GreenPantry – bezzbożowa, rybna karma dla psa [test]

Nie tak dawno mogliście przeczytać o kociej karmie od GreenPantry. W raz z wyprawką dla kotów, przyszedł do nas 12kg worek karmy dla psów. Jak możecie się domyśleć oczywiście bez zbożowej i rybnej – czyli to co Zamerdani lubią najbardziej! Uzupełniając naszą biblioteczkę karm właśnie z tego zakresu, nie mogłam przejść obojętnie wobec propozycji testów tej karmy. Czym dokładnie żywiły się moje psy przez ostatni miesiąc?

Holistyczna karma sucha od GreenPantry: Pstrąg, łosoś z warzywami (bez zbóż) dla psów dorosłych
Analiza: białko 28%, tłuszcz 13%, włókno 3,5%, popiół 9,5% wilgotność 8%, OMEGA3 -3,6%, OMEGA 6-1,09%,naturalne witaminy i minerały.
Skład: 50% mięsa z ryb: świeży pstrąg 27%, łosoś 23% (suszone mięso z łososia), groszek 19%, bataty (słodkie ziemniaki) 10%, ziemniaki 9%, soczewica, olej z łososia, lucerna, pokrzywa, szanta zwyczajna, wodorosty, marchew, pomidor, szpinak, żurawina.
Witaminy i minerały: Witamina A, B complex, C, D, E, K, biotyna, beta karoten, cholekalcyferol, wapń, chlorek, chrom, cholina, Kobalt, miedź, kwas foliowy, jod, żelazo, lizyna, metionina, magnez, mangan, niacyna, fosfor, potas, ryboflawina, selen, sód, siarka, tiamina, tokoferol, cynk.

Warto zwrócić uwagę na to, że jedynym źródłem białka jest białko z ryb, dzięki temu karma zaliczana jest to diety lekkostrawnej. Karma jest bardzo dobrze przyswajana, co potwierdziły moje psy, polecana jest również przy alergiach pokarmowych oraz u psów o wrażliwym układzie pokarmowym. Dodatkowo jest wzbogacona o naturalne witaminy, minerały oraz kwasy Omega-3 i Omega-6 co bezpośrednio wpływa na stan sierści psa.

Tak jak w przypadku karm dla kotów, tak i psia karma została wzbogacona o specjalny dodatek Pura-Pel. „Pura-Pel, zawiera tylko naturalne substancje występujące w roślinach i ziołach, które są wchłaniane i wykorzystywane bardziej efektywnie przez organizm niż syntetyczne substytuty, co w połączeniu z dietą o wysokiej jakości, odpowiedniej dawce ruchu pozwala utrzymać i wzmocnić naturalny układ odpornościowy psa.

Co więcej dodatek Pura-Pel według producenta chroni psa przed pasożytami, drobnoustrojami, a dodatkowo zabezpiecza przed pchłami i kleszczami. Jak to dokładnie działa? Dzięki dobremu odżywianiu psa wpływamy bezpośrednio na jego odporność, z czym zgadzam się w stu procentach. Dodatkowo producent sugeruje, że odpowiednio silny organizm psa, nie pozwoli pasożytom na nadmierny rozwój. Aby utrzymać psa w dobrej kondycji zdrowotnej niezbędne jest odtworzenie naturalnej diety psów, na którą składają się: węglowodany z mięsa i materia pochodzenia roślinnego uzyskana ze zdobyczy. Dodatkiem są nasiona, orzechy, owoce leśne i zioła, które mają działanie przeciw-pasożytnicze, a to znajdziemy w karmach GreenPantry.

W związku z tą filozofią wszystkie karmy GreenPantry zawierają opatentowany, unikalny zestaw ziół, który chroni organizm psa przed namnażaniem się pasożytów w jelitach, a także przed inwazją pcheł i kleszczy. Dzieje się tak, ponieważ układ pokarmowy psa radzi sobie z ochroną przed pasożytami, a skóra – wydziela zapach odstraszający kleszcze i pchły. Sama nie wyczułam zmiany zapachu psa po stosowaniu karmy, więc nie trzeba się tego obawiać, ale jeśli odstrasza pasożyty – niech działa!

Po oraz kolejny jest mi się ciężko do tego odnieść. Na pewno każda dodatkowa ochrona jest dobra i wskazana, jednak nie zrezygnowałabym z chemicznego zabezpieczenia psów, na rzecz samej karmy. Jest wiele ziół i środków naturalnych, które pomagają zabezpieczyć psa, ale jak podają liczne źródła i doświadczenia opiekunów psów – nie ma jednego w stu procentach działającego i niezawodnego środka. Stąd warto łączyć metody naturalne z konwencjonalnymi.

Opakowanie karmy ma jedna podstawową wadę – nie ma zapięcia strunowego czy jakiegokolwiek. Przy 12kg karmy, jest ryzyko zwietrzenia niezabezpieczonej karmy. Dodatkow worek jest papierowy więc jak się nie użyje nożyczek do jego otworzenia po otwarciu wyglada tak jak na zdjęciach.

Granulki są niewielkich rozmiarów – idealne zarówno dla małych psów jak i tych większych. Super sprawdzają się do skarmiana na spacerach i podczas treningów.

Chrupki są mocno wysuszone, o dużym rozkruszu – nie są tłuste. Nie brudzą rąk. Kolor maja jasny. Osobiście preferuje twardsze i bardziej „zbite” chrupki, o tłustej powierzchni. W tym wypadku ze względu na duże wysuszenie karmy, objętościowo wychodzi jej zdecydowanie więcej niż innych karm. Standardowy pojemnik na +/- jedną porcję karmy dla Donnera przy większości karm, w przypadku GreenPantry był za mały. Przykładowo jeśli Donner je średnio 360g karmy, przy większości karm były to dziennie dwie nie pełne lub pełne (w zależności od karmy) miarki. W przypadku tej karmy wychodziły trzy. Także pies objętościowo jadł jedną trzecią więcej. Osobiście wolę karmy cięższe, bardziej treściwe, by pies nie rozpychał sobie żołądka. W przypadku Donnera zmniejszyłam więc dawkowanie, a u Eli zostawiłam takie jak podaje producent.

Czy psom smakowała karma?

Tak. Pewnego poranka przechodząc przez jeszcze śpiący dom, zastałam Donnera z głową w worku z karmą – więc zdecydowanie mu smakowała. Jednak po tym incydencie najwyraźniej się nią przejadł, bo dość długo chodził z wypchanym brzuchem dosłownie przelewając się z łapy na łapę… (nawet nie chcę wiedzieć ile zdążył i zdołał w siebie wepchnąć). Jednak w efekcie tego incydentu, kiedy po 24h głodówki i kolejnych 48h lekkostrawnej diety zaoferowałam mu tą karmę już nie był taki chętny do jej jedzenia i worek dokończyła Elza.

Ogólnie karma jest warta uwagi, skład ma dobry, dobrze się przyswaja, psy chętnie ja jedzą dodatkowo sugerowane działanie ochronne może być nie lada gratką dla wielu opiekunów psów, którzy nie stosują chemii w walce z pasożytami.

 

(Visited 438 times, 1 visits today)
  • Kombinowałabym, gdybym miała swojego własnego psa. Niestety, zwierzaki są moich rodziców, poza tym przy hodowli prawie 300zł za 12kg, w chwili, gdy schodziłyby pewnie ze dwa worki na tydzień, jak nie więcej przy szczeniakach (liczę na oko w tym momencie XD) to jednak ciut wysoka kwota. No i kombinowanie z nowymi karmami niekoniecznie kończyło się przy takim stadzie dobrze. Już się zdarzało, że przy testach po paru dniach nagle okazywało się, że karma przez psy po prostu „przelatuje”, mimo, że była polecana jako spoko standard dla hodowców ;/ Meh, będę się bawić w takie zabawy i droższe karmy jak będę miała swojego jedynego pupila.

    • Jakoś dziwnie to zabrzmiało oszczędzanie na hodowli, bo droga karma i dużo psów… Znaczy wiem, że można znaleźć przyzwoite karmy za około 200zł no, ale jakoś tak dziwnie to zabrzmiało, że droższe karmy dla własnego psa – a dla hodowlanych tańsze… Wiadomo są całkiem przyzwoite karmy w niższej cenie, więc co by nie mówić, ważne by krama służyła psom i się dobrze na niej czuły i rozwijały. 😉 A przyszli opiekunowie nie mieli później problemów ze swoimi psami na skutek złego odżywiania matki i szczeniąt, bo hodowca oszczędzał. Czy to będzie ta firma, czy inna – nie ma znaczenia, ważne by karma była dobrej jakości. 🙂

      • 300 za 12 kg to 25 zł za kilogram. Taniej, a przy dobrej lokalizacji (ubojnie) nawet znacznie taniej wyjdzie karmić mięsem, wiec wcale nie dziwi mnie uznanie tej karmy za zbyt droga.

        • Ale ja nie mówię, że jest tania, tylko dziwnie to zabrzamiło w całości wypowiedzia aporpo karmienia psów w hodowli, Właściwie to 269zł/12kg w sumie jest porónywalne porównywalnie do cen Acany czy Orijen. 🙂 No ale ważne, żeby karmić psa karmą, która mu służy. 🙂