Strona główna Wychowanie psa101 psich tricków - sztuczki dla każdego Jak efektywnie uczyć psa nowych rzeczy

Jak efektywnie uczyć psa nowych rzeczy

autor Amelia Bartoń - zamerdani.pl

Od pewnego czasu na naszym TikToku i Instagramie pojawiają się filmiki z Donnerem pod hasłem „Dosiowe Wspominki”. Na jednym z tych filmów pokazywałam sztuczki, które umiał owczarek już w wieku około dwóch lat (a było ich całkiem sporo!). W odpowiedzi na ten film zaczęły pojawiać się pytania i prośby o instrukcje jak nauczyć psa danej sztuczki.

Jako że poradnik „przepis na poproś”, w którym pokazywałam jak nauczyć psa sztuczki siadania na tylnych łapkach potocznie nazywanej susłem, przypadł Wam do gustu uznałam, że Wasze zainteresowanie tematem sztuczkowy warto wykorzystać jako motywację do nauki Elzy, która aż tylu sztuczek nie zna.

I najpewniej już nie długo na blogu pojawi się tekst o tym, jak nauczyć psa sztuczki „A ku ku”, ale za nim do niej przejdziemy, warto rozpocząć od wstępu, czyli metod nauki, czy pracy z psem. (Filmik na końcu tekstu!)

Bowiem pokazywane przez ze mnie poradniki sztuczkowe, nie są jedyną wersją, czy też możliwością nauki psa danego zachowania. Sposób nauki zawsze musimy dobrać pod rodzaj sztuczki (czy też zachowania) umiejętności psa to, w czym my najlepiej się czujemy no i najważniejsze – by było to efektywne. Bo najważniejszy jest efekt. By sztuczki nauczyć w miarę szybko, skutecznie, na dobrych emocjach naszych i psa, a nie pierniczyć się z nią kilka tygodni uczepiając się jednej metody, która nie do końca leży Wam i Waszemu psu.

A więc żeby nie przedłużać, mamy cztery rodzaje nauki, właściwie to ja mam cztery i ja z nich korzystam, bo pewnie jakby dobrze poszukać to będzie ich więcej.

  • naprowadzania
  • wyłapywanie / wychwytywanie
  • kształtowanie
  • naśladowanie

Żadna z nich nie jest ani lepsza, ani gorsza. Wbrew pozorom, żadna nie jest ani łatwiejsza, ani trudniejsza skuteczność tych metod zależy bowiem od psa, jego doświadczenia i predyspozycji, oraz samego opiekuna. I tak w przypadku pracy z Donnerem w większości korzystaliśmy z naprowadzania, posiłkując się kształtowaniem, u Eli myślę, że te metody są pół na pół z przewagą kształtowania, kiedy chodzi o precyzyjność i dokładność zachowań.

Naprowadzanie:

Metoda najpopularniejsza i najbardziej intuicyjna. Sposób nauki, z którego każdy z nas korzysta często nieświadomie. Jest to naprowadzanie psa na pożądane zachowania, czasem niejako zmuszanie go do nich, a następnie nagradzanie. Najprościej mówiąc pokazujemy psu smaczek przed nosem, za którym pies podąża wykonując jakieś ćwiczenie, czy to robiąc obrót, czy siadając lub też się kładąc, a następnie dokładamy do tego komendę. Czyli naprowadzamy psa na wykonanie zadania.

Wyłapywanie lub wychwytywanie:

Jest to nagradzanie zachowań, które pies sam prezentuje w różnych sytuacjach podkładając pod nie komendę i generalizując je. Na przykład, kiedy chcemy nauczyć psa komendy “daj głos”, bardzo często prowokujemy szczekanie bądź też, kiedy pies sam je wykonuje – nagradzamy to zachowanie dokładając komendę „daj głos” z czasem pies zaczyna kojarzyć, że na komendę należy szczekać. Bardzo często ludzie śmieją się, że moje psy robią siku na komendę (co jest bardzo przydatne przed podróżą) lub kiedy nie mam czasu na porządny poranny spacer tylko szybkie sii. Podczas kiedy pies sikał niemal od zawsze dokładałam komendę „sikaj” i teraz w dużej ilości przypadków na tę komendę, pies już na początku spaceru potrafi załatwić swoją potrzebę.

Kształtowanie:

Kształtowaniu poświęciłam osobny artykuł czytaj o kształtowaniu tutaj więc tylko skrótowo przypomnę, iż jest to niejako zabawa w „ciepło zimno”, gdzie pies oferuje zachowania, a my nagradzamy, wzmacniamy i pogłębiamy to, które nas interesuje. Jest to niezastąpiony sposób nauki rzeczy wymagających precyzji i dokładności. No i nic tak nie męczy główki, jak taki trening.

Naśladowanie:

Inaczej mówiąc Do As I Do, czy też małpowanie. Podobnie jak w przypadku kształtowania, na blogu jest już osobny tekst o tym czytaj o DAID tutaj z którego dowiecie się krok po kroku jak zacząć zabawę z naśladowaniem. Pokrótce mówiąc, jest to prezentacja psu danego zachowania, które on później ma powtórzyć. Stosunkowo rzadko stosuję ten model nauki, choć czasami pokazuję Eli pewne zachowanie, bardziej z nadzieją, że je podpatrzy niż przekonaniem, że świadomie je powtórzy. Jednak przy dwójce psów było to bardzo pomocne, ponieważ oglądanie przez nich na zmianę treningów bardzo dużo pomagało im ogarnąć, co od nich chcę – szczególnie Elzie, która raz obejrzawszy nowe ćwiczenie z Donnerem potrafiła je powtórzyć z dokładnością jakby robiła je całe życie.

No i to tyle, jeśli chodzi o rodzaje nauki, które mogą Wam się przydać w naszym przyszłym sztuczkowaniu. Oczywiście zachęcam do korzystania z metod, które będę pokazywała na danym filmiku, aczkolwiek jak pisałam we wstępie – rodzaj pracy, sposób nagradzania, czy budowania motywacji jest indywidualną sprawą każdego. Bo każdy zna najlepiej swojego psa i siebie samego, a najważniejsze by wspólne treningi przynosiły nam radość i obustronną satysfakcję.

Ogółem: 172, dzisiaj: 1
2 komentarze
0

You may also like

2 komentarze

Michał 12 września 2021 - 15:12

Chyba nauczymy naszego psiaka kilku nowych rzeczy. Super tekst!

opublikuj
Amelia Bartoń - zamerdani.pl 13 września 2021 - 04:42

Powodzenia i dobrej zabawy!

opublikuj

Zostaw komentarz