyby nie to, nikt (w tym weterynarze) nie wpadli by na to, że pies może być chory – aż byłoby za późno i choroba zainfekowałaby nerki.

Wątroba się zregenerowała, po trzech miesiącach od rozpoczęcia leczenia, wyniki pokazały, że po chorobie nie ma śladu. Pełen sukces, a Donner dostał miano psa z ADHD który nie miał objawów babeszjozy mimo, że był chory.

IMAG0353

Możemy iść już do domu?

Na zakończenie dobra wiadomość dla miłośników kotów. Według wielu ekspertów, w tym naszego weterynarza, koty nie chorują na babeszjozę (na inne od kleszczowe, które występują o wiele rzadziej tak). Na pewno w jakimś stopniu mogę to potwierdzić, bo trzy moje koty (żartobliwie zwane kleszczomiotami – od ilości kleszczy które znoszą i których nie udało mi się realnie zabezpieczyć, nigdy nie chorowały na to, a i wśród znajomych nie słyszałam o przypadkach.

Fakty i mity:
  • mit: jest jedne, jedyny, niezawodny sposób walki z kleszczami
  • fakt: krople wydają się być najskuteczniejsze, jednak wszystko zależy w dużej mierze od regionu, miejsca i sposobu utrzymania psa
  • mit: istnieje szczepionka przeciw babeszjozie
  • fakt: istnieje szczepionka, która powinna łagodzić objawy babeszjozy jeśli pies zostanie zainfekowany
  • mit: krople są najbezpieczniejsze dla psów
  • fakt: związki toksyczne zawarte w kroplach przedostają się przez skórę do krwiobiegu i mogą się gromadzić w wątrobie. Dlatego u ludzi nie stosuje się takich preparatów.
  • mit: pies w mieście nie zachoruje na chorobę od kleszczową
  • fakt: w mieście, kleszcze pojawiają się tak samo często jak np. w lasach i na polach. Paradoksalnie bardzo rzadko słyszy się o podwórkowym kundelku chorym na chorobę od kleszczową, natomiast w sezonie kliniki pękają w szwach od rasowych, zadbanych, piesków, które mieszkają w mieście i były zabezpieczone.
  • mit: objawy u psów zawsze są takie same
  • fakt: każdy pies (każdy organizm) reaguje indywidualnie zarówno na samo zakażenie jaki leczenie
  • mit: babeszjoza jest chorobą śmiertelną, dającą małe szanse na wyleczenie, które jest bardzo kosztowne.
  • fakt: powikłania po babeszjozie mogą doprowadzić do śmierci psa, jednak w porę zdiagnozowana i leczona pozwala na pełne wyleczenie. Faktem jest, że leczenie jest bardzo kosztowne od 600zł w najlepszym wypadku – my mniej więcej tyle łącznie zapłaciliśmy do nawet kilku tysięcy w prywatnych klinikach, kiedy są poważne powikłania, dochodzą dializy nerek itp. Jednak babeszjoza NIE JEST WYROKIEM!
Najcześciej pojawiające się sygnały, które powinny zwrócić naszą uwagę – i moja adnotacja do nich
  1. apatyczność – zwierzę staje się osowiałe, nie cieszy się np. ze spacerów i innych rzeczy, które dotychczas sprawiały mu radość – brak objawu, choć jak pisałam powyżej były tego subtelne znaki, które potraktowałam jako ‘wydoroślenie’ psa.
  2. brak apetytu – zwierzę nie chce jeść, ani pić (jeśli występuje temperatura zwierzę będzie pić dużo płynów), – brak objawu. Donner dalej był wiecznie głodny, rzucał się na jedzenie jak prosie, nie miał temperatury.
  3. powiększenie węzłów chłonnych, – nie wystąpiło
  4. wysoka gorączka, dochodząca do 40–41 °C, – jak wyżej, nie miał gorączki
  5. wymioty, biegunka (często z domieszką krwi), gazy, – brak objawów.
  6. zażółcenie lub bladość błon śluzowych jamy ustnej, – brak objawów
  7. niewydolność oddechowa i krążeniowa, zaburzenia ze strony układu nerwowego. – brak objawów
  8. problemy z oddawaniem moczu, oddawanie moczu o brązowym zabarwieniu (krwiomocz) – tak to zauważyłam, jednak było to już zaawansowane stadium choroby, i w wyniku uszkodzenia wątroby następował jakiś rozkład czegoś i barwnik przedostawał się do moczu (jak powiedział weterynarz) nie była to krew
  9. zapach mocznika z psiego pyska  późniejsze objawy świadczące o zainfekowaniu nerek – brak objawów

 

Domowe rady

Wiele czytałam na temat podawania ziół psom, wiele osób uważa też, że nie powinno się tego robić, ponad to zioła nie mają większego wpływu na psi organizm. Mimo to włączyłam zioła do leczenia psa z babeszjozy. Nie wiem czy mu pomogły, ale na pewno nie zaszkodziły. Pierwszym ziołem był ostropest dosypywany do jedzenia w formie zmielonych ziaren, który ma działanie regeneracyjne dla wątroby. Drugim ziołem był czystek podawany w formie parzonej herbatki dolewanej do jedzenia. Przypisuje mu się działania niczym antybiotyk ponieważ pozwala zwalczać infekcje, stosowany jest do leczenia boreliozy (uwaga nie to samo co babeszjoza!) jak również w walce z nowotworami.

Gdzie i u kogo w Lublinie leczyć psa na babeszję?

W Lublinie do leczenia babeszjozy polecam lek. wet. Marcina Garbala. Na Głebokiej zajął się moim Donnerem z wielkim sercem, jak później się okazało również pracuje w Chiron-wet i wszystko jasne! Kolejny plus dla naszej kliniki i jej specjalistów!

http://chironwet.lublin.pl/

Ogółem: 2 001, dzisiaj: 1
3 komentarze
0

You may also like

3 komentarze

Hope Simax 1 sierpnia 2016 - 12:01

Byłem w niewoli, odkąd mój były opuścić dla innej kobiety, to było naprawdę piekło dla mnie i wszyscy mi zapomnieć o nim, ale nie mogłem, bo kocham go tak bardzo, Co gorzej, aż mój przyjaciel przedstawił mi ten wielki rzucającego czar dr OLOKUM którzy mają ocalić tak wiele życia i relacji i skontaktował się z nim przez jego adres e-mail (vikespelllife@gmail.com) i wyjaśnić wszystko do niego i rzucił zaklęcie na mnie od razu po trzech dniach, wszystko odwrócić i mój chłopak przychodzą do mnie na kolanie błagając o wybaczenie, że jestem jeden i vikespelllife@gmail.com i
Problem rozwiązuje otrzymać raz na zawsze. Jestem żywym świadectwem tego.
1) Jeśli chcesz ex powrotem.
(2) jeśli zawsze mają złe sny.
(3) Chcesz być promowane w biurze.
(4) Chcesz kobiety / mężczyźni biec po ciebie.
(5) Jeśli chcesz mieć dziecko.
(6) Chcesz być bogaty.
(7), które chcesz związać swojego męża / żonę być
Twój na zawsze.
(8) Jeśli potrzebujesz pomocy finansowej.
(9) W jaki sposób zostałeś oszukany i chcesz
aby odzyskać utracone pieniądze ty.
(10), jeśli chcesz, aby zatrzymać rozwodu.
(11), jeśli chcesz się rozwieść męża.
(12), jeżeli chcesz, aby Twoje życzenia mają zostać przyznane.
ponownie adres e-mail jest
vikespelllife@gmail.com nim skontaktować
natychmiast.

opublikuj
Marta Morawska 30 września 2016 - 20:00

Az mi sie cos robi na sama mysl ze moj pies moze sie tak meczyc. Boże. Ja od wielu lat stosuje fiprex. Nie wiem mi podpasował nie wierze w obrożę…

opublikuj
Zamerdani.pl 2 października 2016 - 09:28

Droga Marto marketing szeptany jest dobry, ale nie w takej bezpośredniej formie, to nie pomoże, a bardziej zaszkodzi w ten sposób spamując mi pod każdym postem.

opublikuj

Zostaw komentarz