24Cze

Legowiska Bueno Pet „Sofa Ortopedyczna Special Grafit”

W naszym domu psy od zawsze miały wyznaczone swoje miejsca. Każdy osobne w salonie i jedno Donnera pod drzwiami wejściowymi. W efekcie czego salon był przygotowany pod psy, a nasze kudły i tak polegiwały gdzie popadnie – najczęściej pod nogami.

Kiedy zostaliśmy wybrani do testów Legowiska Bueno Pet „Sofa Ortopedyczna Special Grafit w Top For Dog, zapadła męska decyzja – inne legowiska znikają. I tym oto sposobem pojawiło się jedno wielkie legowisko zamiast dwóch.

Legowisko wybraliśmy pod owczarka, żeby mógł się na nim wygodnie rozciągnąć, więc zdecydowaliśmy się na rozmiar L. I przede wszystkim wielkość legowiska robi wrażenie, choć miałam opory czy L podoła moim wymaganiom! Jest tak duże i wygodne, że pewnego popołudnia M. zaległ na nim czytając książkę i uciął sobie całkiem przyzwoitą drzemkę.

Także legowisko jest bardzo duże i spokojnie mieszczą się na nim dwa psy, co nie przekłada się na samą Elę, która jakimś dziwnym trafem zawsze ułoży się na nim w taki sposób, że z niego wypada. Ale to Ela, bo Donner mieści się idealnie, choć i tak zazwyczaj kładzie się na jednej połowie.

Wykonanie legowiska zasługuje na wielką pochwałę. Jest zrobione z sercem, bez niedoróbek, krzywych przeszyć czy nieładnych łączeń. Wszyte zamki schowane są w załamaniach łóżeczka, ale dzięki dobrze przemyślanemu szyciu możemy wywinąć całe legowisko na drugą stronę i bardzo łatwo wymontować poduszki w celu wyprania pokrowców, co wierzcie mi, nie jest takie oczywiste, bo kilka psich łóżeczek w życiu przerobiłam i zawsze miałam problem, jak nie z wyjęciem poduszek, to później z ich powkładaniem. W efekcie czego legowiska nie były prane częściej niż raz w roku tylko odkurzane i wycierane na mokro.

W trakcie testów legowisko nie uległo praktycznie żadnemu zabrudzeniu, więc nie było potrzeby prania go, mimo że moje psy w ilościach nieograniczonych korzystają z naszego mikro ogródka i często wracają ze spacerów po łąkach i kąpielach lekko niedosuszone. Elce zdarza się na legowisku również spożywać co smaczniejsze kąski.

Myślę, że sporą robotę w zachowaniu czystości legowiska zrobiły dołączone do zestawu dwa kocyki. O tym by legowiska „okocykowywać” pomyślałam już dobre kilka miesięcy temu, kiedy stoczyłam prawdziwą walkę z upychaniem poduszek do pokrowca. Wówczas wpadłam na genialny pomysł, stosowanie kocyków, którymi wyścielałam legowisko w efekcie czego miałam do prania tylko kocyk nie cały pokrowiec. Kiedy więc w paczce wraz z legowiskiem znalazły się dwa kocyki, spójne wizualnie z modelem łóżka uwielbienie dla firmy i ich przemyślenia potrzeb opiekuna psa wzrosło dwukrotnie. Od samego początku jeden kocyk wyściela legowisko, drugi zaś stanowi osobny kocyk „przenośny”. Dzięki temu prostemu zabiegowi legowisko jest naprawdę czyste, a wszystkie kłaczki gromadzą się na kocyku, który wyjmuję wraz z nimi, a samo legowisko odkurzam najzwyklejszym odkurzaczem, drobne plamki wynikające z zaślinienia przecieram mokrymi chusteczkami i to wszystko.

Czy warto zaufać temu legowisku, jeśli chodzi o komfort naszego psa? Myślę, że tak, jak podaje producent:

„…ważne aby legowisko miało najprostszą na świecie funkcje. BYŁO WYGODNE. Sofa Special jest wypełniona granulatem gąbki ortopedycznej. Choć wygoda jest efektem ubocznym dbania o zdrowie stawów, to jest niezwykle dobrą wiadomością. Zdarzało się i zdarza dość często, że psiaki wybierają nasze legowiska zamiast łóżek swoich właścicieli czy kanap, fajnie co ?”

Dodatkowo warto wziąć pod uwagę testy wytrzymałościowe przedstawione w filmie producenta. Cóż… moje legowisko nie ma w planach znajdowania się na budowie więc nie widziałam sensu rozjeżdżania go autem w celu weryfikacji wytrzymałości, ale test zabawy psów, które skakały po nim, tarmosiły się na nim i traktowały jako „twierdzę, o którą walczymy, i której bronimy” przeszło bez zarzutów. Materiał porwany nie jest, pozaciągany również nie. Co więcej, legowisko przyjechało do mnie zwinięte niemal w kulkę. Potem pojechało z nami do Lublina i z niego wróciło, upchnięte do małego bagażnika. Pomimo upchnięcia na siłę, czyli pozgniatania w każdą możliwą stronę legowisko po rozłożeniu w najmniejszym stopniu się nie odkształciło, co jest olbrzymim plusem. Bo, mimo że jest wielkie da się je całkiem kompaktowo złożyć i przewieźć bez obawy o jego zniszczenie.

Podsumowując – legowisko BuenoPet jest dla mnie wyjątkowym produktem. Faktem jest, że mam niewielkie porównanie w legowiskach, bo poza materacykami legowiska „lepszej klasy” miałam dwa i choć jestem z nich zadowolona, to BuenoPet naprawdę robi robotę. Sprawdziło mi się rewelacyjnie, psy wylegują się na nim z wyraźną rozkoszą – tu muszę dodać historię z Lublina. Donner tam, starym przyzwyczajeniem, kiedy był jedynym ukochanym pieskiem, sypia ze mną (Elza z mamą). Ale w momencie rozpoczęcia testów legowiska, Donner zrezygnował ze spania na łóżku, oklepując moje zaproszenie, by przyszedł się przytulić rozkosznym machaniem ogona, kiedy rozciągnięty na całej długości legowiska relaksował się na swoim królewskim łożu. Nie sądziłam, że to się stanie i kiedy pisząc tą recenzję zajrzałam na stronę producenta, gdzie wspomina, o tym, że zdarza się, że psy wybierają legowisko BuenoPet zamiast łózka opiekuna, to zaśmiałam się w duchu. No, fajnie brzmi! Ale nie sądziłam, że to możliwe, a jednak! Donner jest tego dowodem. Także psy są wyraźnie zadowolone, a ja wróżę tej sofie długi żywot, a sobie komfort z użytkowania go, a przy okazji  zawdzięczam mu odświeżenie designu mieszkania, oraz zminimalizowanie ilości legowisk w domu.

  • Wymiary: 120 x 85 x 32 cm
  • Wymiary do leżenia: 80 x 50 cm
  • Waga psa: 30+ kg

Ogółem: 419, dzisiaj: 2

Leave reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *