26Sie

Karma MEATLOVE kolejny raz gości w misce Eli!

Kiełbasy dla psów, to bardzo fajna alternatywa dla mokrej karmy. Zazwyczaj mają dużo bardziej zwartą konsystencję niż popularne puszki, w wielu przypadkach są też dużo praktyczniejsze w transporcie i podawaniu, bowiem kiełbasę wystarczy przeciąć na pół i już możemy podać psu jego zawartość wyciskając go z osłonki. I dokładnie takie są kiełbaski od MeatLove! Wygodne w transporcie, łatwe w podawaniu i… mega smakowite!

Kiełbasa w przekroju przypomina ludzką konserwę, ponieważ kiełbasy są stosunkowo twarde i zbite. Mięso posiada wyraźne fragmenty owoców i warzyw (choć nie jest ich dużo) oraz niewielkie plamy tłuszczu, choć sama kiełbasa jest dość tłusta. Konsystencja karmy jest bardzo zwarta i można ją dowolnie kroić zarówno na dość cienkie plastry, jak i w większą i mniejszą kostkę. Dzięki swojej konsystencji i łatwemu krojeniu bardzo łatwo da się przerobić na „smaczki treningowe”, którym żaden pies się nie oprze, a które nie rozciapią nam się w saszetce i dość długo zachowają swój kształt.

Kiełbaski zapakowane są w sztuczną osłonkę, którą łatwo zdjąć poprzez rozcięcie nożem, a wówczas możemy albo odwinąć kiełbaskę, albo ją wycisnąć. To już nasze kolejne spotkanie z produktami MeatLove i kolejny raz jestem wyjątkowo zadowolona z tych produktów. Rok temu w Top for Dog testowałam linię Fuel, w tym roku Ela dostała zapas kiełbas z linii Classic (dostępne smaki: Fresh Salmon; Fine Poultry; Tender Beef; Beef Menu; Farmer Menue; Wild Rabbit; Golden October) i coś na spróbowanie z linii Single-Care (dostępne smaki: Pure Lamb; Fresh Duck; Lean Turkey) i Vet-Care (dostepne smaki: Goat; Horse).

Karma od MeatLove charakteryzuje się bardzo wysokim udziałem mięsa (od 80% do 90%) i małą ilością węglowodanów, które są zbędne w diecie psów, a w nadmiarze mogą powodować otyłość lub cukrzycę. Jak deklaruje producent: Kiełbasy MEATLOVE to pełnowartościowe, gotowe do podania, jedzenie dla wszystkich psów, również dla alergików, psów z chorą wątrobą lub trzustką, psów z nadwagą, cukrzyków oraz epileptyków.

Firma MeatLove bardzo dba o swoich klientów i jako jedna z nielicznych podaje procentową zawartość węglowodanów na opakowaniach. Do produkcji kiełbas używane są całe części mięśni i podrobów wykorzystywanych również w produkcji spożywczej. Wszystkie surowe składniki dostarczane są od lokalnych rzeźników, farm dziczyzny i drobiu, a wypełniacze zbożowe, przemysłowe, ani paszowe nie są wykorzystywane. Nie wykorzystywane są również składniki wysoko przetworzone, mączki (mięsne i roślinne), jak i składniki GMO.

Bardzo podoba mi się świadomość i deklaracje firmy względem, chociażby BHA/BHT czy etoksykina (EQ) (przeciwutleniaczy dla tłuszczów), wokół których narosło sporo kontrowersji odnośnie rakotwórczości i choć wiele badań udowodniło ich bezpieczeństwo, osobiście wolę unikać potencjalnie niebezpiecznych dodatków zarówno w żywności ludzkiej, jak i psich karmach.

Co więcej, wymaganie pisemnych deklaracji od dostawców oraz ich weryfikacja w regularnych odstępach czasu poprzez niezależne badania w wyspecjalizowanych laboratoriach wiele dodaje firmie w moich oczach. W dzisiejszych czasach największym ryzykiem i zagrożeniem niemal w każdej firmie zajmującej się żywnością (ale analogicznie paszami i karmami) są dostawcy surowców, bowiem jakość i bezpieczeństwo produktu końcowego zależy przede wszystkim od użytych surowców i często pomimo restrykcyjnych procesów w zakładach produkcyjnych, pomimo wielu analiz ryzyka to zafałszowany, niezgodny ze specyfikacją surowiec leży u podstaw większości problemów z produktem gotowym. Bardzo cieszy mnie, że producenci MeatLove są tego świadomi i nadzorują swoich dostawców, w sposób zapewniający dostępność składników faktycznie najwyższej jakości.

Kolejnym plusem mówiącym wiele o świadomości firmy jest stosowanie opakowań niezawierających BPA. Bisfenol-A, który w 2018 roku został zakazany w stosowaniu w opakowaniach do bezpośredniego kontaktu z żywnością, ze względu na stwierdzony negatywny wpływ na ludzki organizm. Cudownie, że przeniesiono to doświadczenie na opakowania stosowane w karmie dla zwierząt.

Ostatnim elementem wartym uwagi jest proces produkcyjny, o którym producent pisze w następujący sposób: „Dzięki lekkiej pasteryzacji, kiełbasy zachowują więcej właściwości odżywczych i można je przechowywać w temperaturze pokojowej”.

To tyle zachwytów nad samymi produktami z punktu widzenia technologicznego, a jak w praktyce?

No… kochani REWELACYJNIE! Elza zakochała się w kiełbasach! Zupełnie olała suchą karmę, którą na początku również dostawała, jasno deklarując, że od dziś będzie jadła tylko i wyłącznie MEATLOVE. Donner również kilku spróbował i w obu przypadkach karma MeatLove przyjęła się wspaniale. Żadnych gazów, żadnych rozstrojów żołądka, czy nieprzyjemnych wyziewów. Elza jadła jedną kiełbasę (800g) dziennie i nie zaobserwowałam u niej ani spadku, ani wzrostu wagi. Niestety nie jestem w stanie określić czy pies nie był głodny przy takim dawkowaniu, bo Ela nie należy do psów, które lubią jeść, z drugiej strony, przy tej karmie obawiam się, że mogłaby zjeść i trzy porcje karmy w ciągu dnia – po prostu z łakomstwa. Ogólnie karma ma świetny skład (dostępny na stronie producenta, ja wrzucam poniżej jednej przykładowy), bardzo wysoką jakość i mega smakowitość.

Skład: Łosoś z ryżem i marchewką

80% łosoś i wołowina (31% łosoś, 29% mięso wołowe, 15% serce wołowe, 5% wątroba wołowa), 12,5% marchewka, 2,8% tarty orzech kokosowy, 2% dynia, mielone pestki dyni, sól morska, suszone skorupki jaj, spirulina, ekstrakt z korzenia juk

Podsumowując karmę MeatLove w kilku punktach:

  • 100% składników klasy spożywczej i czytelny krótki skład,
  • bardzo wysoki procent mięsa (80% – 90%),
  • niska zawartość węglowodanów, zaznaczona w składzie analitycznym na etykiecie (2,4% – 5,7%)
  • mięso i podroby dostarczane świeżo po uboju,
  • różnorodne receptury i kompozycje dla zrównoważonej diety,
  • bez konserwantów, środków aromatyzujących i barwników,
  • wolne od przeciwutleniaczy, cukru lub chemicznych środków wiążących,
  • bez mączki z tuszy, taniego materiału wypełniającego lub ubogich odpadów poubojowych
  • produkcja niemiecka
  • ekologiczne opakowania, wolne od BISFENOLU-A
Ogółem: 108, dzisiaj: 1

Leave reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *