Strona główna Nasz punkt widzenia Owczarek niemiecki jest pastuchem!?

Owczarek niemiecki jest pastuchem!?

autor Amelia Bartoń - zamerdani.pl

Bardzo często czytając artykuły o mojej ukochanej rasie psów (owczarek niemiecki – jakby ktoś nie zauważył lub został zwiedzony przez wygląd Eli), czytając dyskusje miłośników tej rasy na facebooku czy forach, z nieukrywanym uśmiechem obserwuję powielane informacje, że owczarek jest rasą stróżującą i obronną – dlatego musi trenować IPO. Właściciele swoich stróżujących owczarków prześcigają się w argumentowaniu dlaczego ich pies należy do grupy stróżującej, bo został stworzony do atakowania bandytów, a nie jest napewno psem pasterskim, bo puszczony w stado owiec na pewno ja pogoni. Owczarki niemieckie które znamy zostały selekcjonowane spośród psów pasterskich – owszem, by te wyselekcjonowane psy wcielić do wojska i policji, ale wywodzą się bezpośrednio od pastuchów, których użytkowość zanikała wraz ze zmniejszającymi się stadami i obszarami pastwisk. W sumie to trochę tak jakby wmawiać za kilkanaście lat, że border to rasa do towarzystwa, bo niedługo będzie w co drugim domu, bo  jest ładna i przynosi piłkę. Wielu osobom nie chce przejść przez myśl informacja, że owczarek niemiecki, jak sama nazwa wskazuje więcej ma wspólnego z owcą niż z policjantem, w końcu nie jest to niemiecki pies na bandytów – jest więc pastuchem – psem pasterskim. Nie stróżującym, nie myśliwskim, nie typowo obronnym tylko pasterskim. Mówi też o tym klasyfikacja w I grupie FCIOwczarki i inne psy pasterskie z wyłączeniem szwajcarskich psów do bydła” mimo, że w tej grupie znajdują się również psy stróżujące i obronne. Jednak aby zaklasyfikować odpowiednio psa należy zastanowić się nad jego cechami i predyspozycjami, które ukształtowały się podczas powstawania pierwszych ras.

Owczarz niemiecki, czyli t. zw. „wilk” pochodzi od niemieckich psów pasterskich, o których wzmianki historyczne pochodzą z VII stulecia (canis pectoralis).[…] – Tresura Psa Pokojowego – J. Majewski, Lwów 1926 (Opis rasy owczarek niemiecki)” Czytaj więcej…

http://www.bordercolliemuseum.org/

O procesie kształtowania się ras psów, w ogóle o powstaniu psów i całym procesie domestykacji znajdziecie obszerne informacje w każdej książce poświęconej zagadnieniom psów, gdzie będzie to bardzo dokładnie i szczegółowo opisane, więc nie ma co przepisywać tego co już raz napisane zostało.

Ale o jednym warto przpomnieć: wraz z ukształtowaniem się ras, poza zmianami w behawiorze, charakterze i predyspozycjach udomowianego psa, zmieniał się też wygląd danej grupy na skutek selektywnej hodowli tylko i wyłącznie pod względem użytkowości z której pierwsi ludzie żyjący z psami nie do końca zdawali sobie sprawę – psy żyjące w wiosce pasterzy musiały pomagać w pasieniu i plnowaniu stad (nie mogły zagryzać owiec i takie psy selekcjonowano), psy żyjące z myśliwymi musiały polować, a psy w wiosce rolników pilnować obejścia i sygnalizować pojawienie się obcych i tak powstały cztery podstawowe rasy czy też grupy psów: stróżujące, myśliwskie i pasterskie „przy głowie” oraz  „przy nodze”. Rozmnażanie psów o danych cechach powodowało przekazywanie tych cech kolejnym pokoleniom, a wraz z danymi cechami, zostawał przekazany charakterystyczny wygląd. Oczywiście jest to w dużym skrócie – olbrzymim skrócie, ale pozwoli to na rozróżnienie kilku podstawowych kwestii, a w szczególności tego – jakim psem jest owczarek niemiecki.

Psy stróżujące są to zazwyczaj psy bardzo duże i masywne, o jednolitym umaszczeniu, z natury leniwe, które posadzone w miejscu w którym mają „stróżować” po prostu siedzą obserwując otoczenie. Natrętów odstraszają szczekaniem, rzadko kiedy wchodzą w interakcję z nim, jeśli nie stanowi bezpośredniego zagrożenie.  Sama budowa wszystkich psów stróżujących jest mocno do siebie zbliżona – są duże i masywne, kudłate odstraszają swoim wyglądem. Nie są to psy zwinne i szybkie, ciężko zmotywować je do pracy z człowiekiem. Ich łańcuch łowiecki jest niemal całkowicie wygaszony – bo nie jest im potrzebny. Bardzo ciekawą ich cechą jest to, że świetnie aklimatyzują się w nowej rodzinie np.: stadzie owiec tworząc z nimi więź wtórną taką jak np.: większość psów ze swoimi ludzkimi rodzinami. Nie znaczy to, że psy stróżujące nie są w stanie stworzyć więzi z człowiekiem – są, tylko nie potrzebują człowieka jako warunku do życia,  pracy i szczęścia. Kiedyś było to o tyle korzystne, że pies pozostawiony ze stadem owiec, faktycznie go pilnował, a nie dobijał się do szałasu pasterza, czując się w obowiązku opieki nad swoim człowiekiem – o nie. Stróż opiekował się swoim stadem.

Także porównując chociażby predyspozycje, wygląd i łańcuch łowiecki owczarka niemieckiego i anatoliana – wiemy już, że na pewno nie jest to ten sam typ.

Bowiem owczarek niemiecki jest psem aktywnym, chętnym do pracy, żywiołowym i energicznym. Lekka budowa (jeszcze kilkanaście lat temu), wytrzymałość i zwinność pozwalały owczarkowi paść bydło na olbrzymich terenach, dorównując kroku koniom – pomagać swojemu człowiekowi w tym ciężkim zajęciu. I znowu musimy zastanowić się jakim owczarkiem jest nasz niemiecki pastuch i jak się na co dzień zachowuje. Wyobraźmy sobie stado owiec i wpuśćmy w nie najpierw bordera – bo chyba każdy widział jak ten pies pasie.

http://www.lifewithdogs.tv/

Co robi border? Skrada się i wpatruje w owce. Trzyma się na dystans, nie podchodzi, ale hipnotyzuje swoje stado. Co on robi? Manipuluje dystansem ucieczki owcy balansując na jego granicy, w taki sposób by mieć nad nim kontrolę. Jest psem pasącym przy głowie – i zauważcie, że bardzo często ustawia się frontalnie do stada.

Dystans ucieczki – jest to „bezpieczna” odległość na jaką osobnik danego gatunku (owca, sarna, dziki pies) pozwala do siebie podejść przedstawicielowi innego gatunku. Zmniejszenie tej odległości, spowoduje ucieczkę. I na co dzień bardzo często obserwujemy to w przypadku chociażby saren, które stojąc na polu nie uciekają na nasz widok, nawet jeśli będziemy szli w nich stronę. Zaczną uciekać dopiero kiedy zanadto się zbliżymy, ale nie uciekną daleko, tylko odbiegną na bezpieczną odległość i znowu się zatrzymają. Trzeba pamiętać, że dystans ucieczki uzależniony jest od cech indywidualnych danego osobnika w dużej mierze oparte o doświadczenia. Dla jednej sarny dystans ucieczki może wynosić 50m dla innej 10m. 

Co natomiast z naszym pociesznym stadkiem zrobi owczarek? Zapewne zacznie je gonić i podgryzać w pęcinki, by ostatecznie zbić je w ciasną grupkę biegając wokół nich i pozorując podgryzanie zacznie gnać przed sobą, poganiając je zębami czy to od tyłu, czy z boku, żeby mu się nie rozbiegały, ale w przeciwieństwie do bordera który robi „eye” i zazwyczaj trzyma się na dystans, owczarek niemiecki wchodzi w kontakt z owcą. Bowiem owczarek niemiecki jest psem pasącym przy nodze. Stąd też tak często nasze owczarki lubią pobiec za uciekającym człowiekiem czy rowerzystą i podgryźć go lub zagonić nam pod nogi rozbiegające się dzieci, biegając wokół nich i napierając na nie ciałem.

Czy tak zachowuje się owczarek podhalański lub inny pies pasterski w typie stróża? Nie. Taki pies raczej stanie i będzie patrzył, ostatecznie trochę poszczeka. Nawet jeśli zechce pobiegać za owcami, bo są nowością w jego życiu bardzo szybko się zmęczy i uzna, że lepiej na nie popatrzeć.

Zatem patrząc na zachowanie owczarka i jego wygląd i budowę – znając podstawowe przeznaczenie pierwotnych grup psów, nie trudno domyśleć się, że owczarek niemiecki jest pastuchem i nie ma co temu zaprzeczać.

Oczywiście trzeba mieć na uwadze to, że z czasem pierwotne wykorzystanie psów się zmieniło, a sam owczarek niemiecki ze względu na twardy charakter, stabilność emocjonalną i duże nastawienie na pracę z człowiekiem stał się psem bardzo wszechstronnym, dzięki temu przy odpowiednich predyspozycjach indywidualnych danego osobnika, na pewno znajdziemy owczarki z cechami stróża, psa obronnego, a nawet myśliwskiego – choć tu bardziej mam namyśli predyspozycje do tropienia niż „myślistwo” jako takie. Ale tak naprawdę i jeśli się dobrze nad tym zastanowimy, to w obecnych czasach wrodzone predyspozycje ras, ich naturalne wzorce zachowań i popędy bardzo często się zacierają. Niestety w wielu przypadkach przy próbach robienia z psa pracującego psa do towarzystwa dochodzi do silnej deprywacji potrzeb, co wiąże się z wieloma problemami, bo psy nie mogę się „realizować”. Aczkolwiek psy są jednymi z nielicznych zwierząt, które świetnie potrafią się dostosować do warunków w których przychodzi im żyć. Jednak nie można na siłę robić z muzyka matematyka. I tak jak kupując JRT musimy liczyć się z tym, że jest to terier w czystej postaci, a na dodatek norowiec, więc raczej ciężko będzie mu usiedzieć na pluszowej poduszce lub być ozdobą pięknego trawnika (jeszcze pięknego), czy zaprzyjaźnić się z królikiem – niż bernardynowi, który posadzony na środku ogrodu, przesiedzi tak cały dzień nie racząc ruszyć się z miejsca. Tak i owczarek pomimo swojej wszechstronności i użytkowości zarówno jako pies stróżujący czy obronny w głębi serca zawsze pozostanie pastuchem i nic tego nie zmieni, stąd też tak świetnie radzi sobie w IPO kiedy jest zrobione na popędzie łupu. Bo pogoń za uciekającym i zatrzymanie – ten pies ma we krwi, czego nie ma np.: leonberger mimo, że pierwotnie był typowo rasą obronną i stróżującą, ale jego zadaniem było pilnowanie bezpieczeństwa stada i przepędzanie intruza wyglądem i szczekaniem, ale nie gonienie za nim i opuszczanie owiec. Także tak, owczarek jest psem pasterskim, zaliczanym do psów obronnch, ale wszystkie jego pożądane i najważniejsze cechy „obronne” wywodzą się od pierwotnego przeznaczenia jakim było pasienie przy nodze (pogoń, podgryzanie, zatrzymanie).

Źródła obrazków
www.lifewithdogs.tv
http://www.bordercolliemuseum.org/
https://simple.wikipedia.org/wiki/Herding (nagłówek)

Ogółem: 2 025, dzisiaj: 1
7 komentarzy
0

You may also like

7 komentarzy

Dariusz Kędziora 14 czerwca 2017 - 18:41

Super tekst , brawo Amelia 🙂

opublikuj
Amelia z Zamerdani 14 czerwca 2017 - 18:41

Dziękuję 🙂

opublikuj
Mukudori Kuroko 18 czerwca 2017 - 17:59

Temat bardzo ciekawy i trafiający w sedno… Ciężko mi było pojąć, zanim kupiliśmy Herę, jak wszechstronny może być owczarek niemiecki… I dużo czasu zajęło mi później dostrzeżenie w niej owczarka, bo że nim jest (nie z nazwy, ale z zachowania…), teraz nie mam już najmniejszych wątpliwości! 🙂
Na początku bardzo się bałam o koty, bo często puszczała się za nimi w pogoń… Dopiero z czasem zauważyłam, że biegnie za nimi, póki one biegną, a później odpuszcza… Na rodzinnych spacerach biega od pierwszej osoby do ostatniej – a czasem dystans jest naprawdę spory – tak, jakby chciała nas właśnie zapędzić w gromadkę i pilnować, czy sztuka się zgadza! A największe zaskoczenie przeżyłam parę miesięcy temu… urodziły nam się wtedy dwa pieski maltańczyka, a kilka tygodni temu także kociaki… Dopóki one się nie ruszają, potrafi godzinami leżeć i na nie patrzeć, wylizywać je i szturchać nosem, a jak tylko zaczynają hasać – nie daj Boże każdy w inną stronę – zaczyna biegać za nimi i je szczypać! 🙂 Czasem zdarzy się jej to zrobić za mocno, więc nadal obawiam się zostawiać ich sam na sam, ale widzę, że powoli uczy się granic delikatności… A byłam pewna, że to niemożliwe! 😀
W każdym razie, owczarki niemieckie to naprawdę cudowne psy i przymykając oko na kilka ich wad, mój podziw dla nich nie ma granic! 🙂
Uściski dla Donnera i Elzy! :*

opublikuj
Amelia z Zamerdani 18 czerwca 2017 - 18:33

Wiele tych zachowań wynika właśnie z predyspozycji i cech rasy, ale sporą ich cześć można przypisać każdemu psu, który po prostu troszy się o rodzinę – mówiąc łopatologicznie. Mam ostatnio na zajęciach kundelkę, która reż zagania swoją rodzinę, żeby jej się nie rozchodzili, mimo że najbliżej jej do gończych lub innych myśliwskich, a owczara w niej nie ma ni procenta. 😉

opublikuj
Mukudori Kuroko 18 czerwca 2017 - 19:10

Ooo, dobrze wiedzieć! Ale rzeczywiście, jest też psem bardzo rodzinnym i lubi mieć rodzinę pod kontrolą… nie mylić z próbami rządzenia! Więc pewnie w takim razie masz rację! 🙂

opublikuj
Ania 4 sierpnia 2022 - 08:13

Bardzo dziękuje za ten artykuł. W końcu znalazłam potwierdzenie dla zachowań mojego psa. Pilnuje nas jak stada na spacerach, krążąc wokół całej grupy, kota na ogrodzie zagania do domu, trącając go pyskiem i podgryzajac, ale tak, ze nie robi mu nic złego. Szczeka na nieznajomych, gdy podchodzą za blisko domu. Wszyscy mi mówili, ze to pies obronny, ze jaki to pies pasterski, a tu proszę – owczarz niemiecki . Pozdrawiam

opublikuj
Amelia Bartoń - zamerdani.pl 4 sierpnia 2022 - 11:16

Owczarki jak najbardziej nadają się na szkolenia obronne i nie mylono się mówiąc że to „pies obronny”, bo ma do tego predyspozycje, choć takiej klasyfikacji grup psów niema. Ale to też właśnie, te predyspozycje zawdzięczają genom pastucha. Natomiast niewiele mają z typowego stróża, bo ta grupa psów wygląda i zachowuje się inaczej. Ale grupa, a wyszkolenie i zachowanie psa to już zupełnie dwie odrębne rzeczy. Bo wiele psów bez oczywistych predyzpozycji do czegoś da się tego nauczyć. 😉

opublikuj

Zostaw komentarz