21Paź

Belcando Ocean – sucha karma [test]

W ostatnim czasie przetestowałam wiele karm suchych, w poszukiwaniu tych najlepszych, które mogę z czystym sercem polecić czytelnikom. Wybierając karmy do testów kieruję się przede wszystkim dobrem mojego psa, stawiając na karmy bez zbożowe, które mają wysoki procentowy udział mięsa i które nie zawierają kurczaka oraz jagnięciny. Najczęściej wiec testujemy karmy rybne. I choć w 99% jest to strzał w dziesiątkę, zawsze trzeba brać poprawkę na cechy indywidualne danego psa i produktu. To co u nas przyswaja się rewelacyjnie, wcale nie musi służyć innemu osobnikowi, tak samo działa to w drugą stronę. Jeśli coś nie służy z jakiegoś powodu Donnerowi, czy Elzie nie oznacza, że karma jest zła, tylko po prostu u nas się nie sprawdziła.

SONY DSC

Zapamiętajcie to logo!

W poszukiwaniu nowości na rynku karm suchych podjęłam współpracę z firmą belcandobewidog.pl, która zaoferowała nam do testów 12kg karmy Belcando Ocean. Do tej pory nie znałam i nawet nie słyszałam o tej karmie, tym bardziej ochoczo zgodziłam się na testy, bo uwielbiam nowości na rynku kynologicznym. A że o karmie i firmie nie wiedziałam, zakładam, że wielu z Was tez o niej nie słyszało wiec warto ją trochę przybliżyć, zanim przejdziemy do samych testów.

Krótka historia marki:

Rodzina Bernharda Wiggera, założyciela Bewital GmbH & Co. KG, pracowała w rolnictwie od pokoleń. W ten sposób [Bernhard] dorastał w poczuciu odpowiedzialności za zwierzęta, naturę i cykle naturalne. Wiele lat temu, zaczął myśleć o tym, jak produkować karmę dla zwierząt domowych, aby była bogata w różnorodność i zdrowa, jak sama natura. To był punkt wyjścia dla rozwoju zupełnie nowej koncepcji żywienia z naturalnym, holistycznym podejściem. Na podstawie najnowszych badań i przy użyciu najwyższej jakości surowców, wykonujemy holistyczne produkty, którymi, jako wymagający właściciel psa i przyjaciel zwierząt, możesz dobrze karmić swojego pupila z czystym sumieniem. Wyrafinowane receptury i wyszukane składniki sprawiają, że karma Super Premium Quality BELCANDO® jest najlepszym wyborem dla każdego, kto odrzuca kompromis w żywieniu psa.

Czyli karma jak znalazł dla nas! Wybrednych, wymagających opiekunów psów, którzy na punkcie żywienia swojego i swoich zwierząt można powiedzieć są… wypaczeni.

SONY DSC

Do testów rozważałam wybór karmy Ocean i SalmonNie wołowina? Nie kurczak? [Nie jagnięcina?] Co zrobić?„ Wybrałam linię Ocean ze względu na jej przeznaczenie dla psów średnich i dużych, zresztą całkiem niedawno Donner skończył karmę z czystym łososiem, więc jakaś zmiana smaku, będzie miłą odmianą, dla mojego panicza, który zazwyczaj pod koniec worka zaczyna się nudzić danym smakiem i trzeba poszukać coś innego, bo „stara” karma się przejadła. Choć ponoć psy nie rozróżniają smaków, no zdarzają się psy takie jak Donner, które lubią zmiany karm.

Psy cierpiące na nietolerancję białka zwierząt lądowych pokochają nasze nowe, wolne od zbóż receptury „single animal protein”. Belcando ADULT GFAIN- FREE OCEAN zawiera jedynie białko zwierząt morskich. Delikatnie suszony łosoś i śledź, szlachetny kryl arktyczny ze zrównoważonego połowu i czysty olej z łososia, który jest szczególnie bogaty w omega-3 kwasy tłuszczowe. Zapewniają one aktywnym psom dostęp do cennych składników odżywczych dla odpowiedniego funkcjonowania całego organizmu.

Ocean:

adult_ocean_poprawionyDla psów dorosłych średnich i dużych ras wrażliwych na zboża lub białko zwierząt lądowych

Składniki: Świeży łosoś(30%);mączka rybna z morskich ryb(17%); amarantus (16,5%); mąka grochowa; skrobia ziemniaczana; mielony zooplankton morski (kryl 4,5%); olej z łososia (4%);olej roślinny (palmowy, kokosowy); ekspeler z pestek winogron; drożdże piwne suszone; suszone strąki chleba świętojańskiego;  suszone wysłodki buraczane odcukrzone; hydrolizowany łosoś; nasiona szałwii; fosfonan diwapniowy; chlorek sodu; chlorek potasu; zioła suszone (ogólnie 0,2%: liście pokrzywy, korzeń goryczki (gencjany), centuria, rumianek, koper włoski, kminek, jemioła, krwawnik pospolity, jeżyna); juka kalifornijska.

Analiza: białko ogólne 25,5 %, tłuszcz surowy 14,8%, włókno surowe 3,3%, popiół surowy 7,2%, wilgotność 10%, wapń 1,2%, fosfor 0,9%, sód 0,3%

Salmon:

finest_salmon_poprawionyDla wybrednych psów małych i średnich ras wrażliwych na zboża i białko zwierząt lądowych

Składniki: Świeży łosoś (30%); amarantus (16,5%); skrobia ziemniaczana; mąka grochowa; mączka z łososia(8,5%); mączka rybna z ryb morskich(7,5%); morski zooplankton(kryl 4,5%);olej z łososia(2,5%); oleje roślinne (palmowy, kokosowy); ekspeler z pestek winogron; drożdże browarnicze suszone (2,5%); suszone strąki chleba świętojańskiego; suszona pulpa buraczana, odcukrzona; łosoś hydrolizowany; nasiona szałwii; fosforan diwapniowy; chlorek sodu; chlorek potasu; suszone zioła (razem: 0,2%: liście pokrzywy, korzeń goryczki (gencjany), centuria, rumianek, koper włoski, kminek, jemioła, krwawnik pospolity, jeżyna); juka kalifornijska

Analiza: białko ogólne 25,5 %, tłuszcz surowy 15%, włókno surowe 3,4%, popiół surowy 7%, wilgotność 10%, wapń 1,2%, fosfor 0,9%, sód 0,3%

Chcemy pomóc zachować nienaruszone środowisko dla ludzi i zwierząt, więc uważamy za swój obowiązek stosowanie zrównoważonych metod produkcji. Energia do procesów pochodzi całkowicie z energii wodnej, energii słonecznej i paliw alternatywnych. Spaliny są oczyszczane w procesie biofiltracji. Bierzemy odpowiedzialność społeczną za naszych pracowników i zapewniamy równość szans, sprawiedliwe wynagradzania, oraz wysoki poziom ochrony i bezpieczeństwa w miejscu pracy. Jesteśmy aktywnie zaangażowani w ochronę zwierząt i wspierania różnych psich klubów sportowych. Warsztat dla osób niepełnosprawnych jest jednym z naszych stałych partnerów współpracy. Promujemy także zrównoważony rozwój z ekonomicznego punktu widzenia. Świadomość kosztów wprowadzana do codziennej praktyki gwarantuje uczciwe ceny i zabezpiecza naszą przyszłość.

Trudno w do uwierzyć? Mnie wcale nie! Szereg systemów jakości, standardów socjalnych i środowiskowych bardzo popularnych w Niemczech pozwala na to by produkować karmy (i nie tylko) z szacunkiem dla środowiska naturalnego i pracowników nie tracąc przy tym na jakości oferowanych produktów. Wiem – bo przygotowuję wiele firm do certyfikacji nie tylko na Niemieckie standardy jakościowe, ale i socjalne. Więc powyższa informacja to nie jest żaden chwyt marketingowy, tylko tak jest i to jest powód do dumy, o czym mówi ISO (środowiskowe) 14001:2005, ale nie wdawajmy się w szczegóły, ważne, że ja wiem o co chodzi.

14355593_1751570291758709_4000125325383162236_n

Jak nic, tylko testować karmę! Dużym zbiegiem okoliczności było to w jakim monecie przyjechała do nas karma. Tego dnia miałam w jednej z firm, które są pod moją opieką audyt na zgodność ze standardem GMP+ – takie tam bezpieczeństwo i higiena produkcji, transportu, magazynowania i handlu. Dla zwykłego człowieka nic ciekawego. Po powrocie do domu, dumna z zaliczonego audyty bez niezgodności odebrałam paczkę i pierwsze co rzuciło mi się w oczy to logo GMP+. Znając wymagania tej normy, to co jest weryfikowane podczas audytów i jak zakład musi być przygotowany do produkcji, niemal rozszarpałam opakowanie karmy by zobaczyć chrupki, a psy dzielnie mi w tym towarzyszyły.

Ku mojemu zaskoczeniu chrupki okazały się duże… powiedziałabym olbrzymie! Moje psy nigdy nie jadły takich chrupek, a ja sama szukałam zawsze mniejszych – nie wiem czemu.

Chrupki mają kształt sporych kwadratów, są twarde i stosunkowo suche. Nie mają błyszczącej powierzchni, ale położone na papierze zostawiają lekko tłusty ślad. Otacza je też spory rozkrusz, czy też „posypka”.

SONY DSC

Jeszcze do 5zł nie porównywałam żadnych chrupek

Jak moje psy zareagowały na chrupki? Bardzo dobrze. Szczególnie Elza, która uznała, że to najlepsze chrupki do zabawy jakie widziała. Mania rozsypywania chrupek z miski jej nie minęła, a chrupki muszą być podane w małej miseczce, żeby dało się je wysypać, bo z dużej nie da się jeść i Panna Elza bardzo się złości na tą miskę. Rozsypane przeze mnie na podłodze, również nie są zjadliwe, więc sama musi sobie przed jedzeniem zrobić rytuał rozsypywania chrupek. Czemu? By przez chwilę być w chrupkowym niebie, położyć się między chrupkami i jeść je bawiąc się przy okazji, a jak się znudzą takie duże chrupki można bezkarnie wynosić do salonu i tam je zjadać. Dlaczego te chrupki są idealne według Panny Elzy? Bo nie wpadają pod meble, gdyż się nie mieszczą. Zabawa jest tym lepsza, że jednego chrupka można jeść kilka minut, ewentualnie chodzić z nim w zębach po całym domu, przenosić z miejsca na miejsce i zakopać pod kołdrą. Ale nie wnikajmy w problemy szczeniaka. Chrupki dla większości szczeniaków i małych, a nawet średnich psów będą za duże, chyba że to typ Elzy, więc skupmy się na reakcji Donnera.

SONY DSC

nama

Chrupki długo namakają, efekt końcowy po 3h.

Donner mimo, że chętnie je chrupki, nie jest zachwycony rozmiarem (w przeciwieństwie do mnie). Otóż dużych chrupek nie da się połykać, w związku z czym jedzenie trwa dużo, dużo dłużej. Idealne rozwiązanie dla psa, który idzie na rekord jeśli chodzi o szybkość jedzenia, czyli Donner. Większe chrupki, które trzeba rozgryzać, lepiej też ścierają kamień nazębny, także same plusy, których nie dostrzega mój pies, który po zjedzeniu miski chrupek jest autentycznie zmęczony. Chłopak się musi napracować szczęką – w końcu.

Czy karma się przyjęła. Oj bardzo tak! Kupki są niewielkie, zwarte, jednolitego koloru, na dodatek nie są śmierdzące, a przynajmniej nie zabiją połowy osiedla. Donner ma od zawsze piękną sierść, ale odkąd Ela zaczęła jeść tą karmę, jej sierść również zaczęła się błyszczeć co mnie niezmiernie cieszy, bo Brzydal ma jeszcze szansę wyjść na psy, a póki co jej sierść była sucha, szczecinowata i bez połysku.

SONY DSC

Dawkowanie karmy stosowałam zgodnie z zaleceniami producenta, dla psów o standardowej aktywności, w zupełności wystarczyło to dla Donnera i Elzy, tylko uwaga! Jeśli nie macie dołączonego oryginalnego pojemniczka do tej karmy, zważcie koniecznie ile wchodzi Wam do stosowanej przez Was miarki. Chrupki są dużo cięższe niż przeciętne (a przynajmniej te które my mieliśmy do tej pory), wiec „standardowa” dawka, która była do tej pory będzie cięższa, a więc kolejny plus, objętościowo psy jedzą mniej. Kolejnym, którymś już tam z kolei plusem karmy było to, że odchudziłam Donnera! W przeciągu miesiąca! Normalnie ważyliśmy się kilka dni temu i przerażająca waga 39,8kg znowu zamieniła się w 36,7kg i to bezboleśnie! Raz dlatego, że jedząc wolniej dawał czas na zjedzenie Elzie jej porcji, w związku z czym skończyło się jedzenie dodatkowych porcji, które bardzo źle w krótkim czasie wpłynęło na sylwetkę Donnera. Dwa dlatego, że jadł objętościowo mniej, był dłuższy czas najedzony i  zmęczony jedzeniem, bo trzeba jeść wolno i dokładnie.

SONY DSC

Standardowo w pojemniczku mieści się 180-220g karm różnych marek, które jemy.

Podsumowując są to kolejne chrupki, które z czystym sercem mogę polecić czytelnikom ponieważ spełniają moje oczekiwania w kwestii żywienia psów. Dobrze się przyswajają, dobrze są trawione, skład mają też dobry – czego oczekiwać więcej? Produkty firmy Belcando kupicie w wielu sklepach internetowych i na stronie dystrybutora w cenie: 1kg – 27,59zł / 4kg – 94,25zł / 12,5kg – 273,16zł.

Podsumowując:

Plusy:

  • + bardzo dobry, czytelny skład
  • + duży wybór smaków, nawet najbardziej wybredny opiekun znajdzie coś dla swojego psa
  • + certyfikat jakości
  • + pozwalają utrzymać prawidłową wagę psa.
  • + wpływają pozytywnie na stan okrywy włosowej
  • + niezbyt intensywny zapach
  • + duże – spowalniają jedzenie, pies musi je gryźć, nie może łykać
  • + twarde chrupki – lepiej oczyszczają zęby, pies musi je gryźć, nie może łykać

Minusy:

  • – psy które nie lubią gryźć mogą sobie z nimi nie poradzić, a rozmaczanie trwa stosunkowo długo
  • – nie nadają się do skarmiania w trakcie treningów, bo pies dość długo może zjadać nagrodę
  • – brak zapięcia strunowego worka
  • – brak miarki do karmy, trzeba sobie odważyć, ile powinno być podawane psu.

SONY DSC

 

Ogółem: 1 496, dzisiaj: 1

13 Comments:

  • PSIOLUBNI pisze:

    Nigdy nie słyszałam o tej karmie. Gdyby Nero nie musiał jeść karmy weterynaryjnej, kupiła bym mu tą, bo… ma duże granulki. Lab ostatnio stał się strasznie żarłoczny i porcje swojego jedzenia zjada w zastraszającym tempie.
    Swoją drogą, Elza rośnie jak na drożdżach 🙂

  • Anna Kobylarz pisze:

    Myślisz, że Tajga dałaby radę tak ogromnym granulkom? Niestety Belcando Salmon dla małych i średnich psów ma maleńkie granulki :/ zastanawiam się nad wypróbowaniem tej karmy tylko brak odpowiedniego rozmiaru granulek troche boli, tymi małymi boje się, że tajga udławi się na dłuższą mete 😛 chyba kupie mały worek dla duzych psów i zobacze czy bedzie gryzła

    • Ela dawala rade mimo, ze wtedy byla malutka-jak na nia 😉 mnie tez te male lososiowe troche smuca. Te sa za duze na treningi, a tamte za male – zdecydowanie za male ;p

      • Anna Kobylarz pisze:

        Tak troche z rozmiarem granulek nie trafili, bo masa jest średnich psów, nic póki co mamy łososia mini granulki, potem maxi sprawdze, czy w ogóle będzie chciała królewna gryźć. Zdażało się mi kupić brita dla duzych psów, ale tamte granulki były jednak małe przy tych 😛

  • Zuza pisze:

    Czyli to taka troche karma wege? Juz nie wiem czym sie kierowac przy wyborze karmy, a chcialabym znalezc cos na prawde dobrego. Producenci karm sie przekrzykuja zawartoscia miesa i do tej pory szukalam karm, ktore maja jak najwiecej miesa, a tu taka odmiana. Karma, gdzie miesa brak i tez dobra. Barf? Karma z miesem, bez miesa, a moze gotowane? Zwariowac mozna…

    • Amelia Bartoń - zamerdani.pl pisze:

      Niby dlaczego vege? Karmę dla psa należy przede wszystkim dobrać indywidualnie do psa i jego potrzeb, a nie kierować się modą czy rekomendacjami z internetu,choć akurat Belcando to moim zdaniem jedna z lepszych karm tego segmentu i sama karmię nią psy. A od września wchodzi MasterCraft z 80%mięsa.
      Jeśli chcesz poczytać więcej o karmach i jak czytać składy zapraszam do zapoznania się z tekstem: https://zamerdani.pl/ile-miesa-w-karmie-czy-kupujesz-swiadomie/

      • Zuza pisze:

        Nie wiem czy dobrze to analizuje, ale jak dla mnie głównymi składnikami są produkty pochodzenia roślinnego. Na pierwszym miejscu jest świeży łosoś-czyli razem z wodą, po wysuszeniu zostaje 7,5% i ląduje na 4 pozycji. Dalej pomijając amarantus, skrobie ziemniaczana i mąke grochową mamy mączke z łososia 8,5%, mączke rybną 7,5% i kryl 4,5% , a następnie oleje, które kończą listę składników podstawowych. Razem 28%, dodajmy do tego jeszcze olej z lososia 2,5% i mamy 30%! Zastanawia mnie fakt dlaczego przy skrobi ziemniaczanej i mące grochowej nie ma %? Czy te składniki też stanowią po 8,5% Czy 8,5% to łączna wartość dla skrobi, maki i maczki rybnej? Na opakowaniu pisza, ze karma zawiera 75% białka zwierzęcego i 25% roślinnego, a mi to nijak nie wychodzi. No i te mączki brzmią nieco przerażająco, pewnie to całkiem niezłe źródło białka ale jednak sposób produkcji nie zachęca. O ile w przypadku ryb jakoś łatwiej mi to przyjąć to jeśli chodzi o maczke miesna (jak wyczytałam również opisywana jako suszone białko drobiowe itp.) to mam opory. W moim domu rodzinnym psy zawsze dostawaly jedzenie gotowane- 1x dziennie (głównie wieprzowinę z makaronem) i sucha karme średniej klasy, czyli wedlug dzisiejszych propagowanych sposobow zywienia tragedia. Nie dość,ze niezbilansowane gotowane to jeeszcze wieprzowina do tego glutenem w połączeniu z suchą karmą (zly stosunek wapnia do fosforu)- pewna smierc. Otoz wszystkie dozyly w zdrowiu sędziwej sędziwej starości. Dodam, ze były to psy rasowe, wiec te wrażliwsze, choć może jeszcze nie tak zepsute jak niektóre dzisiejsze rasy. Dzisiaj mam swojego psa i to ja decyduje co mu wkładam do miski ale jak się okazuje wybor wcale nie jest prosty…

        • Amelia Bartoń - zamerdani.pl pisze:

          Ale w czym masz problem? Nikt Ci nie każe karmić tą, ani inną karmą. Pisałam Ci że karmę należy dobrać indywidualnie pod psa bo nie ma jednej najlepszej dla wszystkich. Ty karmiłaś pay w taki sposób, a ja znam hodowce co karmił (przyp. pewnie karmi nadal) Pedigree i uważa, że jest ok. Myślę że powinnaś poczytać trochę o produkcji karm, ba nawet o produkcji żywności i pisaniu składów znajdziesz wtedy odpowiedzi na nurtujące Cię pytania. Między innymi to, że w karmach powinno się podawać udział składników przed obróbką, i że nie wszystko trzeba podawać w % (w żywności dla ludzi też często tego nie ma). A karmę (sposób żywienia)powinno się dobierać pod konkretnego psa i jego potrzeby. I to jest jedyny wartościowy wskaźnik “czy dana karma służy naszemu psu”

          • Zuza pisze:

            Nie mam problemu, probuje sie czegos dowiedziec od osoby kompetentnej bo jak wielokrotnie podkreslasz ,,z racji wykonywanego zawodu” znasz sie tym. Promujac pewne produkty w jakis sposob wplywasz na swoich czytelnikow. Jeśli chodzi o zywienie psow to ja nigdy w ten sposob nie karmilam (pisalam o domu rodzinnym, jako dziecko nie mialam wiedzy ani decyzyjnosci w tej kwestii) i nie twierdze, ze to wlasciwe, chcialam jedynie zwrocic uwage na zmiany. Co do doboru karmy pod psa to to wole zasiegnac opinii innych zanim zrobie z mojego psa krolika doswiadczalnego (dlaczego cos co jest na prawde dobrej jakosci mialoby nie sluzyc mojemu psu, ktory nie jest chory ani uczulony). Dlatego miedzy innymi odwiedzam twoj blog. Piszesz post o czytaniu skladow, polecasz go jako źrodlo wiedzy, a jak mi sie procenty nie zgrywaja w promowanym
            przez Ciebie produkcie to odbierasz to jako atak i zamiast odpowiedziec odsylasz do czytania o producji zywnosci. No ok poczytam…

          • Amelia Bartoń - zamerdani.pl pisze:

            Poczytaj, może znajdziesz coś co się zmieniło, przeoczyłam, albo o czym nie wiem. Bo nie jestem wszech wiedząca. A karmy odnoszę do żywności, przez co tez mogę się mylić. Odpowiedziałam Ci na wszystkie Twoje pytania czy to dotyczące udziału świeżego mięsa, czy procentowego udziału składników. I tak jestem spec. ds. syst. jakości w żywności i pod tym względem oceniam karmy czy mają systemy jakośc i jak może to wpłynąć na karmę, jaki i po składzie oraz sposobie jego zapisu i czytelności oraz subiektywnej opinii konsumenta. Ale recenzja jest zawsze subiektywna i to co dla mnie jest ok. nie musi być ok dla innych. Wielokrotnie też podkreślam Ci, że nie ma jednej najlepszej karmy, więc na prawdę nie rozumiem Twoich komentarzy. Nie odpowiada mi ta karma, to wybieram inną która mi odpowiada. Ta ma za mało dla Ciebie mięsa to poszukaj takiej która ma 70%. Nie chcesz karmić suchą karmą, bo uważasz że to zbyt przetworzone to karm BARFem. Na prawdę nie rozumiem w czym jest problem. Poszukujesz rzetelnej informacji, ale nie przyjmujesz tego, że najlepsza karma to taka, która służy danemu psu, to nie wiem jak Ci pomóc. Ja karmię Belcando, skład mają prosty, nie podnoszą sztucznie udziału mięsa UPPZtami, czy podrobami, żeby dobić do 70% składników mięsnych. Skład karm nie różni się w zależności od sklepu gdzie ją kupimy, byłam w zakładzie, widziałam produkcję – przemawia to do mnie, ale do Ciebie nie musi. Moje psy ją jedzą i czują się dobrze, mają świetnie wyniki badań i kondycję, więc dla mnie jest okej, ale to nie znaczy, ze Ty musisz to kupować. Są na pewno inne lepsze karmy i gorsze, którymi ludzie też karmią psy i ich psy super się mają. Jeśli dalej szukasz informacji, tekst o tym na co zwracać uwagę czytając składy i jak producenci i dystrybutorzy czasem robią nas w konia do Ciebie nie przemawia. No to ja Ci więcej nie jestem w stanie pomóc dlatego odsyłam do Internetu, bo może tam znajdziesz bardziej wyczerpujące i przydatne informacje. Bardzo podobne problemy są w żywności dla ludzi i jeśli kupujesz produkty spożywcze świadomie, to z karmą tez sobie poradzisz, kwestia zagłębienia się w temat. Ja nie wybiorę za Ciebie karmy. Jeśli potrzebujesz autorytetu, który Ci powie „weź tą konkretną” to zapytaj weterynarza, psiego dietetyka, ekspedienta w sklepie, kogoś komu zaufasz i da Ci konkretny worek do ręki biorąc odpowiedzialność, za żywienie Twojego psa, skoro Ty nie chcesz tego zrobić, choć bez metody prób i błędów ciężko będzie dobrać karmę idealną, od pierwszego strzału chyba że masz szczęście, lub psa który nie ma problemow, alergii pokarmowych ect. Bo jak pisałam, są psy co żyją na Pedigree i RoyaluJ. Więc którą wybrac – ja Ci takiej odpowiedzi nie udzielę, i będę do znudzenia powtarzała – wybierz tą, której skład Ci odpowiada i która będzie służyła Twojemu psu. I tyle w tym temacie. 😉

Leave reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *