Strona główna Testy i recenzjeSmycze, obroże, szelki i kagańce Szelki FULMO – nowość od Sali.pl

Szelki FULMO – nowość od Sali.pl

autor Amelia Bartoń - zamerdani.pl

Kiedy mamy taką ciepłą jesień, jak ta (i kilka ostatnich) – bez deszczu, śniegu z dość wysoką temperaturą, to zawsze wtedy przypomina mi się pewien dzień lutego 2015 roku (dokładnie niedziela 15.02.2021), kiedy to pierwszy raz poszłam z Donnerem biegać. Kilka dni wcześniej zamówiłam jego pierwsze sledy i swój pas F i rozpoczęliśmy naszą przygodę z bieganiem oraz zakochaliśmy się w produktach od Sali.pl

Od tego dnia ich szelki, pasy, smycze i obroże towarzyszą mi na każdym spacerze, czy to miejskim, czy tekkingu po lesie i w górach, a nawet na zawodach.

Jestem absolutnie zachwycona jakością tych produktów, tym jak komfortowo czują się w tym sprzęcie moje psy (i mój kręgosłup) oraz kontaktem z firmą. Ta niepozorna polecajka sprzed niemal siedmiu lat zaowocowała piękną współpracą i niezwykle cieszę się, że mogę jako jedna z pierwszych pokazywać Wam i opowiadać o nowościach Sali.pl, a od 2015 roku przetestowałam od nich niemal wszystko (może tylko poza pasem discovery – jak do tego doszło, nie wiem).

Dlatego dziś, kiedy Twinsy dzielnie paradują w swoich V-Trekach w rozmiarze S (o samych V-Trek pisałam Wam rok temu tutaj), na zmianę w szytych na zamówienie guardach, Elza pokaże Wam nowy model Fulmo.

Jeśli te szelki kojarzą Ci się ze speedami, to masz sto procent racji (a więcej o speedach przeczytasz tutaj)! Fulmo to ich odświeżona stiuningowana wersja! Speed cieszą się olbrzymią popularnością (tak jak patrzę po Waszych pieskach i pieskach w internecie) i myślę, że są najchętniej wybieranym modelem szelek półsportowych dla osób, które chcą zacząć aktywności z psem, ale nie wiedząc, czy to na pewno dla nich lub poszukują czegoś uniwersalnego i na spacer i trekking i do biegania.

Nic więc dziwnego, że to waśnie ten model doczekał się odświeżenia, bo jak mało który potrafi sprostać niemal wszelkim wymaganiom.

Fulmo to zabudowane szelki przypominające guardy o przedłużonym tyle. Dzięki takiemu rozwiązaniu nadają się do sportowego wykorzystania, fajnie rozkładając uciąg czy to podczas biegania, czy wspinaczki po górach. Oczywiście nie wykorzystamy ich przy zaawansowanym bieganiu czy ciągnięciu – do tego lepiej nadadzą się sledy i sport sledy (przeczytasz o nich tutaj), ale kiedy myślimy o sporcie amatorsko, dla swojej i psa aktywności – Fulmo to bardzo dobry i rozsądny wybór.

 

Zakładane są przez głowę (obręcz w szyi jest nierozpinana), jedyna regulacja jest w obrębie brzucha. I tu uwaga! Dobierajcie szelki maksymalnie najmniejsze, jakie przejdą przez głowę Waszemu psu. (Jak to zrobić – zajrzyj na film lub zrób pętle z centymetra krawieckiego, najmniejszy otwór, który wejdzie przez głowę i będzie stabilnie pewnie leżał na szyi psa nad łopatkami, to właśnie Twój rozmiar). Wiele osób ma problem z dopasowaniem tych szelek i często kupują je za duże, co później prowadzi do ich przekręcania się, bo są za długie. Tak samo mierząc obwód psa w brzuchy w przeciwieństwie do zwykłych guardów nie robimy tego około trzech palców za pachą, tylko dalej – na końcu żeber. I na koniec pamiętajcie, że właściwie dopasowane szelki są w momencie napięcia podczepionej do nich liny, dopiero wtedy widzimy jak się układają, bo w stanie „spoczynku” ich ułożenie może być mylące.

Czym różnią się Fulmo od Speed?

Przedni pasek (na klacie) wizualnie wydaje się cieńszy w Fulmo z uwagi na szerokie czarne oblamówki. Nie jest też jednolity jak w Speed, tylko wizualnie łączy dwie obręcze – szyi i brzucha, przez co szelki wyglądają nowocześniej i bardziej sportowo.

Jednak to z tyłu – na plecach mamy największą zmianę. Jest nią dodanie mega wygodnej gumowanej rączki, tak bardzo brakującej w modelu Speed. Czasem czy to podczas biegania, czy trekkingu musimy podnieść lub przytrzymać psa (ja zazwyczaj musiałam Dosia przytrzymać, kiedy postanowił zrobić komuś straszonko). Zapięcie psa za kółeczko na przedłużonym tyle było bardzo wygodne w aktywności, ale masakrycznie utrudniało zapanowanie nad rzucającym się psem. Rączka wiele ułatwia, pozwalając przytrzymać psa przy nodze, bez obawy, że źle chwycimy za smycz i amortyzator da zbyt dużo wolności psu. Tym bardziej na górskich szlakach (czy to na HDR) rączka ułatwi podniesienie i przytrzymanie psa, kiedy chcemy pomóc gdzieś mu się wdrapać.

Kolejną zmianą jest inny rodzaj kółeczka – w Fulmo zastosowano dużo mniejsze, czarne kółeczko, które ślicznie komponuje się z szelkami (mało rzuca się w oczy), a z uwagi na rozmiary pozwala na to by podpięty od smyczy karabińczyk niemal w całości mieścił się na szelkach, nie obijając się o plecy psa. A w samo czarne przeszycie na plecach dodano odblaski (odblaski są zawsze super!) – znaczy Wy już dostaniecie Speedy z odblaskiem, moje sprzed dobrych kilku lat jeszcze go nie miały.

Trzecią zmianą na plecach (nad którą ubolewam) jest likwidacja dodatkowego kółeczka przy szyi. Rzadko kiedy korzystałam z niego do zapięcia smyczy, ale to było idealne miejsce na identyfikator czy dopięcie światełka, bo jak wiecie mam obsesję na punkcie oznakowywania swoich psów (tak czasem zdarzało się, że identyfikator był przy szelkach, obroży i dodatkowej obroży z GPS), więc niemożliwość przypięcia do szelek identyfikatora powoduje u mnie chwilowy napad paniki, bo co będzie, jak pies zgubi obrożę. Chyba najfajniej pod tym względem były przemyślane H-Trek (recenzja tutaj), gdzie uwzględniono małe kółeczko z przodu idealne na identyfikator i światełko.

Ale wracając do porównania Fulmo i Speed:

Jeśli chodzi o rozmiary szelek, szerokość paska czy ich wagę to według mnie nie ma żadnej różnicy. Tak jak pisałam na początku, czarne przeszycia na brzegach wizualnie slimują szelki, ale to tylko złudzenie, że są cieńsze, czy krótsze.

Ostatnią zmianą jest podszycie (i znowu porównuje swój model sprzed kilku lat z FULMO, w obecnych Speed też dostaniecie już nowe podszycie, przez co szelki są nieco sztywniejsze niż były kilka lat temu) – dawniej stosowana była siateczka, miękka i oddychająca, w którą tragicznie potrafiło się nabijać igliwie i piasek, jak pies się wytarzał. Obecnie stosowany jest inny również oddychający, miękki materiał, w który według mnie nabija się mniej brudu.

I to tyle różnic pomiędzy Speed, a Fulmo. Myślę, że odświeżając psią garderobę warto pokusić się o nowy model, bo według mnie jest o wiele bardziej praktyczny i nowoczesny, ale z drugiej strony Speedy i nam i Wam służyły tyle lat, więc… co kto woli!

Tekst powstał przy współpracy z Sali.pl

Ogółem: 784, dzisiaj: 1
9 komentarzy
0

You may also like

9 komentarzy

Kelly 25 grudnia 2021 - 11:35

Wow.

opublikuj
Tomasz 1 lutego 2022 - 12:05

Witam,
czy to przeszycie, łączenie szelek w obręczy brzucha i szyji w Fulmo nie uwiera dodatkowo psa?

opublikuj
Amelia Bartoń - zamerdani.pl 1 lutego 2022 - 14:51

Cześć, wydaje mi się, że nie – w sensie nie widać by sprawiało to Eli dyskomfort, ale też nawet jak pies ciągnie w tym miejscu nie ma stosunkowo dużego napięcia na brzuch by było to jakkolwiek odczuwalne. To samo jest w V-Trek, w których wszystkie moje psy chodzą codziennie i też ciągnął i ani kudłatemu Donnerowi, ani łysym brzuszkom Twinsów w niczym to nie przeszkadza, ani ich nie obcierało. Ale nie wykluczam, że delikatniejszy pies może to odczuwać. U mnie – nie ma z tym problemu. 😉 Ps. ja się zawsze bardziej martwiłam o plastikowe sprzączki i klamry na taśmie czarnej, gdzie nie ma pod nią różowego podszycia na bokach, ale też nie widać by to psom przeszkadzało.

opublikuj
Klaudia 8 lutego 2022 - 19:55

Zastanawiam się nad ich zakupem. Czy w razie kiedy bieganie nam się nie spodoba nadadzą się one na zwykle spacery albo do podróży komunikacją miejską?

opublikuj
Amelia Bartoń - zamerdani.pl 11 lutego 2022 - 06:08

Hej w teorii tak, jak masz ogarniętego psa. Ja dużo w speedach (model bez rączki) chodziłam z Donnerem na codzień, ale kontrola nad psem w nich jest dużo trudniejsza niż w guardach czy na obroży, bo smycz jest zapięta dużo dalej. Oczywiście jest to wykonalne, ale trzeba pamiętać, że to mimo wszystko szelki sportowe (pół sportowe) więc nigdy nie dadzą nam takiej kontroli w miejskich warunkach jak obroża czy guardy.

opublikuj
Oliwia 11 lipca 2022 - 13:45

Część, powoli zaczynam swoją przygodę z bieganiem z psem. Na razie po prostu robimy małe truchtanie w czasie spacerów. Zaczęłam myśleć o sprzęcie, żeby móc bezpiecznie zacząć biegać. Przeczytałam chyba wszystkie recenzje i dalej nie wiem, co wybrać, jeśli chodzi o szelki dla psa. Moj owczarek szetlandzki zna komendę „naprzód ” ale na razie nie widzę opcji, żeby psina chciała mnie ciągnąć, zdecydowanie woli biegać przy nodze. Z tego co zdążyłam przeczytać żadne sledy się nie nadadzą. Myślałam o H-trekach, ale z Twojej recenzji wynika, że może się nadadzą, ale pewnie nie jest to najlepszy wybór. A może jednak? Skoro dopiero zaczynamy i na razie pies będzie biegał na luźnej smyczy? Z góry dziękuję za pomoc, bo już mi głowa pęka od natłoku sprzętowych informacji

opublikuj
Amelia Bartoń - zamerdani.pl 12 lipca 2022 - 09:30

Hej, no dokładnie, jak psiak nie ciągnie bądź nie biegnie przed Tobą na tyle by utrzymywać napięcie liny – sledy i ich odmiany nie mają sensu. Speed i Fulmo są okej, ale będą się przekręcały od karabińczyka i smyczy na tą stronę na którą będzie zwisało, bo one też najlepiej sprawdzają się przy napiętej linie. Jeśli Ci to nie przeszkadza to będzie dobry wybór, jeśli nie lubisz przekręconych się szelek to na początek wybrałabym zwykłe bezuciskowe guardy(takie z szerszym przodem), a z Sali np V-Trek. One są jak H-Trek ale nie rozpinają się w szyi i nie luzują, więc jak się dobrze wyreguluje to są super, a jak pies nie ciągnie bardzo mocno to do biegania też będą ekstra. Moje psy np. chodzą w nich po górach, gdzie ciągnął i super się sprawdzają.

opublikuj
Karola 5 sierpnia 2022 - 09:54

Cześć, nasz Soniś ma 10 kg i chcemy zacząć chodzić z nim po górach. Lepiej Twoim zdaniem nadadzą się V-treki czy Fulmo?

opublikuj
Amelia Bartoń - zamerdani.pl 5 sierpnia 2022 - 14:36

Cześć! Zależy od Twoich preferencji i tego czy pies ciągnie na spacerze czy raczej chodzi na luźnej smyczy. Jeśli ciągnie Fulmo będą lepsze dla niego, jeśli nie – mogą mu się przekręcać. Wówczas lepsze są V-Trek, które też są bardziej uniwersalne, bo to takie bezuciskowe, zabudowane guardy. 😉

opublikuj

Zostaw komentarz