5Cze

Gdy Twój pies jada lepiej niż Ty

Specjalistów od żywienia psów mamy wielu. Mamy wyznawców BARF’a, miłośników komfortu i wygody karmiących psy mokrą lub suchą karmą oraz osoby, które osobiście gotują swoim zwierzakom wykwintne dania, bo nikt tak nie zna potrzeb ich psów, jak oni. Niezależnie od wyboru sposobu karmienia od tego, czy ściśle trzymamy się całe życie jednego rodzaju karmy, jednej firmy i jednego smaku, czy czasem urozmaicamy naszym psom posiłki, należy przyznać, że rynek psich karm i trendów w nich bardzo szybko się rozwija i producenci prześcigają się w pomysłach podnoszenia jakości i innowacyjności posiłków.

Firma 4 Dogs jako jedna z nielicznych na Polskim rynku oferuje psie dania – w formie potrawek zamkniętych w eleganckie słoiczki. W testach Top For Dog został zgłoszony produkt „Kaczka w Jabłkach” dedykowany małym psom. Mimo tego Ela chętnie podjęła testy tych rarytasów.

I choć obydwa moje psy są w większości na suchej karmie, nie unikam podawania im karm mokrych w formie przekąski po większym wysiłku czy wsadu do kongów, jak również raz na jakiś czas mięsnej kości do obgryzienia.

A że tej wiosny mieliśmy dużo wyjazdów (dość intensywnych wyjazdów, bo i góry i morze) to taka alternatywna karma jako przekąska bardzo nam się przydała. I tak ją potraktowaliśmy – jako przekąskę i smaczka w urozmaiceniu diety niż podstawę żywienia, no bo chcąc karmić psa wielkości Eli tymi daniami, mój niespełna 25kg piesek powinien dziennie zjadać około 1000g karmy, co daje 4 słoiczki dziennie, a wówczas karmienia starczyłoby nam na 4-5dni, bo słoiczki jadła głównie Ela, ale Donner też kilka zdegustował. A traktując je jako smaczki, psy zjadły je w ciągu dwóch tygodni, bo tak jak podaje producent maksymalny okres przechowywania produktów to 14 dni od daty produkcji. Informację o dacie ważności znajdziemy na wieczku słoiczka. Na co warto zwrócić uwagę podczas zakupu słoiczków, by nie kupić zbyt dużego zapasu.

Kiedy przywiozłam słoiczki do domu, pierwsze co to spotkały się z oburzeniem M., że psy znowu jedzą lepiej niż my. Oczywiście to jest nie prawda, ale kiedy zestawimy nasz obiad odgrzewany z poprzedniego dnia w formie makaronu z warzywami (bo został) z kaczą w jabłkach w formie potrawki dla psów, to można poczuć się zazdrosnym.

 

W karmie znajdziemy duże kawałki mięsa, całe groszki fasolki szparagowej, oraz fragmenty warzyw. Wszystko bardzo ładnie pachnie, zawekowanym jedzeniem, a nie psią karmą, co dla osób, które nie znoszą zapachu mokrych, psich karm będzie na pewno sporym plusem.

Kolejnym plusem jest łatwość podania, bo danie jest na tyle zwarte, że samo wypada z odwróconego do góry nogami słoiczka, a osobiście bardzo nie lubię wygrzebywać z puszek psich karm i potem rozdrabniać je widelcem na mniejsze fragmenty. Ostatecznie, jeśli jesteśmy na treningu czy wycieczce i nie mamy przy sobie miski, można spokojnie podać karmę w słoiczku, który pies wyliże.

Pomimo formy potrawki i zamknięcia w słoiczki produkt jest stabilny bez trzymania w lodówce. Sposób produkcji pozwala na przechowywanie słoiczków w temperaturze pokojowej, a po otworzeniu do 24h w lodówce.

Pełen skład produktu, jak i opis poszczególnych składników znajdziecie na stronie producenta, do którego odsyłam, gdyż producent zapewnia, że receptury dań stworzone zostały przez eksperta z Wydziału Nauki o Zwierzętach Szkoły Głównej Gospodarstwa Wiejskiego w Warszawie oraz że specjalista z wydziału Technologii Żywienia SGGW nadzorował cały proces produkcyjny tych dań. A jeśli dalej macie wątpliwości co do poszczególnych składników, myślę, że śmiało możecie skontaktować się z ekspertami uczestniczącymi w tworzeniu receptur karm, którzy odpowiedzą na nurtujące Was pytania.

Dla mnie jako opiekuna psa produkt jest bardzo fajny. Jako urozmaicenie diety i przekąska, jak najbardziej mi odpowiada i pewnie mając do wyboru różne puszki o podobnym składzie i cenie, wybrałabym jednak danie w słoiczku, choć problematycznym trochę może być termin przydatności i jeśli nie planuję podać dania w najbliższych dniach od zakupu, tylko mieć na wszelki wypadek może okazać się to nie najlepszym wyborem. Nie mam żadnych zastrzeżeń co do efektów karmienia. Wprawdzie nie była to regularna karma, tylko dodatek, ale zarówno Ela, jak i Donner (no bo jak nie dać spróbować drugiemu psu takich rarytasów) byli bardzo zadowoleni z odmiany.

Jeszcze chciałam zwrócić Wam uwagę na nurt pro ekologiczny, który w dobie mody na „zero waste”, czy minimalizacji plastiku pojawia się coraz częściej w naszych domach. Cytując producenta:

Podobnie jak wielu z Was troszczymy się o ekologiczny wymiar naszej działalności. Dlatego celowo zrezygnowaliśmy z próżniowego pakowania produktów w plastik. Wybraliśmy szklane słoiki, które po opróżnieniu możecie zwrócić do naszej kuchni. Kurier dowożący dania odbierze puste pojemniki.

Dla mnie bardzo świadome, dojrzałe podejście. I choć my naszych słoiczków nie oddaliśmy do producenta, to wszystkie po dokładnym umyciu pojechały do mojej mamy i wrócą do nas napełnione pysznymi domowymi konfiturami.

Owszem może puszki są wygodniejsze w transporcie i przechowywaniu, może saszetki są lżejsze, łatwiejsze w podaniu i zabraniu na spacer, ale to jednak słoiczki przemawiają za proekologicznymi nurtami, których myślę z roku na rok, będzie coraz więcej.

Podsumowując Kaczka w jabłkach od 4 Dogs bardzo fajnie sprawdziła nam się jako wieczorna przekąska i wypełniacz do kongów i pewnie nie raz wrócę z kilkoma słoiczkami z targów zoologicznych, bo to całkiem przyjemny smaczek dla moich psów.

Ogółem: 156, dzisiaj: 1

Leave reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *