Strona główna Testy i recenzjeLegowiska, kennele, maty Królewskie legowisko dla prawdziwej księżniczki

Królewskie legowisko dla prawdziwej księżniczki

autor Amelia Bartoń - zamerdani.pl

Ostatnimi czasy tylko Donner dostaje i testuje legowiska, najpierw ze względu na to, że szukaliśmy czegoś dużego, aby owczarek mógł się rozłożyć. Potem ortopedycznego by na starość i przy zwyrodnieniu kręgosłupa było mu wygodnie. I tak ciągle łóżka dobierało się pod owczarka, a Ela dostawała spadki po starszym bracie. W końcu jednak przyszedł czas, że i Ela zasłużyła na nowe legowisko tylko dla niej, za sprawą Top for Dog.

Legowisko nie byle jakie, bo królewskie legowisko od Royal Vision, jak sama nazwa wskazuje, w sam raz dla naszej małej księżniczki.

Legowisko z serii premium charakteryzuje się kilka urozmaiceniami, które niezwykle przypadły do gustu Eli. Poza samym legowiskiem „pontonem” wraz z wkładaną poduszką z ortopedycznym wkładem, mamy osobną matę albo pod legowisko, albo jako dywanik przed legowiskiem (lub osobny kocyk podróżny). Do tego jest urocza poduszeczka i pluszowa kość, ale to nie wszystko! Największą zaletą łóżka jest dodatkowy dopinany na guziczki (napy) koc, który zamienia legowisko w norkę, namiot, lub po prostu pozwala psu się okocykować, a moje psy uwielbiają, kiedy się je kocykuje szczególnie, jak zmarzną po jesiennym, deszczowym spacerze.

Seria Premium to niezwykle miękkie, milutkie w dotyku, a przede wszystkim bardzo praktyczne i piękne legowisko.

Lepiej bym tego nie umiała opisać. Tkanina tapicerska jest tak przyjemna, że sama z chęcią bym się do niej przytulała. Dodatkowo od spodu materiał jest nieprzemakalny przy czym sam w sobie jest wyjątkowo trwały – nie daje się psim pazurom i zębom, a one miały swój udział w testach, szczególnie kiedy Ela zagrzebuje się w kocyki niemal z nimi walcząc, tak by najwygodniej się umościć.

Poduszeczki są mięciutkie (my wybraliśmy wkład ortopedyczny z pianki MEMORY VISCO, która zapamiętuje kształty, w końcu niech Ela też ma luksusy), samo wypełnienie jest antyalergiczne (takie, które stosuje się w zabawkach dla dzieci), a tkaniny posiadają certyfikat OEKO-TEX Standard 100 klasa II.

Producent deklaruje, że legowisko można prać w pralce lub czyścić chemicznie. Przez okres testów nie udało mi się zabrudzić legowiska do tego stopnia by trzeba było je prać. Faktem jest, że legowiska moich psów wbrew pozorom nie brudzą się jakoś strasznie i pierzemy je dwa maksymalnie trzy razy do roku, a na co dzień większe zabrudzenia wycieram zwykłymi wilgotnymi ściereczkami lub w przypływie weny traktuję odkurzaczem piorącym. Także Legowisko Royal Pet nie doczekało się potrzeby prania, a niewielki odciski psich stópek bez problemu usuwałam wilgotną ściereczką.

Kiedy legowisko przyszło do nas, a ja je wypakowałam, powiem Wam, że trochę zmartwił mnie rozmiar. L : 98 cm x 88 cm/82 cm x 72 cm, był niemal taki sam, jak M od innego producenta. Trochę się zmartwiłam, zastanawiając jak Ela się pomieści (zresztą zobaczcie, jaka ona wydaje się duża w porównaniu do legowiska na zdjęciu gdzie stoi na nim bez podusi… Szybko jednak moje obawy okazały się bezpodstawne, bo Ela zanurkowała w legowisko i niemal w nim zniknęła. Tym bardziej się zdziwiłam, kiedy wieczorem Donner postanowił wypróbować nowy nabytek. W duchu zaśmiałam się, że siądzie swoim wielkim zadkiem i będzie wyglądał jak dogi z memów, które chcą się położyć na kocim legowisku. A tu o dziwo, bez większego zwijania się upchnął się cały na Elkowym legowisku i uciął sobie drzemkę, aprobując cichym pomrukiem przykrycie go. Co ciekawsze owczarek bardzo docenił ‘norkę’ zupełnie inaczej niż Ela, która traktuje ją jako miejsce do moszczenia się – grzebania, zakopywania itp., ale nie nakrywa się nim, tylko sobie robi z niego idealne gniazdko. O tyle Donner bardzo szanuje kocykowanie i nie chce wejść na legowisko, póki nie podniesie mu się rąbka koca, nie otuli, a owczarek ogranicza się jedynie do chowania pod kocem głowy, kiedy ktoś coś od niego chce (co też Wam pokazywałam na InstaStories).

Tym bardziej jestem pozytywnie zaskoczona tym legowiskiem, że z pozoru wizualnie małe okazało się być mega pojemne. I choć nie polecałabym go dużym psom – tak wiem, mimo że Donner się mieści, ale chyba lepiej wziąć dla owczarka opcję szycia na miarę, tak przy psach średnio-dużych spokojnie daje radę, choć na pierwszy rzut oka jego rozmiary mogą Was zmylić. A samo legowisko jest czaderskie, a pomysł na ‘norkę’ zdecydowanie zasługuje na tytuł TOP 2020.

 

Ogółem: 124, dzisiaj: 3
0 komentarz
0

You may also like

Zostaw komentarz